Trailer – The Final Destination 4

 

Nie przepadam za krwawymi filmami, na horrory nie chodzę, groteski pokroju “Piły” pozwalam sobie ignorować. Ale jest ta jedna seria, którą naprawdę cenię. Seria o żelaznej logice, niesamowitych zwrotach akcji. Grupa filmów po których autentycznie boisz się dotykać czegokolwiek w domu, bo masz już pewną świadomość do czego może jeden nieostrożny ruch doprowadzić. Bo przeznaczenia oszukać się nie da.

“Final Destination” to nie tytuły, do których się często wraca. Nawet drugie obejrzenie przestaje wciągać, skoro znamy wszystkie triki z fabuły. Ale jeśli siadasz po raz pierwszy do dowolnej z trzech części, możesz być absolutnie pewien (bądź pewna!), że Twój mózg po seansie zamieni się w budyń. A teraz, po latach, nadchodzi część czwarta. Jeśli nie wyjdzie – no, trudno. Ale jeśli się jednak uda… Będzie co obejrzeć. Bo gore horrory, które ogląda się jak filmy akcji i co kwadrans parska śmiechem to naprawdę rzadkość.

Wybaczcie dualizm językowy zwiastuna, ale tylko tę wersję można umieścić na stronie.

Ostrzega Twój blogger,

autograf

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies