Autor: Andrzej Tucholski | 2 maja 2015 | Komentarze:
Czas czytania: około 5 minut

Siedem rzeczy do zrozumienia przed maturą

Wkrótce będziesz odpoczywać. Ale najpierw znajdziesz się twarzą w twarz z egzaminem, o którym najprawdopodobniej wszyscy w Twoim otoczeniu mówią od minimum pół roku. Popatrzysz na plecy siedzących dookoła znajomych, sięgniesz po coś do pisania i dasz z siebie wszystko.

A jeszcze wcześniej – siedem rzeczy, które warto tuż przed maturami przemyśleć.

Czas potrzebny na przeczytanie tego wpisu wystarczy Ci też na małą kawkę.

Można go spokojnie wepchnąć pomiędzy sesje rycia :)

1. Matura nie jest potrzebna sama w sobie

Stanowczo za rzadko się o tym rozmawia.

Oprócz rekrutacji na studia nikt nigdy nie spyta się Ciebie „a ile dokładnie punktów zdobyłaś na maturze z polskiego”. Nikogo to nie obchodzi i nie jest to nikomu do niczego potrzebne. Mam paru znajomych, którzy nie wiem nawet czy w ogóle mają maturę, a część z nich zarabia o wiele lepiej ode mnie :)

2. Matura jest potrzebna aby dostać się na studia

Pamiętaj, że zdobywasz punkty na maturze *ABY* dostać się na wybrane studia. To niesamowicie ważny stopień na schodach, ale zarazem wyłącznie stopień na schodach. Nic więcej. Ocena na dyplomie magisterskim jeeeeeszcze czasem jest proszona przy rozmowie kwalifikacyjnej do późniejszej pracy, ale matura służy do dostania się na studia i tyle. To jest jej funkcja.

Skup się na celu i do tego celu dąż. Nie pomyl konkursu z nagrodą.

Przy okazji – jeśli jeszcze wybierasz swoją ścieżkę w życiu to KONIECZNIE przeczytaj najpierw ten wywiad z Chasem Jarvisem.

Otwiera oczy.

3. Matura to, technicznie rzecz biorąc, spory sprawdzian

Jeśli podchodzisz do matury to zdałaś w życiu przynajmniej trzysta sprawdzianów. Wydaje mi się, że spokojnie ponad pięćset, ale żeby nie daj Boże nie przesadzić wybrałem najskromniejszy z szacunków – trzysta. Jak człowiek robi coś trzysta razy to, choćby nie chciał, umie to robić.

Umiesz pisać sprawdziany.

A zatem nie bój się o sam fakt „zdawania” matury tylko na spokojnie myśl o konkretnych tematach.

4. Matura nie jest znowu taka trudna

To wystandaryzowany test zdawany co roku przez dziesiątki tysięcy ludzi. Ciężko na nim natrafić na podchwytliwe pytanie mające na celu wyłącznie udowodnienie Ci własnej głupoty (takich jest za to sporo na studiach). Musisz do matury podejść jak do wyzwania wymagającego od Ciebie złożonej wiedzy i szybkiego, logicznego myślenia, jasne.

Ale „trudna” czy zdradliwa to ona nie jest. Zmobilizuj się zdrowo a wszystko będzie dobrze.

5. Najpewniej wiesz więcej, niż Ci się wydaje

Stres jest w stanie wywołać „pustkę w głowie” nawet u ekspertów siedzących w swojej tematyce od trzech dekad. Jeśli uczciwie się uczysz to ufaj w swoje umiejętności poznawcze i dobór materiałów a nie przejmuj się tym, że w danej chwili nie jesteś w stanie wyrecytować wszystkiego na świecie. Dopóki umiesz wydobywać z umysłu selektywne wnioski, jest dobrze.

Wiedzę deklamowaną godzinnymi monologami zostawmy na inny czas :)

Jeśli interesujesz się rozsądnym podchodzeniem do wyzwań – zapisz się na mój newsletter!

6. Myślenie ma przyszłość

Pamiętaj, że jeśli nie będziesz znać na maturze odpowiedzi na jakieś pytanie, to nie będzie to koniec świata. Być może uda Ci się odpowiedź wyciągnąć z kontekstu, być może Ci się sama przypomni po piętnastu minutach, być może będzie na nią naprowadzenie dwie strony dalej, być może metoda eliminacji doprowadzi Cię do oczywistego wyboru a być może po prostu strzelisz.

Ale pamiętaj – tylko osoba, która się podda, przegra na pewno. Myśl i dawaj czadu.

7. Odpoczynek jest tak samo ważny jak praca

Pomiędzy egzaminami dbaj o sporą ilość ruchu, spokoju emocjonalnego, przyjemnych rozmów i wartościowych sesji powtórkowych. Poczytaj mój  serial o dziewczynie starającej się przeżyć w Warszawie, zjedz lody, zaplanuj sobie wakacje, Unikaj alkoholu czy szlugów, dobrze wietrz pomieszczenia i pamiętaj – dla tak długich wakacji warto się pomęczyć choćby i tak długo, jak trwają matury :)

No.

A teraz gasisz net i wracasz do notatek.

Będzie dobrze :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Ola

    Fantastyczne, dzięki informacji z tajemnej listy mogę być na bieżąco i w chwili maturalnych przygotowań, maturalnych zmartwień , tytuł „siedem rzeczy do zrobienia przed maturą” i sama treść jest idealna.
    Dziękuje i Gratuluje!

  • Całkowicie się zgadzam. Matura to tylko środek do osiągnięcia celu. Jak widelec xD

  • Szczęściara

    Maturę zdaję dopiero za rok, ale moja przyjaciółka zaczyna już pojutrze. Obu nam przydały się Twoje rady. Dzięki wielkie!

  • Przemek Kasprzykowski

    Przez lata mojej edukacji widziałem, jak znajomi robili gorsze wyniki ode mnie mimo większej wiedzy: egzamin szóstoklasisty, egzamin gimnazjalny, matura. Stres.

    Mogę poświadczyć własnym przykładem, że odpowiednie podejście jest ważniejsze od rozległej wiedzy. Do żadnej matury się nie przygotowywałem (z wyjątkiem matmy, bo była mi potrzebna) w ogóle i wszystko to pozdawałem. I to nie to, że jestem geniuszem i zapamiętywałem wszystko z lekcji: co pół roku miałem zagrożenia z polskiego, z których zawsze jednak udawało mi się wychodzić.

    Nie chcę, żeby ktoś zaczął mnie naśladować i stwierdził, że fajnie, to mogę się przestać uczyć, ale pomyślcie o tym w ten sposób: jeżeli koleś, który nie uczył się w szkole, miał regularnie zagrożenia z polskiego, nie napisał nawet prezentacji na maturę ustną (!) wszystko zdał, to dlaczego ja bym nie miał(a), skoro się uczę.

    Siła tkwi w wyluzowaniu się. Jeśli umiecie logicznie myśleć to będzie dobrze.

  • Aleksandra

    Pojutrze zaczynam maraton maturalny. Zadziwiające jest to, że do tych wszystkich wniosków już doszłam wcześniej ;)
    Doskonale podsumowałeś ten temat! ;)

  • No a po maturze… Czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień. Warto ten czas dobrze spożytkować. Jeśli ktoś nie ma planów, to może nauka języka?

  • tomkowy

    Andrzej, dzisiaj sprawiłeś, że poczułem się staro ;)

    Dla maturzystów – jestem dobrych kilka lat po maturze (siedem? osiem?). Gdybym wtedy wiedział to, co wiem dzisiaj, traktowałbym maturę jak większy sprawdzian. Nie dajcie sobie wmówić, że od wyników matury zależy Wasze życie. Guzik prawda. Wiedza akademicka i znajomość lektur mają znikome przełożenie na to, co będzie za kilka lat.

    Zresztą jak już znacie jestKulturę, „wujek” Andrzej wytłumaczy Wam to dużo lepiej ode mnie :)

  • Małgorzata Marzec

    Uwielbiam Cię!

  • Rogattica

    Świetnie, że o tym napisałeś. Na podobne teksty natknęłam się już w internecie i niby to wszystko do mnie dociera, ale i tak mimowolnie czuję lekki stres ;)

  • Rebellious lady

    Dzięki za rady, bardzo mi się przydadzą! :)

  • Michał

    Również piszę maturę w tym roku. Naprawdę nie rozumiem czemu o tym tyle się gada.. Zdają to tak jak napisałeś dziesiątki tysięcy ludzi co rok, zakres materiału jest oczywisty i nic nie może cię zaskoczyć. Jak ktoś chce zdać ambitniej i mu się nie uda z czegoś, zawsze może poprawić czy dopisać jakieś rozszerzenie. Te wałkowanie matury co rok jest po prostu śmieszne ;-) Pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących!

  • Im częściej tu zaglądam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jesteś wrzechstronnie ogarnięty. Tak życiowo. No… na pewno wiesz, co mam na myśli :)

  • Jeszcze jedno: matura przy pierwszej sesji na studiach to pikuś.

    • Nemesis Nave

      Ja się nie zgodzę. Pamiętam jak w liceum mnie tą sesją straszono, że matura to w porównaniu z tym to nic, a tak tragicznie nie było (;

    • Ana

      Zależy. Moja pierwsza nie była zła. Z kolejnymi różnie bywało :)

    • Kurza twarz, no moja to była rzeź niewiniątek – gramatyka opisowa i literatura staropolska zniszczyły młodym spokojny sen.

  • Stres przed maturą był przez pompowanie balonika przez całe liceum. A okazało się, że to pikuś. Choć egzamin ważny.

  • Emilia Maciejewska

    Andrzeju naprawdę zapytali Ciebie lub kogoś z Twoich znajomych o ocenę z dyplomu
    na rozmowie o pracę? Mam za sobą kilkadziesiąt takich spotkań i nigdy takie
    pytanie nie padło. Przyszłego pracodawcę ciekawi raczej nasza motywacja do pracy
    także te oceny to mocno drugorzędna sprawa. Z perspektywy czasu w pełni zgadzam
    się ze stwierdzeniem, że „matura to bzdura”.
    Maturzystom życzę dostania się na wybrane studia i spokoju.

    • Yup, potrafi się zdarzyć, ale to pojedyncze przypadki na setki znanych mi rozmów o pracę :)

      • Agnieszka Konefał

        szczególnie jeślic chodzi o takie kierunki jak Prawo, Medycyna czy Psychologia Kliniczna ;-)

  • Ana

    Jeśli maturzyści zamiast siedzieć w notatkach, czytają blogi, to mogą mieć teraz spory mętlik – bo jedni radzą myśleć, drudzy piszą, że nie trzeba… i gdybym to ja była teraz maturzystką, jakoś bardziej przekonałby mnie Twój punkt 6., niż apel „nie myślcie!”, który wyczytałam wcześniej :)

  • brudnakasia

    tak

  • Dorota Łanoszka

    Dzięki. Naprawdę wielkie dzięki. :D

  • Kate Hill

    Potrzebowałam tego. Dziękuję.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)