Autor: Andrzej Tucholski | 13 kwietnia 2012 | Komentarze:

Jak Zostać Zwyzywanym W Pięć Minut, Czyli Facebook A Relacje Międzyludzkie

Odkryłem, że media społecznościowe zakłóciły w naszym myśleniu jeszcze jedną rzecz. Do tej pory kojarzyły mi się głównie z zanikającą umiejętnością faktycznego skupiania się na jakiejkolwiek czynności, ale niedawna rozmowa z jednym warszawskim DJem podsunęła mi nowy wątek.

Co Się Wydarzyło?

Jakiś czas temu kończył mi się ładować na Youtube długawy filmik, więc postanowiłem pozostałe mi minuty przeznaczyć na coś pożytecznego. Ot, na przykład na wywalanie ze znajomych na Fejsie ludzi, z którymi nie miałem żadnego kontaktu przez dłuższy czas lub nie miałem żadnego kontaktu nigdy. Czemu by nie :)

Poleciało parę osób i nie mija minuta, gdy dostaję od jednej z nich (wspomnianego we wstępie DJa) prywatną wiadomość (zapis oryginalny):

DJ: czemu mnie usunales? obraziles sie na mnie?
Ja: Nie, po prostu się nie znamy
DJ: ?
DJ: pisales o mnie na swoim blogu.
Ja: no i co z tym zrobimy? ;P
Ja: serio przezywasz ze ktos Cie unfriendał? get a life
DJ: to ty stary get a life, chyba za duzo na fejsbuku siedzisz, ze sie bawisz w usuwanie kontaktow.
DJ: niezla z ciebie kurwa, ale spoko.
Ja: :)

Niestety, dalszej rozmowy pan DJ nie kontynuował, bo postanowiłem go sobie dla relaksu zablokować. Lubię od czasu do czasu podyskutować z kimś na poziomie, ale też bez przesady, trzeba znać umiar.

Odczuwalna Utrata Znajomego

Pierwsza myśl po fakcie: not a big deal, po prostu natrafiłem na lekko niezrównoważonego człowieka, tyle. Ale po paru dniach ta wymiana uprzejmości jakoś mi się przypomniała i tym razem poświęciłem jej moment. I wiesz co? Tu chyba jest coś jeszcze, o czym warto powiedzieć.

Gdy urywa nam się znajomość analogowa (tj. podtrzymywana telefonicznie, listowo lub osobiście) to odczuwamy to nie-wprost i dopiero po dłuższym czasie. Kilku tygodniach, miesiącach, może nawet po roku, bo nie wymienimy z kimś bożonarodzeniowych życzeń, a przecież robiliśmy to od tylu lat…

Nie zawsze będą o nas wszyscy pamiętali.

Nie wiemy, gdy ktoś kasuje nasz numer ze swojej listy kontaktów lub nie przepisuje go do nowego telefonu. Nie dostajemy z poczty powiadomienia, że ktoś zgubił nasz adres i jest mu głupio lub nie ma jak poprosić o przypomnienie.

W świecie mediów społecznościowych nie jest już tak różowo, bo powiadomienie o zostaniu wywalonym ze znajomych dostajemy. Na gronie przychodziła smutna wiadomość zaczynająca się od słów ktoś już Cię nie lubi…, Fejsa z kolei monitorują specjalne wtyczki do przeglądarek.

Do tej pory zgodnie z zasadą czego oczy nie widzą tego sercu nie żal nie odczuwaliśmy bezpośrednio czyjegoś odcięcia się od dalszej relacji z nami. Jak napisałem wcześniej, najwyżej było nam przez moment przykro, że Daria zapomniała o życzeniach na nasze urodziny. Teraz jednak Daria może się od nas odciąć medialnie, tak, że aż o tym usłyszymy.

To spora zmiana.

Ale!

Skoro już jesteśmy przy tym temacie, warto też zastanowić się nad drugą stroną medalu. Okej, ktoś nas wywala ze znajomych, dostajemy o tym powiadomienie, wchodzimy na profil tej osoby i faktycznie, już nie chce nas znać.

I co z tego?

Nie lepiej sobie takie sytuacje przechillować?

Ludzie przychodzą i ludzie odchodzą, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek. Jeśli był to ktoś bliski, to chyba nie był tak bliski, jak nam się wydawało. A jeśli faktycznie nie był – gdzie problem?

Nie znam ani jednej osoby, która by jawnie powiedziała, że lubi kolekcjonować znajomych, więc skoro nikt tego nie robi, czemu niektórzy reagują na zaistnienie takiej sytuacji obrażeniem się i rzucaniem wyzwiskami?

Tego nie chcę jakoś szerzej komentować, ale jeśli miałbym powiedzieć kilka pierwszych skojarzeń to obstawiałbym zakompleksienie, problemy z własną wartością i straszne uzależnienie od sieci.

Tyle ode mnie.

Jeśli ciekawi Cię taka tematyka to koniecznie spójrz też na ten wpis u Chrisa Brogana. W ramach eksperymentu przestał on kiedyś follować wszystkich dotychczas śledzonych ludzi na Twitterze (jego główny kanał komunikacji) a efekty zaskoczyły nawet jego samego. Bluzgi i Poważne Rozczarowania jak najbardziej included.

Ciepło pozdrawia Twój bloger,

autograf

Jesteś nauczycielem, wykładowcą, korepetytorem, szkoleniowcem lub szykujesz kurs online?

Musisz dostosować się do zdalnych warunków pracy? Spotykają Cię problemy techniczne, gdy prowadzisz zajęcia przez internet?

Oto e-kurs “JAK UCZYĆ ONLINE“, czyli kompleksowe szkolenie z psychologii, technologii i praktyki zajęć w internecie.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!