Trochę więcej niż 9 piosenek na ciepłą jesień

 

Przy ostatnich 11 piosenkach na zimną jesień obiecałem, że jak tylko włączą mi w bloku ogrzewanie to postaram się o sequel. Ciepła woda popłynęła w rurach wczoraj, jest zatem i zapowiedziana “część druga” tego naszego mikrocyklu. Co z tego, że kaloryfer zapowietrzony i tyle mi z tego ciepła przybędzie. Trzeba dotrzymywać słowa :)

Tym razem podrzucam Ci (chyba) 13 piosenek na jesień ciepłą i bez kataru. Taką z wieeelką kawą pod ręką.

Hall & Oates – You Make My Dreams Come True

Na początek trzeba rzucić czymś energicznym. I wąsatym. Żeby przegonić płynącą z nieba szarość i jeszcze bardziej zachęcić do współpracy ten kurka jego majteczki zapowietrzony kaloryfer.

Poza tym słuchanie tej piosenki w jesień a nie w summer jest na swój sposób perwersyjne. Hehehermetyczne żarty.

(Link do Youtube)

Nicolaj Grandjean – Shift To Reverse

Wynikłe z pewnej cudownej znajomości odkrycie minionych miesięcy. n*Grandjean, Duńczyk z urodzenia, jest super. Chociaż trzeba do jego smutku trochę przywyknąć. Poważnie się wahałem, czy nie umieścić go w zestawieniu jesiennej muzyki chłodnej, ale nie, bardziej pasuje tu. Nicolaj jest smutny, ale pełen nadziei. Nadzieja zawsze wytwarza ciepło.

Ten utwór mogą kojarzyć fani serialu House of Lies, ale polecam cały album. Zresztą, album. Dyskografię! Poważnie :)

(Link do Youtube)

Nujabes – Voice of Autumn

Nie miałem nigdy przyjemności poznać Seby osobiście (zresztą, z reguły się tej przyjemności nie ma), ale i tak za nim tęsknię. Jakoś tak i dziwnie i głupio, że mając przed sobą tyle lat twórczości i rozwoju nie usłyszymy już nic więcej. Nigdy.

Niech więc brzmi. Jesienią, skoro jesień. Potem będzie brzmieć zimą.

(Link do Youtube)

Alexander – Truth

Mam za to nadzieję, że usłyszymy jeszcze baaaaaaaaaardzo wiele od Alexandra. Tak jak od jakiegoś czasu poważnie nadużywam twórczości Grandjeana jako artysty dojrzałego, tak z debiutantów przyznaję pełne poparcie temu tutaj. Ten klimat robi mi z psychiki pustkowie, z cudem ocalałych synapsów – kowbojów i złoczyńców a ostatnia zbłąkana myśl to oczywiście zgubiony w tym podłym świecie protagonista. Chcę to czuć częściej.

~~ Truth!

(Link do Youtube)

Norah Jones – Turn Me On

Ta kompozycja nie zestarzeje się już chyba nigdy. Norah silnie się rozwinęła w stronę muzyki rodem z produkcji Quentina Tarantino (a na jej muzyczny slot powoli czai się ewoluująca w niesamowitym tempie Regina Spektor), ale co klasyk to jednak klasyk. Gdybym miał lokal, wydałbym na licencję do tego albumu całą pozostałą mi z rabunkowej pożyczki kasę.

(Link do Youtube)

Atmosphere – Sunshine

Być może to dlatego, że skończyłem właśnie grać misję Franklinem. A być może dlatego, że beat tego kawałka zawsze brzmi jak ciepły wrzesień, gdy można jeszcze z kawą wyjść na chwilę przed blok i rozbudzić się razem z gęstniejącymi ulicami.

(Link do Youtube)

Yann Tiersen – La Noyee

Jesień = Amelia. Wahałem się jedynie “co z Amelii” tutaj wstawić, ale to nie była jakaś bardzo absorbująca decyzja. La Noyee to już powoli część mnie. Katuję ten utwór od… dziesięciu lat? Chyba od dziesięciu. Zawsze przypomina mi o spadających liściach.

(Link do Youtube)

Natasza Zylska – Kasztany

Skoro tak już dziś prywatnie rozmawiamy, to zdradzę pewien sekret. Przymierzam się poważnie do napisania notki o mojej ulubionej polskiej muzyce, ale to musisz jeszcze chwilę na nią poczekać. Dziś dam mej lokalnej miłości upust bardzo skromny. Zacznie się od głosu Nataszy Zylskiej i słowom, które natychmiast przywodzą na myśl warszawski Ogród Saski.

http://www.youtube.com/watch?v=DjLZ9xbTztU

(Link do Youtube)

The Tallest Man On Earth – 1904

Jesień to też Kristian.

Skoro ostatnio “udało mi się” z Lindsey Stirling, to jeśli ktokolwiek te słowa czyta, teraz bym chciał w podobny sposób poznać Matssona. Serio, nie żartuję! To jeszcze nie jest psychofaństwo, dopiero możecie się przekonać czym jest psychofaństwo :>

http://www.youtube.com/watch?v=ibEwxlV1ac4

(Link do Youtube)

Tom Jobim & Elis Regina – Aguas de Março

Jeśli należysz do osób dociekliwych, to pewnie zauważysz, że tytuł tej cudownej piosenki ma sporo wspólnego z – powiedzmy – marcem. Ale dzisiaj przymykam na to oko. Dzisiaj brzmi ciepłem, które można przenieść na wrzesień.

A tak w ogóle to kocham portugalski:)

(Link do Youtube)

Anna German – Tańczące Eurydyki

Skoro wrzesień to również ostatnie opcje, by w spokoju (i zdrowiu!) wrócić do domu późna nocą. Niech więc opowie swoją historię Anna. Na jej koncert też chciałbym móc kiedyś w życiu pójść, jest na tej samej liście co Jun, pełen skład Beatlesów i Freddie Mercury.

Swoją drogą – German, ale po mężu Tucholska:)

(Link do Youtube)

Sixto Rodriguez – Crucify Your Mind

… a jeśli zgodzimy się, że ciepło nie musi być zewnętrzne, ale też i wewnętrzne to na listę wskoczy na moment bohater filmu “Sugar Man“. Przy odrobinie uprzejmości i za przyczynkiem dobrej, imbirowej herbaty może zgodzi się zostać na dłużej :)

(Link do Youtube)

Mieczysław Fogg – Ja Mam Czas, Ja Poczekam

Chcę zamknąć tę listę chyba moim ulubionym polskim wokalistą i pieśniarzem lat minionych. Niebawem poświęcę mu w ogóle osobną notkę (odrębną od tej o polskiej muzyce), ale niech dziś pojawi się w honorowej roli człowieka, który nieodmiennie kojarzy mi się z jesienną elegancją. Napisałbym coś więcej, ale muszę zostawić cokolwiek do tego wpisu dedykowanego, więc niech dzisiaj reprezentuje go wyłącznie piosenka:

(Link do Youtube)

Swoje typy możesz dorzucić w komentarzu :)

Autorką zdjęcia z wiewiórką jest Maria Morri.

Buźki,

Andrzej Tucholski

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies