Autor: Andrzej Tucholski | 9 czerwca 2012 | Komentarze:
Tematy:

Ruchomy Dzień Dziecka – Iron Man, Avengers & Pewnie Nawet Disney (Chociaż Głównie Avengers!)

Tak się wkręciłem w tę wczorajszą akcję (no i mistrzostwa ogółem), że aż zapomniałem Ci opisać jak mi się podobali Avengersi :) Poszedłem na ten film do kina ostro spóźniony – dopiero parę dni temu, na jakiś nocny seans. Dostałem okularki, usiadłem na wyznaczonym miejscu, wyjąłem z plecaka colę i przypomniało mi się, jak te kilka ładnych lat temu siedziałem chyba nawet w tej samej sali tego samego kina na Iron Manie (chociaż pewnie wtedy jeszcze nie było 3D).

Zaostrzenie Apetytu

Był rok 2008. Po kilku pierwszych współczesnych filmach o superbohaterach, średnio udanych Spidermanach i bardzo średnio udanych X-Menach, poszedłem na ekranizację przygód Tony’ego Starka wiedziony głównie użytymi w trailerze kawałkami od AC/DC i Audioslave. To były wtedy moje dwa ulubiony zespoły :)

Nie spodziewałem się niczego szczególnego.

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Prawie cały film na przemian śmiałem się i milczałem, totalnie wbity w fotel. Zahipnotyzowany do granic. Świetne wykonanie, lekki humor, dobra ścieżka dźwiękowa, przyjemne efekty. Nick Fury po napisach. Zostałem kupiony razem z butami.

Był rok 2008 a mi się po raz pierwszy od podstawówki włączyła powtórna miłość do amerykańskich komiksów. Zacząłem też czekać na Avengersów.

Danie Główne

No i się doczekałem. Znałem przed seansem sporą część fabuły (well, komiksy, nie?), głównie dzięki znajdywanym w sieci gifom (no dobra, i gify), ale i tak czułem, że będzie zabawa stulecia. Nie zawiodłem się.

Humor ten sam co w Thorze, świetne uzupełnianie się wszystkich bohaterów (co łatwe nie jest – stajnia Marvela to potężna dzicz), bardzo celne oddanie specyfiki każdego z osobna (parkourowy Kapitan Ameryka <3), zapierające dech w piersi efekty specjalne i – po prostu – duża dawka leciutkiej, przystępnie podanej dobrej zabawy.

Avengers to jeden z najpotężniejszych komercyjnych molochów ostatnich lat, ale jeśli tak ma wyglądać amerykańskie kino robione dla kasy – ALEŻ PROSZĘ! Nie mam absolutnie nic do zarzucenia :)

Sceny Mistrze

(Teraz będzie trochę niewinnych spoilerków, więc jeśli jesteś jeszcze przed seansem to sugeruję od razu przeskoczyć do kolejnego akapitu, będzie bezpieczniej.)

Dialog na pokładzie fortecy Shield (ten, w którym Kapitan ucieszył się, że zrozumiał metaforę Starka), rozdawanie zaleceń zwieńczone … and Hulk – smash oraz poniższy fragment z … puny god sprawiły, że śmiałem się w głos, razem ze wszystkimi w kinie. Wielkie brawa dla scenarzystów i reżysera. Zarówno pomysły jak i ich wykonanie wyszły super.

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Jestem też wielkim fanem końcowej sceny bitwy o Manhattan. Przeplatanie się teatrów działań poszczególnych bohaterów zostało zaprojektowane z zegarmistrzowską precyzją i bywały momenty, w których całej sali wyrwało się pełne emocji WOW! Podziwiam, cenię, uwielbiam.

Dygresja – Będzie Deser?

Dobre Czasy dla fanów gier i komiksów trwają w najlepsze, a po ostatnim trailerze puszczonym do sieci przez Disneya jestem więcej niż pewien, że trwać będą nadal.

Sami zobaczcie, co niebawem będzie w kinach :)

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Podsumowanie

Pamiętam taki jeden wyjątkowo fartowny dzień z czasów przedszkola. Z jakiegoś powodu miałem zostać w domu. Miałem wtedy kilka lat, nie pamiętam ile. Rozwaliłem się szczęśliwie przed telewizorem i włączyłem Fox Kids. Zaczynał się właśnie odcinek – chyba – Spidermana lub X-Menów, który ostatecznie okazał się być kilkugodzinną sagą o jakiejś kosmicznej rozgrywce o przyszłość wszechświata, gdzie wszystko miało miejsce na jakimś odpowiedniku Diuny a w fabule przecinały się historie kilkunastu superbohaterów.

Chłonąłem to jak zły. Aż do wieczora.

Podobne emocje wzbudzają we mnie gry – Bycie Graczem To Przywilej – click & enjoy :)

I dokładnie tak samo czułem się na Avengersach. Ta produkcja to jeden wielki hołd dla wszystkich maniaków supermocy, komiksów i gier. Wizualna uczta pełna przyjemnego i zwiewnego humoru oraz głośnych, spektakularnych akcji.

Dzięki takim filmom mogę mieć dzień dziecka kiedy tylko chcę :)

Przesyła ciepłe pozdrowienia Twój bloger,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Ejejeejej! Jeśli jeszcze Cie tam nie było to koniecznie śmigaj i weź udział w konkursie Mazdy (póki jeszcze można – zamykam akcję jutro o północy i wyniki lecą w jestPoranku), bo i nagrody fajne i sama, zabrakło mi słowa – kompetencja? Rzecz do zrobienia? – całkiem prosta i przyjemna. Zapraszam :)

A jeśli ciekawiła Cię ta sytuacja z moim internetowym sobowtórem, to możesz zajrzeć do notki z powrotem, dodałem dwie interesujące aktualizację rzucające na ten bajzel trochę nowego światła.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!