Autor: Andrzej Tucholski | 28 listopada 2011 | Komentarze:
Tematy:

Współpraca Z Intelem!

Gdy w połowie października zostałem zaproszony na wstępne spotkanie z Intelem (tak, to Ci od komputerów), nie miałem zielonego pojęcia, czego też mogę się spodziewać. Dzisiaj, pisząc te słowa z testowanego przeze mnie właśnie Ultrabooka typu Acer Aspire S3 już jakieś tam rozeznanie mam. Ale, po kolei.

Współpraca

Chociaż case tej akcji pewnie (a raczej na pewno) lepiej opisałby Maciek, spróbuję dzielnie pójść w jego ślady i po krótce nakreślić Ci zasady, zgodnie z którymi razem z Intelem przedstawiamy światu koncepcję Ultrabooków.

Firma zaprosiła do współpracy czwórkę blogerów (napisałbym, że pięknych i poczytnych, ale jako że wliczam się do tego grona, wyszłoby niezręcznie;) o różnych profilach działalności i naznaczyła nas na swoich oficjalnych ambasadorów (dostaliśmy brosze, kapy i zdobione miecze) dopiero co wdrażanej technologii. Chodzi o wskazanie jej cech charakterystycznych oraz znalezienie zastosowania dla takiego sprzętu w swoim codziennym życiu.

Segment branżowy reprezentuje Grzegorz Marczak z Antyweb.pl, sztukę kulinarną – Dorota Kamińska z Pozytywnej Kuchni, modę – Eliza Wydrych (znana też jako Fashionelka) a kulturę – no cóż – ja. Każdy z nas dostał Ultrabooka (mi trafił się Acer Aspire S3, którego recenzja będzie dla Ciebie powstawała w nadchodzących tygodniach, ale relację z odpakowywania możesz podejrzeć już teraz) i ma się nim najzwyczajniej w świecie pobawić. Robić z nim to, co sam uzna (no, może z wyłączeniem droptestów).

Wymęczyć, używać w codziennych warunkach i do codziennych obowiązków. W moim przypadku oznacza to pisanie w komunikacji miejskiej, w kawiarniach lub o porze wysoce niestosownej – z zacisza własnego łóżka. Zamierzam więc zastanowić się jak dużą częścią mojego blogowania jest mobilność i skrobnąć o tym małe co nieco (trochę jakby blogowanie od kuchni).

Sądzę, że taka tematyka Cię zainteresuje :)

Ultrabook

Dobra, wszystko fajnie i kolorowo, ale nadal nie wytłumaczyłem czym jest Ultrabook.

Ultrabook jest, hm, licencją. Kategorią laptopów. By do niej należeć, dany sprzęt musi spełniać następujące warunki:

  • Waga nie przekraczająca półtora kilograma
  • Grubość nie przekraczająca dwóch centymetrów z groszami (to tyle co zeszyt)
  • Minimum pięć godzin pracy na baterii, ale bywa i lepiej
  • Bezkompromisowa (spodobało mi się to określenie podczas przeglądania oficjalnych papierów dotyczących projektu, więc używam na odpowiedzialność autora oryginału ;) szybkość pracy dzięki procesorom typu Intel Core i3 (rzadziej), Core i5 (głównie) oraz Core i7 (jak masz farta)
  • Wybudzanie z uśpienia nie przekraczające kilku sekund

Ultrabook jest, w największym skrócie, małym i mobilnym laptopem z prawdziwego zdarzenia. Netbookiem o specyfikacji nie wzbudzającej społecznie nieakceptowalnego parskania.

Sama idea netków była co prawda bardzo szczytna (teksty, muzyka i seriale zawsze w plecaku), ale ich toporna optymalizacja skutecznie zabijała radość z pracy. Sam do niedawna pracowałem na jednym, rzekomo bardzo szybkim jak na swój poziom. Szkoda tylko, że miał problem ze zdzierżeniem naraz otwartych dwóch okien Chrome i jednego Worda.

Z netkami był jeszcze jeden problem. Nikt ich nie nadzorował. Stąd też i na rynku ogrom niezdatnych do pracy śmieci za parę stówek wciskanych ludziom pod metką netbooka i przy użyciu fajnie brzmiących haseł o mobilności i wygodzie użytkowania.

Ultrabooki postanowiono kontrolować od samego początku. Z tego co zrozumiałem, zajmuje się tym specjalnie powołana instytucja i generalnie wygląda to wszystko na koherentną, sprytnie zaplanowaną akcję. Życzę jej powodzenia, lubię przemyślane działania.

Teraz Ty!

Słuchaj, ale to nie będzie tak, że ze wszystkim dam sobie radę sam :)

(Chociaż, może i by było, ale lubię się z Tobą konsultować.)

Testowanie Ultrabooka planuję poprzeć recenzją oraz cyklem poświęconym temu, jak wygląda moje blogowanie w praktyce (spodobało mi się to skojarzenie, więc idę za ciosem). Dlatego też mam w tym miejscu do Ciebie prośbę o odpowiedzenie na dwa pytania.

  • Na jaki aspekt użytkowania komputerka mam zwrócić uwagę w recenzji?
  • Co w blogowaniu od kuchni ciekawiłoby Cię najbardziej?

Aha, i jeszcze jedno! Nie zapomnij o zajrzeniu do mojego fotostory z odpakowywania komputerka! :)

Menu: Wytłumaczenie Współpracy / Rozpakowywanie – Zdjęcia / Recenzja I / Recenzja II

Ciepło pozdrawia Twój bloger,

autograf

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!