Autor: Andrzej Tucholski | 22 lutego 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 3 minut

Walka o lepsze wczoraj

O lepsze jutro walczy się łatwo. Nie ma go jeszcze na świecie, więc można je sobie wyobrazić dowolnie. Zaryzykuję zatem argument, że o wiele trudniej jest walczyć o lepsze wczoraj.

Wychodzę tutaj z dwóch założeń.

Człowiek jest w dużym stopniu wypadkową swoich własnych przeżyć ORAZ te przeżycia są skrajnie subiektywne i zależą od przyjętego punktu widzenia. Dla jednej osoby popsucie się zegarka to coś złego, dla innej – coś dobrego.

Te przeżycia i ich wyjaśnienia mogą oczywiście też pochodzić od otaczających nas ludzi, od sytuacji na świecie, od aktualnej mody i tysięcy innych zmiennych. Ale bazowo człowiek jest tym, co go spotkało i to jak to wszystko zinterpretował.

Wydaje mi się, że potrzeba wielkiej odwagi, by wziąć się „na materace” z czymś, co już było.

(Nie bez powodu introspekcja jest tak wartościowa i tak trudna. Przeczytaj: Rozmowa z samym sobą.)

Jeśli nasza interpretacja *czegoś* pochodziła od przyjaciół, musi nam starczyć pewności siebie, by zakwestionować ich opinię. Jeśli pochodziła od nas samych, musimy umieć się nie kokietować i przyznać się do błędu, spróbować go naprawić.

Wczoraj jest byłe. Zamknięte. Nie powtórzy się.

Lubimy za to o nim w kółko myśleć.

Nie ma pewnych metod, by to myślenie usprawnić lub np. zupełnie pozbawić negatywnych aspektów. Można jednak trenować, by było ono zdrowsze i lepsze. Można unikać krótkowzroczności. Jedną drogą jest szkolenie się w udanej introspekcji. Inni ludzie cenią wyżej chłodną logikę. A dla pozostałych ten artykuł w ogóle jest głupi, bo przecież skoro jakieś emocje i wspomnienia „są” to po co drążyć temat :)

Wierzę jednak, że o lepsze wczoraj dobrze jest walczyć. Najwięksi uczyli się głównie z porażek, nie z sukcesów. Sportowców zmieniały chwile wyzwań, nie wygodne i proste zwycięstwa. Artyści wychodzili lepsi z najcięższych projektów, nie z prostych chałtur.

Pytanie tylko, czy starczy sił i pewności siebie, by nazwać porażkę nauką.

By móc przyznać przed sobą, że wymówki jeszcze nigdy nikogo nie zaprowadziły. Że dało się ciała tu, i tu, dlatego, i z tego powodu. I że to jest do poprawienia.

By wczoraj budowało jutro.

Życzę nam tego :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Agata

    Mądre słowa <3
    Chociaż ciężko mi coś więcej powiedzieć bo mam wrażenie że jakoś ogólnikowo i metaforycznie piszesz fragmentami.. ale może to kwestia tego ze jest poniedziałek rano i czytam na telefonie zaczynając pierwsza kawę :D
    W każdym razie powiedziałabym ze warto to tez stosować do rzeczy które poszły nie tak nie z naszej winy, ogólnie ostatnio kieruje się takim myśleniem, że nawet jeśli coś nie wyszło to warto jak najwięcej z tego wyciągnąć, a nie dać się przekonać ze jest się porażką. To naprawdę ułatwia życie i czyni je przyjemniejszym.
    Dzięki że o tym piszesz :)

  • Jak zawsze, mądre rzeczy piszesz :)

  • Andrzeju,

    Bardzo zacny post. Od 3 dni siedzę w domu z grypą i mam mnóstwo czasu na myślenie, przemyślenie i wiercenie swojej osoby, która zazwyczaj nie pozostaje sama na dłużej niż 10 godzin. Robię kolejną kawę i zabieram się do rozmowy z samym sobą. Dobrego dnia :)

    /P

  • neintelligentpas

    Wartościowy wpis. Wychodzę z założenia, że warto analizować ( oczywiście nienadmiernie ;)) swoją przeszłość- nasze uczucia i emocje, całe sytuacje, wtedy lepiej możemy poznać samych siebie ( brzmię niczym bohaterzy amerykańskich filmów ) i lepiej prosperować w przyszłości.

  • Mi pomaga w skonfrontowaniu się z odpowiedzialnością za porażkę w przeszłości podejście oparte na przekonaniu, że w punkcie, w którym byłam, opierałam się na dostępnych sobie możliwościach i pewnie gdybym wiedziała to, co wiem teraz zrobiłabym inaczej – ale nie wiedziałam, więc nie mogłam :) Zabieram odkryte wnioski, przyczyny i idę dalej, zawsze bogatsza ;)

  • Barbara K.

    Andrzeju, tak naprawdę to cały czas mamy tylko teraz, wczoraj jest teraz i jutro też będzie teraz. Więc jak skupimy się na teraz to zapomnimy o wczoraj i nie pomyślimy o jutro, a teraz jesteśmy najlepsi!

  • Ludzie uwielbiają grzebanko. Ludzie, którzy nie mają swojej teraźniejszości, którym nie chce rzeźbić się własnej przyszłości. Szkoda mi ich. Ich zmarnowanego czasu i wszystkich, którzy do grzebanka się z ochotą przyłączają też.

  • Kaja Figlarska

    Uwielbiam Twoje słowa!!

  • Michal0

    Dziękuję Andrzeju za ten wpis. To zabrzmi aż niemożliwie ale dokładnie o tym samym myślałem dzisiaj przez długi czas i właśnie miałem zabierać się za pisanie notatki o tym…

  • “człowiek jest tym, co go spotkało i to jak to wszystko zinterpretował” no po prostu genialnie to zdanie napisałeś!

  • Jak zawsze można na chwilę zwolnić :)

  • Ola

    Nie widziałam jeszcze tej Historii o zegarku! :) Super! Nie zapomnij tego, co Cię tam zafascynowało, bo… Od mojej przygody w NY mineło 8 lat. Wrociłam z podobnymi spostrzeżeniami, ale zapomniałam o nich w szarej 2 milonowej Warszawie! Dzięki za przypomnienie! ;)

  • Agnieszka Dudek

    Trudno konfrontować się ze zdarzeniami do których kiedyś doprowadziliśmy, bo mieliśmy negatywne myśli na swój temat. Wszyscy tak mamy:D Nie mniej Andrzeju trzeba nadal ćwiczyć się w dobrym myśleniu o sobie:D

  • ka

    “czy starczy sił i pewności siebie, by nazwać porażkę nauką”? wręcz odwrotnie: mnie to uratowało i dodało tej siły i pewności.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)