Grywalizacja

Gry
 

Właśnie skończyłem czytać najnowszą książkę Pawła Tkaczyka o tytule takim samym, jak czytana przez Ciebie aktualnie notka. Wsunąłem ją niczym głodny pelikan świeżą rybę, pomimo rozpędzającej się właśnie w tle sesji. Serio, ostatnią stronę doczytałem dziesięć minut temu w autobusie, na dwa przystanki przed własnym (swoją drogą, powinienem dostać za to jakieś osiągnięcie).

Czym jest Grywalizacja?

Dowiesz się po przeczytaniu książki :)

A na serio – w dużym skrócie – jest to takie zmienienie kontekstu naszych codziennych czynności (szkoła, praca, obowiązki domowe), byśmy przestali traktować je jak pracę,  a zaczęli raczej podchodzić do nich jak do naszej ulubionej gry.

Za przykład weźmy sobie księgowego, który po całym dniu wypełniania tabelek i sporadycznych, wykonywanych ze straszną niechęcią rozmowach telefonicznych wraca do domu. I co robi? Odpala grę World of Warcraft, zakłada słuchawki z mikrofonem i zaczyna przeglądać statystyki swojej wymarzonej broni, plotkując swobodnie w tle po angielsku z dwudziestką kolegów z gildii (z którymi wcale nie musi się bliżej znać).

Czujesz jak to działa? Dobrze.

O Książce

Bardzo ją polecam. Lekka to lektura, a przy tym bardzo dokładna i tłumacząca szerokie spektrum zagadnień. Co prawda było mi bardzo miło znać już całkiem sporo z wykorzystywanych przez Pawła badań, ale to jedynie wypadkowa mojego skrzywienia na punkcie krzyżowania się psychologii i biznesu.

Każda osoba szukająca przekrojowej literatury, która nie tylko tłumaczy zupełnie nowe pojęcie, ale też wyjaśnia parę ciekawych mechanizmów rządzących naszymi zachowaniami będzie po osiągnięciu tylnej okładki bardzo zadowolona :)

Swoją drogą – Grywalizacja (link prowadzi do strony, z której ja kupiłem swoją przedpremierową kopię. Lubię, to polecam) trafia na listę moich Książek Obowiązkowych W Życiu Każdego Człowieka. Zarówno przez swój temat jak i przystępność.

Na pomysł takiego zestawienia wpadłem już jakiś czas temu. Gdy patrzę na niektóre metody stosowane przez moich byłych nauczycieli, aktualnych wykładowców i rodziców z dziećmi w miejscach publicznych to często dochodzę do wniosku, że razem z bronieniem magistra oraz szkołą rodzenia powinny iść naprawdę grube kursy tłumaczące ludziom parę podstawowych pierdół. Ale to temat na inny tekst :)

Gra W Szkołę

Od pierwszej klasy podstawówki zastanawiam się nad tym, jak cały ten bajzel można by rozwiązać jakoś rozsądniej. Kilka autorskich pomysłów (ale zawężonych do jednego przedmiotu i pisanych jedynie jako argument w innym rozumowaniu) znajdziesz w moim sporym tekście o przyszłości książki drukowanej. Tak się jednak składa, że na przełomie czytania Grywalizacji wpadłem na rozwiązanie bliskie ideału. Pozwolę sobie tutaj zacytować odpowiedni fragment:

W czasie semestru jest do zdobycia 12 000 punktów. Trzecia część punktów (4000) jest do zdobycia w czasie czterech dużych testów. Trzecia część punktów (kolejne 4000) jest do zdobycia za duże prace wykonywane w domu (artykuły, raporty, badania, opracowania). Za samo pojawienie się na lekcji (podzielone odpowiednio na liczbę godzin w semestrze) można zdobyć 2000 punktów, a za aktywność na lekcji, skoro już się na niej pokazało – kolejne 2000. Uwaga, po drodze będą do zdobycia punkty bonusowe za wyzwania-niespodzianki, o których uczniowie dowiadują się w odpowiednim momencie. Semestr zaliczą osoby, które zdobyły 10 000 i więcej punktów.

Jestem Graczem (o czym niedawno dobitnie pisałem) i taki system skasowałby z miejsca znaczącą większość moich problemów z systemem edukacji. Przy czym, mam dla Ciebie do przemyślenia jedną rzecz. W pewnym sensie szkoła jest, była i zawsze będzie grą. Ale o zasadach, z którymi nauczyciele nie mają nic wspólnego. Jest to bowiem gra w ucieczkę z więzienia o zaostrzonym rygorze (lub włam do tajnej bazy, jak kto woli).

Zobacz – czy odkrycie metody, którą stosuje historyk do wybierania ludzi na odpytkę nie jest dosłownym znalezieniem metody na przeciwnika? Według Sapkowskiego na niektóre potwory działało tylko srebro. Na niektórych nauczycieli działały tylko parzyste dni miesiąca.

A co z orientowaniem się, które koleżanki robią najlepsze notatki? Przecież jest to nic innego jak znalezienie przychylnego nam kupca oferującego super-dopakowane zbroje! O, albo zapamiętanie, że babka od geografii uwielbia Afrykę Południową lub zauważenie zależności, że w każdym teście z niemieckiego pytania typu prawda-fałsz zaczynały się sekwencją richtig-falsch-richtig-richtig? Przypadki jak z podręcznika dla designerów gier wideo.

Uczniowie bawią się w rozgryzanie algorytmu szkoły od zarania dziejów oświaty. Wyobraź sobie, co mogliby osiągać gdyby cały ten wysiłek włożony w pokonywanie systemu przyczyniał się nie tylko do ich rozwoju życiowego, ale też i wiedzowego. Wyniki byłyby nieobliczalne.

Gra Dla Ciebie!

Postanowiłem się zachować i wdrożyć niektóre z poznanych pomysłów w życie. Zapraszam Cię wobec tego do gry. Dla osób, które przekroczą próg 20 punktów czeka mała, ale urocza nagroda! A oto zasady:

  • 7 punktów dostajesz za zostawienie pod notką merytorycznego (tj. zawierającego cokolwiek więcej od uzyskanej liczby) komentarza. Taka moja delikatna próba zaognienia dyskusji :)
  • punktów dostajesz za wejście i rozejrzenie się po blogu Pawła Tkaczyka autora Grywalizacji. Pisze niesamowicie wartościowe notki, więc potraktuj to polecenie jako prezent
  • punktów dostajesz, jeśli udostępnisz ten status u siebie na Facebooku :)
  • 3 punkty dostajesz za znalezienie Ukrytego Skarbu na terenie notki
  • 2 punkty jest warte Twittnięcie
  • 1 punkt jest warte lajknięcie notki.
  • 1 punkt jest warte nadanie jej Google’owego +1
  • (Wykonanie wszystkich trzech społecznościówek daje 5 punktów zamiast 4)

Razem mamy dwadzieścia pięć. A od 20 dostaje się mały prezencik :)

No, to ile masz punktów? Bo ja mam tylko 18!

Uda Ci się mnie przebić?

Ciepło pozdrawia Twój bloger,

autograf

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies