Autor: Andrzej Tucholski | 2 października 2014 | Komentarze:
Tematy:

„Świat należy do ludzi, którzy chcą żyć w wolności” – o życiu, rozwoju i biznesie opowiada Piotr Voelkel

Siedzę jakiś czas temu twarzą w twarz z jednym z najbogatszych ludzi w Polsce, a zarazem osobą współodpowiedzialną za aktualny stan Szkoły, na której zdobywam edukację. Siedzę i nie wierzę własnemu szczęściu. Pan Voelkel sprawdza po raz ostatni telefon, wycisza dzwonki i po chwili jest gotów do rozmowy. Ze mną! Mieszkającym w Warszawie studentem, jakich ogrom!

Osoba o tak wielkim dorobku i tak cennym czasie godzi się na spotkanie ze mną i mogę ją pytać o to, co mnie ciekawi! A ja potem mogę dzielić się tą wiedzą, tymi odpowiedziami z Wami. To najpiękniejszy aspekt blogowania :)

Rozmową z panem Voelkelem – właścicielem i szefem grupy kapitałowej VOX, poznańskiej Concordii oraz SWPSu, a także patronem wielu sztuk – rozpoczynam moją współpracę z samym SWPSem. Nasz wspólny projekt nazywa się „MOŻNA!” i będzie cyklem rozmów z inspirującymi, mądrymi ludźmi związanymi ze Szkołą.

Doszliśmy do wniosku, że – zgodnie z powiedzeniem mojego dobrego znajomego – jeśli w ogóle jechać, to jechać po bandzie. Dlatego pierwszym odcinkiem cyklu będzie rozmowa z samym Szefem – w tej strukturze już wyżej się nie da :)

Pan Voelkel jest uprzejmym człowiekiem i świetnie się go słucha. Super opowiada o tym, co jest ważne, gdy się jest młodym, jak w dzisiejszych czasach mieszać biznes z kulturą i edukacją, jak zdobywać pierwszą pracę… Tematów wyszło bardzo dużo.

Dlatego tutaj widzicie wyłącznie sporą część rozmowy, ale nie jej całość. Całość (bogatszą o szersze odpowiedzi i kilka w pełni nieopublikowanych pytań) w postaci oryginalnego zapisu video naszej rozmowy wrzucę tutaj wkrótce. Będę o tym informował, przy pomocy Newslettera również :)

Dobra. Nie przedłużam. Moi drodzy – przed Wami pan Piotr Voelkel!

Wywiad

 

Andrzej Tucholski: W pana własnych oczach, czym się pan zajmuje?

Piotr Voelkel: Właściwie od dawna zajmuję się pogonią za pełnią życia. Na różne sposoby udawało mi się to realizować w latach siedemdziesiątych, między innymi pracując w klubach studenckich i studiując jednocześnie. Potem pracując w teatrze tańca, który był o tyle wyjątkowy, że dużo podróżował po świecie i mogłem – co wtedy było bardzo wyjątkową możliwością – zwiedzać Francję, Niemcy, Szwecję. Poznawałem dzięki temu ludzi kultury, i tych za granicą, i tych w Polsce, i w ogóle wejść w środowisko sztuki i kultury.

Cały czas szukam takiej drogi, która cały czas przysparzałaby mi możliwości poznawać ludzi wyjątkowych.

Andrzej Tucholski: Gonił pan za swoimi marzeniami, a odniósł pan zarazem sukces w rozumieniu czysto biznesowym. Jak pana zdaniem należy to łączyć, jak mieszać pasję, marzenia i późniejszy sukces?

Piotr Voelkel: Sukces finansowy jest niezwykle trudno zmierzyć. Z perspektywy ludzi najbogatszych na świecie jestem nikim, z perspektywy ludzi najbiedniejszych w tym kraju jestem niezwykle bogaty. Inna rzecz, że jak zarabiałem trzy i pół tysiąca złotych w teatrze to też się uważałem za człowieka zamożnego.

Też dzisiaj nie czuję się ani biedny ani bogaty, mam tyle pieniędzy ile chcę mieć. A jeszcze inaczej mówiąc: ważniejsze jest to, że moje oczekiwania i potrzeby są dostosowane do tego, ile umiem zarobić. Nigdy nie miałem takiego uczucia, że na coś bardzo ważnego w moim życiu nie starcza.

Po prostu moje marzenia były tylko trochę droższe niż moje możliwości.

Andrzej Tucholski: Pewnym przykładem, który obrazuje pana podejście może być to, że jeździ pan rowerem :)

Piotr Voelkel: No tak, ale to nie są przyczyny ekonomiczne. Po pierwsze, to jest zupełnie inny punkt widzenia na ludzi. Spotykanie fajnych, młodych, zwłaszcza kobiet na chodniku, ich uśmiechy i wzajemna życzliwość sprawiają, że do pracy przyjeżdżam w dobrym nastroju i nie jestem wściekły, że stałem ileś godzin w korku.

Z innej strony bardzo sobie cenię to, że jestem w ruchu i dużo lepiej się czuję niż gdybym odsiadywał czas podróży do pracy w aucie. W ogóle lubię rower. Mieszkałem zawsze trochę za miastem i do szkoły musiałem dojeżdżać rowerem, w tamtych latach kiedy byłem młody, czyli w latach sześćdziesiątych, podróżowanie rowerem było najbardziej powszechnym środkiem aby odwiedzić babcię w mieście obok.

Lubię rower.

Andrzej Tucholski: Co zatem pana zdaniem jest najważniejsze dla studentów? Co pana zdaniem młoda osoba chcąca mieć wykształcenie w Polsce dzisiaj, na co powinna zwracać uwagę?

Piotr Voelkel: Kluczową rzeczą jest to, że jeśli jeszcze się nie odkryło, to odkryć własne pasje i własne talenty, własny potencjał. Zacząć inwestować w ten obszar.

Ja mam takie doświadczenie, że większość szkół podstawowych, średnich, a zwłaszcza rodzice, koncentrują się szczególnie na tym, czego nie umiemy, co jest naszą słabością. I sprowadzają edukację do próby uzupełnienia wiedzy w tym obszarze, w którym jest nam najtrudniej się czegoś nauczyć. To owocuje tym, że bardzo często zapominają, że dziecko ma też obszary, w którym jest wyjątkowe.

I na te rzeczy się nie zwraca uwagi. Skoro Jasiu świetnie się rusza i ma dobre wyniki w sporcie to nie zajmujemy się tym jego talentem, tylko skupiamy się na tym, że ma problemy z matematyką. W efekcie Jasiu nie osiąga sukcesu ani jako sportowiec, ani jako tancerz, ani jako choreograf. Natomiast zostaje miernym matematykiem.

Rzecz polega na tym, by w każdym z tych okresów, i nawet jeśli nie udało się tego zrobić w szkole podstawowej czy średniej, to chociaż na studiach, koniecznie zadać sobie pytanie, w którym obszarze jestem dobry i mogę się rozwinąć. Gdzie jestem wyjątkowy, gdzie mogę w konsekwencji zostać członkiem zespołu, w który wniosę coś wyjątkowego bo mam w jakimś niewielkim nawet obszarze wyjątkowe kompetencje i umiem zrobić coś znacznie lepiej od innych.

Tylko za to będą nas cenili, za to co wnosimy do zespołowego wysiłku.

 

Andrzej Tucholski: Czyli bardziej specjalizacja, czy jednak złoty środek oscylujący dookoła jakichś tam predyspozycji?

Piotr Voelkel: Trochę specjalizacja, ale z silnym akcentem na gotowość do pracy zespołowej i gotowość do zmiany własnych działań i kompetencji. Jedno co nas czeka na pewno w przyszłości, to permanentna zmiana. Odkryliśmy już powoli, że świat się zmienia i że zawody, które dzisiaj sa na topie, za chwilę mogą przestać istnieć.

Najważniejsze czego powinniśmy się nauczyć to łatwa adaptacja do zmieniającej się nieustannie sytuacji. Jednym ze sposobów, by ta adaptacja była możliwa i stosunkowo łatwa, jest umiejętność pracy w zespole i zawsze myślenie „co ja do tej pracy wniosę”, „do czego będę przydatny”.

Jeśli będziemy tak myśleli to przyszłość jest przed nami najlepsza z możliwych.

Andrzej Tucholski: Co by w takim razie doradził pan studentowi, który w tym roku akademickim wybroni magistra. Co dalej?

Piotr Voelkel: Szuka pierwszej pracy?

Ja mam receptę dosyć komiczną, ale bardzo skuteczną. Sam jej kiedyś doświadczyłem, bo przyszła do mnie młoda, ambitna dziewczyna i spytała, czy potrzebuję kogoś takiego jak ona w firmie. Nie miałem takich potrzeb. Ona mówi: wie pan co, to ja popracuję przez trzy miesiące za darmo i pokażę panu ile umiem i na tej podstawie oceni pan w przyszłości, czy warto mnie zatrzymać.

To się powiodło. Ona faktycznie wnosiła do firmy rzeczy, o które ją nie podejrzewałem. Recepta jest zatem taka: wiedzieć w jakim obszarze jestem kompetentny, wiem co mogę dać innym – bo przecież każdy zapłaci nam dopiero za to, co dostanie – a więc jeśli student wychodzi z przekonaniem, że firma ma mu dać wynagrodzenie a on nie wie za co to, cóż, ten deal nie działa.

Jeśli zaś mamy taki pogląd, że znamy swoją wartość i wiemy co możemy dać firmie, i znajdziemy firmę, która to najprawdopodobniej potrzebuje lub wręcz firmę, o której marzyliśmy by tam pracować i będziemy tę pracę wykonywać z pasją to jest to prawie sto procent gwarancji, że po kilku tygodniach a może miesiącach ta firma odkryje naszą wartość i nas chętnie zatrudni.

To może nie jest łatwe dla każdego, ale wydaje mi się, że lepiej pracować za darmo chwilę w firmie, o której sie marzy niż wbijać setki cefałek do korespondencji różnych firm bez nadziei, że ktoś to przeczyta.

Andrzej Tucholski: I bez zastanowienia się po co chcemy tam być.

Piotr Voelkel: No właśnie, refleksja po co będziemy w danej firmie i co jej damy i co ona będzie z naszej obecności miała jest kluczowa. Warto to pytanie sobie zadać jeszcze idąc na studia.

 

Andrzej Tucholski: Każda osoba z zewnątrz, która próbuje poznać pana profil przez internet lub przez prasę widzi pewne linie, które łączą pana działania. Czy pana zdaniem ma pan wspólne, spójne cele co do rzeczy, których się pan podejmuje?

Piotr Voelkel: Wie pan, trochę pana rozczaruję. To, że powstała grupa którą nazywamy sobie dzisiaj Human Touch Group to nie była żadna wielka strategia, to była raczej zbieżność łącząca dwie okoliczności.

Po pierwsze to, że okres po zmianach w Polsce, czyli te dwadzieścia pięć lat wolności to był okres niezwykle łatwych inwestycji, bo w zasadzie każdy biznes który się wtedy uruchomiło w miarę rozsądnie funkcjonował i przynosił korzyści. Był więc moment, w którym miałem dwadzieścia kilka firm i mogłem nimi zarządzać i wszystko szło do przodu, bo były łatwe wzorce, które można było przenieść z dojrzałego kapitalizmu do Polski.

Z drugiej strony interesowało mnie wiele rzeczy. A zatem łączenie biznesów, mała konkurencja oraz to, że interesuje mnie sztuka i mam wielu przyjaciół artystów i często wspieram ich projekty. Nie tylko finansowo, ale i organizacyjnie, bo arysta to często osoba, która nie tyle nie ma kapitału, co często nie radzi sobie z połączeniem różnych organizacyjnych, logistycznych, technologicznych komplikacji.

Więc oni wykorzystywali te moje umiejętności i robiliśmy coś wspólnie, co było dla mnie wielkim przeżyciem i dawało mi dużo satysfakcji. Przy okazji poznawałem ich punkt widzenia, ich sposób rozumienia świata i zrozumiałem, że świat nie jest tylko taki, jak nam inżynierom to pokazano. Więc wszystko razem nie było wielkim strategicznym planem.

Dopiero od niedawna zdajemy sobie sprawę w grupie jak wiele możemy sobie dać. Że mimo to, że jesteśmy bardzo różni i mamy bardzo różne cele, i organizację i efekty biznesowe, to synergia w ramach tej grupy jest niezwykle silna i liczę na to, że będzie się stale rozwijała, bo w tym ogromny potencjał dla obu stron – tej związanej z edukacją i tej związanej z twardym biznesem.

Andrzej Tucholski: Jak to się przekłada na pracę SWPS?

Piotr Voelkel: Z punktu widzenia tych zmian, które wspieram i którym sprzyjam to przede wszystkim zmiana sposobu przygotowywania programu studiów. Z myślą o tym, by to nie był przymus realizowania przez studenta pewnego narzuconego zestawu zajęć, tylko żeby otwierać szkołę na demokratyczne, wolne decyzje studenta. Jeśli chcemy by przyszły obywatel był – jest! – człowiekiem wolnym, to musimy go uczyć takich zachowań w relacji ze szkołą. Wyboru takich zajęć, które uważa za najlepsze i budowania swojej przyszłej kompetencji w oparciu o wiedzę na własny temat, o swoje potrzeby i o swoją kompetencję.

Generalnie obserwując studentów troszkę patrzę na nich jak na takie samochody, które dojechały do SWPSu po jakimś trudnym rajdzie. Jak poobijane autka – ten ma wyrwany błotnik, ten ma zniszczony bagażnik.

Jak obserwuję dzieci na początku edukacji, poziom  przedszkola i szkoły podstawowej, to widać ich niezwykłą kreatywność i gotowość do bardzo śmiałych rozwiązań, spontaniczność, gotowość do śmiałych rozwiązań i masę energii. Potem jak idą kolejne lata nauki to one tracą tę gotowość by zmieniać świat, robią się coraz bardziej zamknięte.

W efekcie chcę przekonać SWPS, że musimy stać się zwłaszcza w obszarze dydaktycznym takim miejscem, gdzie dokonujemy szybkiego ale jednak skutecznego remontu takich samochodzików, by wyjeżdżały od nas znowu sprawne, gotowe do tego, by zmieniać świat, by uczestniczyć w zmieniającej się rzeczywistości i by uwierzyli w swój potencjał i kompetencje i by absolwent miał poczucie swojej wartości.

Wiedział, że skończył dobrą szkołę a zarazem miał przepustkę do życia w wolnym swiecie, bo stać go było na wolność bez lęku. Co jest kluczowe. Bardzo wiele poobijanych autek, gdy trafia do złej szkoły, to kończą jako miłośnicy dyktatury, którzy czekają aż ktoś weźmie odpowiedzialność i ułoży im życie i zapewni im jakiś marny, ale jednak gwarantowany poziom życia.

Ja wierzę jednak w to, że świat należy do ludzi, którzy chcą żyć w wolności.

 

Andrzej Tucholski: A skąd pomysł, by połączyć biznes i podejście psychologiczne?

Piotr Voelkel: Doceniamy coraz bardziej, nie tylko w meblach VOX, ale w grupie kapitałowej VOX, wiedzę o człowieku. Ta wiedza pozwala nam produkować lepsze wyroby, lepiej projektować. Takim specjalnym miejscem, gdzie to najlepiej można zaobserwować jest School of Form.

Projektantów postanowiliśmy wpierw uczyć socjologii, psychologii, filozofii i antropologii by na bazie wiedzy o człowieku umieli też podglądać człowieka w jego nowym, szybko zmieniającym się środowisku i na tej podstawie dopiero wyciągać jakąś inspirację do projektowania produktów, które będą produktami dwudziestego pierwszego wieku i które przyszły klient odkryje w sklepie i powie: Wow! Skąd oni wiedzieli, że ja tego potrzebuję?

Więc Human Touch jest to raczej metodologia relacji między biznesem a szkołą wyższą. Warto pamiętać, że to też oddziałuje pozytywnie na szkołę wyższą, ponieważ naukowcy mają okazję zobaczyć, że ich badania, które wcześnie wydawały im się nieużyteczne dla praktyki i kończyły na półce w bibliotece są przedmiotem zainteresowania – rosnącego zainteresowania! – różnych firm, w tym moich.

Moim zdaniem to jest bardzo cenne dla nich, by poczuli, że sa potrzebni i pożyteczni. Że nie kończy się na badaniach podstawowych, ale istnieją też badania stosowane. Z drugiej strony relacje między biznesem a szkołą wyższą pokazują jak wygląda rynek pracy, jak wyglądają potrzeby pracodawcy i jak przygotować lepiej studenta do pracy w firmie. To jest – jak mówię – grupa firm, które z sobą się kontaktując mogą sobie wzajemnie pomóc stworzyć lepsze produkty i lepsze studia i lepsze badania.

 

Andrzej Tucholski: A skoro jest to grupa firm – biznesowa relacja – czy SWPS pełni u pana rolę zarobkową?

Piotr Voelkel: W Human Touch Group zarabiam tylko w grupie kapitałowej VOX, czyli w firmach, które zajmują się bezpośrednio zarabianiem pieniędzy, są dobrym biznesem. Z tych zarobionych pieniędzy finansuję m.in. fundusze stypendialne Talenty, różne aktywności w obszarze fundacji sztuki współczsnej VOX Artis.

I również z tych pieniędzy zarobionych gdzie indziej dofinansowywałem SWPS. By ten okres, gdy SWPS się remontuje, był możliwie krótki. Wspieraliśmy się oczywiście kredytami, ale moje kompetencje finansowe i zasoby finansowe przyspieszyły remont SWPS.

SWPS jest szkołą wyższą, która działa w ramach ustawy o szkolnictwie wyższym i jest oczywiste, że założyciel szkoły nie ma prawa do jej dochodów i zysku. Jestem szczęśliwy, że SWPS ma bezpieczną przyszłość, ponieważ potrafi tak prowadzić koszty, by nie był szkołą, do której trzeba ciągle dokładać. Jestem szczęśliwy, że nie muszę co roku mieć rozmowy o tym, ile tutaj dopompuję pieniędzy.

Ale też i nie ma żadnej możliwości, bym stąd choćby złotówkę zabrał. Dlatego traktuję to działanie jako pro publico bono i jestem dumny, że przynosi ono pozytywne rezultaty.

Andrzej Tucholski: A o czy marzy pan Piotr Voelkel?

Piotr Voelkel: Te marzenia mają różny poziom. Przede wszystkim marzę o tym, by mieć więcej czasu na książki, podróże i bliższe relacje z moimi wnukami, bo to jest moje wyzwanie i przygoda. Marzę o tym, by być jeszcze długo w dobrej kondycji i jak mówiem, rower bardzo tu pomaga. Cieszę się, że znam wielu fajnych ludzi i marzę o tym, by mieć więcej czasu na kontakt z nimi.

Jak widać, większość tych marzeń dotyczy tego, by lepiej gospodarować swoim czasem, ale to jest już mój obowiązek i moja szansa. Nie mogę mieć do nikogo pretensji, że doba ma tylko 24 godziny.

Andrzej Tucholski: Bardzo dziękuję!

Piotr Voelkel: Bardzo dziękuję.

Wersja wideo

To nie koniec!

Po pierwsze, to nie jest koniec rozwoju osobistego i mądrych porad na jestKulturze. To blog dla Odważnych Marzycieli i zależy mi, by grupie tej dostarczać jak najlepsze materiały. Wierzę, że dużo ich powstanie w ramach cyklu Można!

Po drugie, no właśnie, sam projekt! Mamy już zaplanowane rozmowy z kilkoma osobami, ale zarazem jestem bardzo otwarty co do podejmowanych tematów. Jakie aspekty pogranicza edukacji, szkolnictwa wyższego, psychologii i rozwoju osobistego interesują Was najbardziej? Piszcie w komentarzach! Spróbuję dotrzeć do osób, które będą najlepiej potrafiły na te kwestie odpowiedzieć :) Chcemy razem z SWPS pokazać, że w życiu Można!

Po trzecie, przypominam, że już wkrótce wrzucę tu pełną wersję video! Warto czekać :>

Po czwarte, ostatnie, pan Piotr Voelkel miał dla mnie tyle czasu, ile potrzebowałem a i na samo spotkanie przybył punktualnie, ale w rzeczywistości pewnie nawet nie bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić, jak dużo ma codziennie zajęć. Dlatego mam prośbę! Pozdrówmy go proszę wszyscy w komentarzach a ja się potem postaram, by screen dotarł np. – teraz sobie marzę – do porannej kawy, czy coś takiego :D

Okej? Poproszę! :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Jak dobrze wiedzieć, że tacy ludzie istnieją. Z niewygórowanymi marzeniami, tylko takimi, które są bardzo realne, a jednocześnie okrutnie ciężkie do zrealizowania – bo przecież przy takim ogromie zajęć ciężko wyłuskać choćby dodatkową godzinkę. Szczerze, wcześniej nie słyszałem o Panu Voelkel(nie chcę ryzykować próby odmiany nazwiska), ale dziś wiem, że przez życie płynie w taki sposób, w jaki niejedna osóbka by chciała(i wcale nie mówię tutaj o sferze finansowej). Po tym wpisie jestem bliżej pokładu na Statku Szczęścia, na którym przebywa Pan Piotr.

    Wits aka Baal Namib

  • Hej Misiek

    Bardzo dobrze się czyta ten wywiad, odnosi się wrażenie, że Pan Piotr to normalny człowiek (a większość, jednak, o ludziach zamożnych ma inną opinię). Mam nadzieję, że za kilka lat będę tak spełnionym człowiekiem i serdecznie Pana Piotra pozdrawiam :)

    • Moim ulubionym fragmentem jest ten o skalowaniu się potrzeb – że czasem w życiu 3500zł daje Ci poczucie zamożności, a potem czujesz się podobnie mając parę zer więcej – i że to kwestia wewnętrznych decyzji, tak naprawdę :)

  • Wspaniały wywiad. Dziękuję za przedpołudniowe inspiracje.

  • MP

    Pozdrawiamy pana Voelkela :) Bardzo podoba mi sie takie podejscie do szkolnictwa i fajnie bylo przeczytac o zyciowych decyzjach i motywacjach pana Piotra. Dużo mądrości.

  • Bardzo ciekawy wywiad, czekam na wideo :)

  • tpalak

    Dziękujemy panie Piotrze i pozdrawiamy! :) I Tobie też dzięki Andrzej! :)

  • Amadou Guindo

    Nie rozumiem tego wszechobecnego trendu do namawiania ludzi żeby pracowali za darmo. Istnieje w Polsce wiele firm wykorzystujących ludzi w ten sposób. Rozumiem, że po studiach można przytemperować swoje oczekiwania finansowe, ale nie każdego zdolnego człowieka stać na to żeby pracować przez 3 miesiące bez wynagrodzenia.

    • To tylko moja interpretacja, ale w tej poradzie przede wszystkim widzę wątek znajdywania pracy, gdy – w pewnym sensie – „wie się lepiej” niż istniejąca struktura, przykładowo nie ma miejsca, którego potencjalną wartość widzi się z zewnątrz. W takiej sytuacji niewiele firm zainwestuje w ciemno, ale oferując swój czas można coś ugrać :)

  • A mi się marzy by każdy starał się być chociaż w połowie tak świetnym człowiekiem jak Pan Piotr, mega piątka dla niego od czytelników jestKultura!

  • Bardzo ciekawy wywiad (oby więcej takich!), dziękuję obu Panom i pozdrawiam Pana Piotra :-)

  • Odważny marzyciel to określenie jest naprawdę niesamowite. Mój mąż mówi o mnie ambitna ze skłonnością do przerostu ambicji nad możliwościami, ale ja po prostu jestem odważną marzycielką, która nie boi się wdrażać swoich marzeń, ambicji w życie, która nie boi się porażek, która chce zaryzykować. Ten wywiad jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym, że warto dążyć do spełnienia swoich aspiracji. Tobie Andrzeju jak i Panu Voelkel dziękuję za świetny wywiad.
    PS. Chyba kupię sobie rower :D

  • Olga

    Panie Piotrze, skończyłam SWPS – metafora warsztatu jest idealna. Byłam bardzo poobijanym autkiem, ale jak wyjechałam, to byłam gotowa spełniać marzenia. Mimo tego, że w szansę na ich realizację, nawet na 5 roku trudno było do końca uwierzyć…ale zdobyłam przecież odpowiednie narzędzia. Dziękuję, pozdrawiam i dużo zdrowia życzę! :)

  • Antonio

    Ciekawy wywiad i fajny z Ciebie Pucuś, Andrzeju :)

  • carolcca

    Bardzo inspirujący wywiad! Pozdrowienia dla pana Piotra z Krakowa ;)

  • Ania

    To bardzo mądry wywiad. Mocno daje do myślenia. Niesamowite, jak wiele zależy od nas samych, naszej determinacji do działania i odwagi, by marzyć i realizować te marzenia. No i jeszcze kwestia zamożności – wygląda na to, że zamożność jest ułudą i w całości siedzi w naszej głowie. Absolutnie się z tym zgadzam. Są momenty, kiedy mam zbyt wysokie ambicje i żałuję, że nie stać mnie na coś. Przy czym zapominam o czasach, gdy pracowałam jako niania i zarabiałam 7zł na godzinę. Przez kilka miesięcy zbierałam pieniądze na aparat cyfrowy – ach – jaka bogata się wówczas czułam! :)

    Andrzej, bardzo dziękuję Ci, że przeprowadziłeś ten wywiad. A Pana, Panie Piotrze, serdecznie pozdrawiam! Idę dziś pojeździć na rowerze! :)

    • Ja po mojej pierwszej wypłacie (pomijam prace czysto stażowe, bez pieniędzy), czyli równe 270 zł, czułem że stać mnie na aaaabsolutnie wszystko :D

  • czytamliteraturehiszpanska

    tak nie na temat
    Andrzej gdzie chodziłeś do ogólniaka? Jaki profil?

  • Klaudia

    Pozdrowienia dla pana Piotra :)

  • Justyna

    Bardzo mi się podoba ten wywiad i jeśli taki będzie cały ten cykl, to będzie naprawdę super, bo to moja ulubiona tematyka. Często było tak, że gdy chciałam zrobić minimalnie więcej niż nakazuje norma, gdy chociaż próbowałam wychylić nos przed szereg, to moi znajomi (zwłaszcza na studiach!) stukali się w czoło i mówili „głupia, po co Ci to”. Nie mogę tego zrozumieć, jakim cudem ludzie tak bardzo lubią rzucać kłody pod nogi innym, tym mierzącym wyżej, i obrażać tych, co chcieliby od życia czegoś więcej. Teraz zaczęłam kolejne studia (zaoczne) i znów spotkałam masę ludzi, którzy idą tam „dla papierka”, i poczułam się strasznie głupio, bo ja naiwnie zdecydowałam się na te studia, żeby czegoś się nauczyć. Jak to się dzieje, że tak młodzi ludzie są tak cyniczni i nieambitni?
    Właśnie dlatego tak bardzo lubię czytać tego typu artykuły, które pokazują, że jednak można :) i że są na świecie osoby, które osiągają więcej, bo chcą i do tego dążą, z takich staram się brać przykład, żeby się nie poddawać pomimo wszechobecnego marazmu.
    Czekam z niecierpliwością na kolejne artykuły i pozdrawiam Pana Piotra :)

    • No, ja bardzo lubię miny ludzi, gdy im mówię, że studiuję dla edukacji. W czterech przypadkach na pięć nie jestem zawiedziony grymasem :)

      • Justyna

        Zabawne są też reakcje ludzi, którzy w którymś momencie wypowiedzieli magiczną formułę „i tak Ci się nie uda” (w różnych słowach, ale do tego się to zwykle sprowadza) a potem widzą, że jednak się udaje ;)

  • Grzegorz Okaz

    Pozdrawiamy!

    A jeślo chodzi o pytania z pogranicza szkolnictwa … i biznesu jeśli można – dlaczego szkolnictwo jest tak totalnie oderwane od biznesu, żeby już nie powiedzieć od rzeczywistości? Jak to zmienić? Dlaczego kształcimy pracowników dla któych nie ma zapotrzebowania, a jeśli już kształcimy w dobrym kierunku to czemy robimy to nie udolnie?

  • Eda

    Pozdrawiam. Świetny wywiad. Wracam na studia po kilkuletniej przerwie i świetnie mi się to czytało. Przed szkolnictwem wyższym w Polsce wciąż jeszcze dużo wyzwań. Mam nadzieję, że coraz więcej uczelni będzie nastawione na szlifowanie praktycznych umiejętności, zamiast wymagania od studentów „wykuwania” niepotrzebnych rzeczy na blachę. Myślę, że ten brak pewności siebie u ludzi młodych, kreatywności czy chęci dawania czegoś od siebie jest wynikiem właśnie takiej nauki na pamięć i zmuszania ich do dopasowania się do klucza odpowiedzi.

  • Yes

    Bardzo serdecznie pozdrawiam Pana Piotra Voelkel, w wywiadzie wiele mądrości i optymizmu by urzeczywistnić marzenia!

  • Yes

    Świetny wywiad!

  • Filozof

    Wspaniała rozmowa Dwóch Odważnych Marzycieli ! Pozdrawiam Panów serdecznie !

  • Zostawiłem sobie na wieczór, żeby przeczytać na spokojnie. No i… pozdrawiamy! :-)

  • AgataTa

    Pozdrowienia i dzięki. Wolność bez lęku – doskonały cel.

  • Miroslaus Ioannes Marsal

    Pozdrawiam serdecznie! Zupełnie nie takiego tekstu się spodziewałem. Po latach spędzonych w publicznym systemie edukacji i na publicznych uczelniach przyzwyczaiłem się do totalnej bylejakości i zupełnie przestałem się interesować tym co inni mają do powiedzenia. Tym większy szok przeżywam czytając kawał porządnej publicystyki i tym większą dumę z tego, że w zeszłym roku zdecydowałem się na SWPS! [Chłopie! Jeśli będziesz dziennikarzem to będę Cię czytał, obiecuję!] Co do treści, w pierwszej chwili bardzo nie chciałem się zgodzić na bycie nazwanym „poobijanym samochodzikiem”, ale taki jest fakt. Na SWPSie poznałem wiele osób w podobnej sytuacji- nieźle pokopanych przez beznadziejną publiczną edukację, oszukanych przez wyższe uczelnie, które bezdusznie zmarnowały im po kilka lat życia, wyplutych przez betonowy i zwyrodniały system. Z moimi nowymi przyjaciółmi łączy mnie jednak bunt przeciwko przeciwnościom i odpowiedzialność za samego siebie. Bardzo dziękuję Panu Voelkelowi za to, że i o tym i wolności mówi. Na SWPSie odżywam i nie tylko ja, ludzie dookoła to widzą, dziwią się tym co się z nami dzieje i autentycznie zazdroszczą, a to chyba najlepsza możliwa reklama dla Szkoły. :) Jeszcze raz ślę serdeczne pozdrowienia dla obu Panów! :D

  • cykl zapowiada się mega! Mimo, że nie biegasz w nim, nie gotujesz owsianki i nie przymierzasz botków na jesień :)
    Może dalej coś o młodych, którzy dosłownie wybrali „wolność” i rozwój własnego biznesu zamiast kariery w korpo? Taka dawka dobrej motywacji do pracy dla Odważnych Marzycieli by się przydała :)

  • Andrzeju! niesamowita rozmowa. pan Piotr wyłania się z niej jako człowiek niezwykle inspirujący. no i już wiem, gdzie będę kupowała meble ;) jedna tylko uwaga: gdybyś mógł, na przyszłość, wyraźniej zaznaczać swoje pytania, a odpowiedzi rozmówcy. wiem, że niby są zaznaczone, ale dość słabo, zwłaszcza jeśli czyta się przed pierwszą kawą (lub w trakcie). już Ci kiedyś mówiłam, że bardzo rzadko klikam pod postami na blogach „lubię to”, ale jak tylko wrócę do domu, to wrócę też tutaj, by to uczynić (w pracy mam prywatnego bana na fejsa :D). :)

  • Bańka

    Pozdrawiam serdecznie! Fantastyczna rozmowa, bardzo inspirująca i bardzo na tak zwanym „czasie”. Sama zaczynam 3 rok studiów prawniczych, ale działam i marzę o pisaniu i muzyce. Więcej inspiracji, pracy, marzeń i wolności to cel na nadchodzący rok.
    Poza tym – świetnie się czyta Twoje teksty, gratulacje :)

  • Ania

    Genialny człowiek i genialna rozmowa! ;) Wolność, bez lęku.
    Poranna kawa w doborowym towarzystwie, nie ma nic lepszego!
    Pozdrawiam ;)

  • Bardzo dziękuję za ten wywiad! To niesamowicie fajne uczucie czytać swoje myśli wypowiedziane przez taką osobistość jak Piotr Voelkel. Bardzo podoba mi się koncepcja szkoły wyższej jako miejsca gdzie można samodzielnie dobierać sobie zajęcia i aktywności. Cały czas noszę w sercu żal do skostniałego systemu edukacji, który jest równie plastyczny co żelbetonowy pustak… Cały czas tak cenna w edukacji swoboda wyboru ścieżek ograniczana jest skutecznie przez konieczność realizowania podstawy programowej i ramowych planów edukacyjnych. Pamiętam, że na I i II roku studiów, w czasach jeszcze sprzed reformy ECTS mogłam sobie dość dowolnie kształtować plan zajęć wybierając z pełen puli programu, który był do zrealizowania w ramach mojego kierunku przez 5 lat. Potem to się bezpowrotnie skończyło. Uczucie kontroli nad własnym życiem i rozwojem przez te 2 lata było jednak fantastyczne. Zajęcia miały sens bo dobierałam je tematycznie żeby się uzupełniały i zazębiały, było ich w sumie sporo a mimo to przez te 2 lata miałam wolne piątki.

    Podpisuję się też pod wypowiedzią o finansach. Zwłaszcza o tym aspekcie, który dotyczy względności wysokości zarobków w zależności od punktu w jakim życiowo i zawodowo się znajdujemy.

    Bardzo chętnie zobaczę nieokrojoną wersje wideo całej rozmowy i z niecierpliwością czekam na kolejne części cyklu.
    Jeśli faktycznie mój komentarz może mieć jakiś wpływ na poruszane w ramach „Można!” tematy to poprosiłabym uprzejmie o:
    – poruszenie kwestii edukacyjnego kanonu, jego (z reguły) niezmienności a także braku elastyczności w proponowaniu przez nauczycieli na różnych szczeblach edukacji narzędzi innych niż standardowe podręczniki i akademickie tomiszcza. Coursea, różne appki do nauki języków. Jest tego od groma a ciągle nie wykorzystujemy ich potencjału i darmowego wparcia dla tradycyjnych metody edukacyjnych.
    – drugi temat o jakim chętnie bym poczytała to przestrzenie twórczej pracy. Mam wrażenie, że co-working powstaje cały czas raczej oddolnie z inicjatywy osób, które stać na wynajmowanie biur dla siebie i swoich znajomych. Nie ma natomiast kawiarni, sal, przestrzeni open space gdzie można codziennie przyjść, spotkać ciekawych ludzi, popracować, posłuchać, podejrzeć i się poinspirować. A moze ja po prostu nie wiem o takich miejscówkach? Tak dla jasności: nie chodzi mi tu o wspólne siedzenie w BUWie albo opcję wynajęcia sali w Państwomiasto, a raczej o większą (w sensie umownym) przestrzeń zaprogramowaną na tworzenie/naukę/inspiracje jak np planowany Google Campus.

    Zapomniałabym! Panowie: bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam!

  • Olaf Goj

    Pozostaje mi jedynie napisać to samo co piszą inni – dobry wywiad i pozdrowienia dla Pana Piotra.

  • Super wywiad, czekam na wideo :) No i oczywiście pozdrowienia dla Pana Piotra ;)

  • etka

    Cudowny wywiad. Zabrzmi to może banalnie, ale wreszcie ktoś naprawdę zainspirował mnie do zmian! Dziękuje!!

  • Adam Sołtys

    Proszę w moim imieniu (i pewnie innych czytelników), podziękować panu Piotrowi. Do studiów mam jeszcze kilka lat, ale już czuję się jak ten poobijany samochodzik. Jednak po tym wywiadzie planuje lekko się podreperować (choćby taśmą :P ) i postaram się przetrzymać tę kilkuletnią drogę, aż do „warsztatu” pana Piotra. :)

  • Monika Tomaszkiewicz

    To zdecydowanie genialny wywiad, niosący ze sobą bardzo pozytywne przesłanie. Dziękuję za wspaniałe, inspirujące słowa :)

  • Modern Living

    Fajny wywiad, zresztą pan Piotr ma bardzo wiele wartościowych rzeczy do przekazania ! Super

  • Pozdrawiam pana Piotra i dzięki Andrzeju za bardzo ciekawy wywiad. Dobrze, że promujesz zdrowy rozwój osobisty. :)

  • Andrzej, takie wywiady to perły Internetu.

    Świetna forma – zdjęcia, tematy rozmowy, cytaty z boku, podsumowanie na początku
    Genialna treść – ciekawe pytania, prowadzenie rozmowy, przykuwający uwagę tytuł.

    Tworząc takie teksty pokazujesz jakim wolnym człowiekiem jesteś. Nie mogę się doczekać
    wideo!

    W tak wybitnych postaciach zawsze fascynuje mnie jedno – co mu się też nie udawało, gdzie miał problemy i jak je pokonywał. To sprawia, że jestem w stanie bardziej się utożsamić z taką osobą i pobrać cenne lekcje bo wiem, że nie wszystko szło tak gładko, jakby z zewnątrz wyglądało (większość ludzi nie potrafi poprowadzić jeden firmy, biznesy upadają a Pan prowadził kilkadziesiąt biznesów – niebywałe!).

  • Krzysztof Maczyński

    Dobry wywiad, dzięki dla prowadzącego i dla gościa!

    Mam wszakże pytanie dotyczące tego zdania:
    > SWPS jest szkołą wyższą, która działa w ramach ustawy o szkolnictwie
    wyższym i jest oczywiste, że założyciel szkoły nie ma prawa do jej
    dochodów i zysku.
    Oczywiste jest, bo prawo tak stanowi? To znaczy, że nie można założyć szkoły wyższej dla zysku, w przeciwieństwie do placówki edukacyjnej niższego stopnia? Czy w takim razie chcącym mieć zysk z takiej działalności pozostaje forma rozmaitych uczelni niewydających dyplomów uznawanych urzędowo (ewentualnie mające programy prowadzone we współpracy z oficjalnymi uczelniami, które wówczas wystawiają dyplomy), jak np. ASBIRO?

  • Widziałam kiedyś pana Piotra na rowerze. Bardzo to pasuje do niego :)

  • Aleksander Balicki

    Chciałbym przeczytać trochę więcej o motywacji i takim własnym planie dnia, jak go zorganizować, żeby miał ręce i nogi i żeby mieć czas na bliskich i granie w gry :)

  • Dziękuję za ten inspirujący wywiad :-) Serdecznie pozdrawiam p. Piotra i p. Andrzeja! :-)

  • Oll

    Świetny wywiad! Dziękuję, za motywację do działania:) Oczywiście pozdrowienia dla Pana Piotra !

  • Karina Gos

    Również dziękuję. Absolewentka.

  • Ludzia

    Andrzeju, czas się zabrać za ćwiczenia!

  • Wywiad ciekawy ale niczego innego po PRopagandowym wpisie bym się nie spodziewał. W końcu gość takiego kalibru tzw. zadanie domowe odrobić musiał.
    Jako zawodowy e-marketer zapytam jednak: czy ten wywiad jest częścią jakiegoś projektu komercyjnego ( współpraca z SWPS ) ? Chodzi mi o jasność relacji bloger – marka/reklamodawca, bo ostatnio w polskim blogo-stawiku coraz mętniejsza woda :-(
    No i na zakończenie: fałszywa skromność „Mieszkającym w Warszawie studentem, jakich ogrom!” wcale za cnotę nie uchodzi. Więc bez przesady!

    • Odpowiedź na Twoje pytanie znajduje się na samym początku rozmowy: „Rozmową z panem Voelkelem (…) rozpoczynam moją współpracę z samym SWPSem. Nasz wspólny projekt nazywa się “MOŻNA!” i będzie cyklem rozmów z inspirującymi, mądrymi ludźmi związanymi ze Szkołą.”

      Najpierw czytaj, potem oceniaj :)

      • Ja problemów z czytaniem ze zrozumieniam raczej nie mam ale być może Autor ma problemy z jasnym formułowaniem myśli.
        Więc sprecyzuję pytanie: CZY JEST TO WSPÓŁPRACA KOMERCYJNA/SPONSOROWANA?

        • Tak :)

          • To dlaczego nigdzie nie widzę informacji TEKST SPONSOROWANY? Polecam pkt 2 Kodeksu etycznego WOMMA
            Prawdziwa istota relacji blogera z osobą / marką ma kluczowe znaczenie dla wiarygodności takiego przekazu.

          • Po pierwsze – ponieważ ominąłeś ten zapis w notce, wkleiłem Ci go w komentarzu. Odpowiedziałeś, że przecież nie masz problemów z czytaniem ze zrozumieniem, a teraz upierasz się nadal, że zapisu nie ma :) Mirku, zapis jest. Naprawdę. Nie musisz o niego walczyć capslockiem :)

            Po drugie – WOMMA to prywatna, amerykańska firma, jakich znam przynajmniej kilka. To, że sobie ustawiła prywatny kodeks jakoś niespecjalnie mnie grzeje – identycznych inicjatyw mieliśmy ze dwie w samej Polsce, więc czemu mam się przejmować jakąś losową z USA? :)

            Po trzecie – polskie prawo nie nakazuje podpisywania współprac. Robię to z własnej woli – tak jak i wszyscy profesjonalni blogerzy w Polsce – bo wierzę w wartość zaufania i zależy mi na transparentności działań. Zgodnie z przeprowadzoną wśród Czytelników jestKultury sondą 50% odbiorców nie obchodzi, czy tekst jest współpracą czy nie a pozostałe 46% dobrze wie, że lokalnym standardem jest albo nazwanie współpracy we wstępie albo specjalna adnotacja na samym końcu. Pozostałe 4% odpowiedzi pochodziło z ankiet pełnych niechęci co do moich wszystkich aktywności w Internecie, więc pozwalam sobie na ich intencje patrzeć z pewnym przymrużeniem oka.

            Podsumowując: twarde 96% odbiorców bloga albo to ignoruje, albo wie, że czyta u mnie autorski tekst stworzony w ramach współpracy. Jest to wynikiem działania zgodnie z przyjętymi przez polskich blogerów najlepszymi praktykami dotyczącymi uczciwości, nie zaś czytania jakichś prywatnych „kodeksów” zza oceanu.

            Mam nadzieję, że to wyczerpuje temat :) Udanego dnia.

          • Chyba nie wyczerpuje, bo w PL mamy coraz większą blogo-żenadę – jak widać „kasa uber alles” :-(
            http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136157,16802677,Polscy_blogerzy_kloca_sie_o_product_placement__Czy.html

          • Średnio mnie interesują biznesy kolegów i koleżanek z blogów i YouTube’a. Wolę poświęcać ten czas na rozwijanie własnych pomysłów lub czytanie książek :)

  • kk

    Świetna rozmowa! Panie Piotrze, dziękuję!

  • Bardzo dobry wywiad. Słuszna uwaga pana Piotra o tym, by szukając (pierwszej) pracy nie iść na ilość (jak najwięcej CV) a na jakość. Zastanowić się gdzie chcę pracować, co chcę robić, co mogę swoją osobą wnieść do firmy i co ja mogę zyskać dostając w tej firmie pracę.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)