jestPoranek #8 – Gruby Dęs, Cicha Pani & Wspomnienie

 

Pisałem już tutaj, że wiosna idzie przynajmniej dwa razy. Ech. Cóż począć, kiedy naprawdę się zbliża. Nie wiem jak w Twojej okolicy, ale u mnie roztopy lecą na całego. W tej lawinie pośniegowego błota się co prawda trochę trudno lawiruje, ale dobra motywacja nie takie rzeczy przezwyciężała. Dzisiaj mam z tej okazji dla Ciebie trzy piosenki – jedną dziką, drugą spokojną i trzecią absolutnie godną bezwarunkowej miłości.

The Black Keys – Lonely Boy

Kiedy słuchać? Kiedy zostało Ci do wyjścia max dziesięć minut a musisz jeszcze umyć głowę, spakować plecak, sparować rękawiczki, znaleźć śniadanie i zjeść portfel.

Nową płytkę zespołu (czyli El Camino) generalnie zrecenzuję szerzej na dniach, więc dzisiaj tylko o tym jednym kawałku. Ma prostą gitarę, prostą perkusję, proste słowa. W teledysku nagranym jednym ujęciem giba się beztrosko jakiś pan. Kaman, czego chcieć więcej :)

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Fine Frenzy – Come On, Come Out

Kiedy słuchać? Kiedy jeeeeszcze trooooochęęęę to jedyna reakcja, na jaką Cię stać.

Tę rudą panią podesłała mi znienacka jedna z Czytelniczek bloga (przyznawać się w komentarzach, bo gdzieś korespondencję posiałem) i był to bardzo dobry dzień dla mojego gustu muzycznego. Uzdolniona Alison fajnie śpiewa i podoba mi się klimat jej piosenek. Ma w sobie coś budzącego.

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Nujabes – Far Fowls

Kiedy słuchać? Kiedy uznasz.

Zawsze mam problem z pisaniem o Nujabesie, bo jedyną akceptowalną przeze mnie formą opowiadania o jego dziełach byłoby produkowanie długich na dwanaście tomów elaboratów pisanych czystym aleksandrynem. Niestety, wiem, że takie podejście zniechęca. Że każdy powinien odkryć ukryte pomiędzy winylowymi rysami piękno na własne ucho. Stąd też i stopniowe, opatrzone minimalnym komentarzem publikowanie.

Seba to muzyk, który w zasadzie samodzielnie stworzył zupełnie nowy gatunek muzyki. Koleś, którego bodaj każda jedna nuta jest wypełniona przekazem tolerancji, skupienia, harmonii i bycia dobrym człowiekiem. Pisałem już o nim tutaj i tutaj a na osobną notkę załapał się nawet najzdolniejszy z jego współpracowników, Uyama Hiroto.  Brak notki o samym Junie tłumaczę sobie tym, że nie mam pojęcia, jak jego dorobek ugryźć. Żadnej muzyki nie słuchałem jeszcze w takich ilościach i częstotliwości jak tej.

Nujabes zginął dwa lata temu w wypadku samochodowym niedaleko Tokio. Far Fowls pochodzi z płytki Spiritual State wydanej już po jego śmierci. Jedno z jego ostatnich dzieł.

(Mój dzisiejszy typ. Mój lifetime’owy typ.)

(jeśli nie widzisz filmiku – link do Youtube)

Pamiętaj! Kolejna dawka już za tydzień o piątej rano. Będzie na Ciebie czekała od samego świtu! A wszystkie budzące wpisy znajdziesz tutaj.

I jeszcze jedna rzecz – dzisiaj przywitała nas świtająca Warszawa (fotka mojego autorstwa, przedstawia mój wydział), ale jeśli w kolejnym odcinku masz ochotę zobaczyć tam swoje zdjęcie – dajesz na maila.

Co planujesz w tym tygodniu Kulturalnego?

Ziewa wraz z Tobą,

autograf

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies