Autor: Andrzej Tucholski | 5 lipca 2012 | Komentarze:
Tematy:

Nokia Lumia 610 – Zawsze Na Mieście (Na Plaży Też)

Pamiętasz jeszcze mój skrajnie niedorobiony, poprzedni telefon? Ten, który się przekręcał i zawieszał sam z siebie, zupełnie jak świnka? Bo ja na szczęście powoli zapominam. Nokię testuję na bardzo różne sposoby i jak na razie wychodzi ze wszystkiego zwycięsko. 

Markę Lumia pomagał startować deadmau5. To był dokładnie ten sam dzień, w którym stwierdziłem, że to mogą być dobre telefony, ale ja jestem bardzo podatny na hype. Dobrze zatem, że Microsoft wykazał się daleko idącą odwagą i mogę teraz zweryfikować tę wstępną opinię samodzielnie. Bez telefonu się przecież z domu nie ruszam :)

Co Mi Się Podobało?

Sporo rzeczy. Przede wszystkim Lumia jest inna niż wszystkie inne telefony. Ma kafelkowe menu do samodzielnego ustawienia i tak naprawdę tutaj się kończy graficzna część jej interfejsu. Reszta to typografia. Piękna typografia.

Oraz sporo małych żartów – ikonka baterii w momencie krytycznie niskiego poziomu energii nie wyświetli piorunka albo kabla, tylko małe serduszko. Kafelek odpowiedzialny za smsy ma z kolei na sobie emotkę ;-), która po dostaniu więcej niż 4 lub 5 wiadomości zamienia się w :-0.

Ładne są też dźwięki kliknięć lub zablokowania ekranu, przyjemnie przesuwają się tabele z tekstem przy przechodzeniu do kolejnych ekranów, efektownie zgrywają dane kontaktów z ich social-mediowymi uzupełnieniami. Uwielbiam takie drobiazgi :)

Największym robiącym robotę drobiazgiem jest zresztą sam system Windows Phone. Jego lekkości nie umiem do niczego przyrównać – kafelki reagują w sekundę, aplikację włączają się i wyłączają równo z oddechem; nic się nie zawiesza, nic nie przeszkadza. Abstrakcyjna odmiana po tym moim poprzednim klocku.

Co Bym Poprawił?

To zależy. Jestem takim dziwnym użytkownikiem smartphone’ów, który jednak przede wszystkim z nich pisze i dzwoni. Relatywnie małej liczby dostępnych aplikacji nawet nie zauważyłem. Ale jeśli jest to dla Ciebie ważne – warto pamiętać, że lumiowy Marketplace to w branży ledwie berbeć. Appstore’a też nie od razu zbudowano. Chociaż fakt, niektóre programiki powinny trochę szybciej bo wyczuwalnie odbiegają od błyskawicznego środowiska. Ich kolejne wersje są jednak coraz lepsze, wystarczy chyba poczekać.

Z innych historii to trochę śmiesznie sparowały mi się konta, bo Windows Phone to jednak Windows Phone. Aby móc zaposysać z sieci gry musiałem zalogować się na swój Live! i nie wiem co mi się kliknęło, ale zamiast mojego codziennego konta system wbił mi i zapisał się na loginie GenerousQuasar7, ktokolwiek to jest :)

iPhone-nieiPhone

Nokia Lumia 610 to totalne przeciwieństwo Blackberry. Nie mogę zmienić w niej prawie niczego, ale jest mi z tym okej. System zrobiono tak, że łykam go w całości. Nie czuję potrzeby nic zmieniać.

To taki iPhone-nieiPhone, który przecież też dominuje użytkownika podejściem do ustawień, ale z drugiej strony domyślne są na tyle user-friendly, że się nawet o tym nie myśli.

Podsumowując

Generalnie bardzo fajny ten smartphone. Szybki, lekki i niezawodny, a przy tym mający sporo opcji i wsparcie apek. Co prawda mam jakiś basic model i niektóre potężne gry z miejsca odmawiają współpracy, ale Tower Defensy mi chodza, więc nie narzekam.

Poza tym strasznie miałem już dość niekonsekwencji i ciągłych błędów wyskakujących na linii Android – telefon. Przez kontrast na tle konkurencji, Lumia wypada nawet lepiej. Cieszę się, że ją mam :)

Pytanie

A jak Tobie podoba się pomysł na Metro design, te wszystkie kafelki? Ja z początku nie byłem przekonany, ale powoli staję się chyba nawet trochę już fanem.

Ciepło pozdrawia Twój bloger,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Miałem puszczać tę recenzję już jakiś czas temu, ale że kontaktującej się ze mną Magdzie udało się przez kolorystykę bloga wyczaić dla mnie model w kolorze błękitnym (dziękuję!) a ja i tak miałem w planach podróż na wybrzeże – nie mogłem się powstrzymać od takiej śmiesznej mikro sesji :))

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!