Autor: Andrzej Tucholski | 11 sierpnia 2014 | Komentarze:
Tematy:

Admiralette – WIELKA PREMIERA mojej pierwszej książki!!!

Menu Wielkiej Premiery: Dzień 1 – super oferty  | Dzień 2 | Dzień 3 | Dzień 4 | Dzień 5 | Dzień 6 | Dzień 7

Aaa! Nie mogę uwierzyć, że wreszcie piszę publicznie te słowa! Na przestrzeni wielu minionych miesięcy napisałem dla Ciebie pierwszą w miarę wartą Twojej uwagi książkę i WŁAŚNIE TRAFIŁA NA RYNEK! Co więcej – JEST DOSTĘPNA W DWÓCH JĘZYKACH!

Pomimo tego, że prowadzę bloga, nie jest to poradnik :)

Wręcz przeciwnie. Napisałem zbiór opowieści w gatunku morskiego, przygodowego fantasy! Nazywa się Admiralette: Księga Pierwsza i choć jestem w stanie o nim gadać godzinami (i to capslockiem), chyba najlepiej będzie jeśli zaprezentuję Ci oficjalny blurb, przy którym pomagali mi super profesjonaliści (zaraz do nich przejdę).

Admiralette: Księga Pierwsza – zajawka

Córka Admirała, bystra i temperamentna Sephira, wierzy, że jest w stanie pokonać każdy problem. Niestety, może okazać się, że potężny bunt szalejący na wskroś jej pływającego kraju jest zbyt wielkim wyzwaniem, nawet dla niej.

Potężni społeczni i polityczni gracze ścierają się i wykorzystują dawne, morskie tradycje by zdestabilizować wielokulturową Flotę i udowodnić światu, że nie jest wieczna. Że nie zasługuje na istnienie. Czy unia dziesiątek tysięcy statków wytrzyma tę próbę? Czy demony z przeszłości powrócą, wzmocnione o nowych popleczników?

Aby uratować swoją nację i odnaleźć siebie, Sephira wyrusza na napędzaną wiatrem przygodę pełną oceanicznej bryzy, gorącego słońca i prawdziwej przyjaźni.

Kulisy wydania (odcinek pierwszy)

Sytuacja jest na tyle zabawna, że postanowiłem rozbić ją na siedem powiązanych ze sobą notek. Będę je wrzucał na przestrzeni najbliższych dni, dlatego jeśli masz ochotę poznać dużo „inside-owych” informacji na temat pisania i wydawania książki przy użyciu najnowocześniejszych strategii – zaglądaj na jestKulturę często :)

Sama koncepcja Wielkiej Premiery pochodzi od Was – od członków Tajemnej Listy – dlatego już na wejściu przesyłam wszystkim pomysłodawcom wielkie podziękowania, zarówno za to, że mnie skusiliście do tych działań jak za zainteresowanie, które wykazaliście co do robienia książki „od kuchni”.

Dzisiaj zdradzę mało, bo zamiast przynudzać wolę dać Ci w prezencie start morskiej przygody. Znajdziesz go w kolejnym akapicie.

Ale, zgodnie z obietnicą, oto pierwszy odcinek historii: najpierw napisałem Admiralette po polsku. Potem ją przetłumaczyłem. Wydawaniem oryginału zajęła się rewelacyjna ekipa platformy self-publishingowej Wydaje.pl (jeszcze się o nich naczytasz w nadchodzących dniach) a wersją angielską na Amazonie opiekuję się samodzielnie. W ten sposób jestem w stanie ogarnąć wszystkie najistotniejsze aspekty procesu.

W Polsce książka będzie wydawana Księgami zawierającymi po kilka Opowieści. Pierwsza w sprzedaży. Na Amazonie lądują w ramach eksperymentu poszczególne Opowieści. W ten sposób polski czytelnik – czyli Ty! – poznaje całość historii jako pierwszy!!! :)

Na przełomie najbliższego tygodnia zdradzę w tym temacie wiele, wiele więcej!

WIELKA PREMIERA! – super oferta!

No dobra, przechodzimy do konkretów! Ebook jest już w sprzedaży, papier dostaniesz pocztą w pierwszych dniach września. Rozbiłem te wydarzenia na dwie odrębne daty, by móc lepiej przewidzieć, jaki nakład przygotować i być może dopracować jeszcze jeden bajer-niespodziankę. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

[button size=”large” color=”blue” style=”none” new_window=”true” link=”http://wydaje.pl/e/admiralette-ksiega-pierwsza”]Kup Admiralette na Wydaje.pl[/button]

W ofercie Wydaje.pl czekają na Ciebie następujące opcje:

Wydanie papierowe za 29,99zł (ebook GRATIS, koszty wysyłki osobno) – ebook dostajesz teraz, papier dojeżdża 3 września.

→ Ebook za 14,99zł – dostajesz go jeszcze dzisiaj (formaty mobi, epub i PDF)

Jeśli przy zakupie podasz kod zniżkowy *jestkultura-pakiet* lub *jestkultura-ebook* (bez gwiazdek) to dostaniesz 10% zniżki odpowiednio na pakiet papier+ebook czy to na sam ebook! Ten czadowy kod działa tylko do 25 sierpnia! Potem uruchomię nowy, ale będzie dawał już tylko 5%. Warto się spieszyć!

To nie wszystko – NAJLEPSZA OFERTA!

Jak wspomniałem, dziś ma premierę nie tylko polska wersja Księgi Pierwszej, ale też międzynarodowy Tale One (czyli – na nasze – pierwsza opowieść z trzech zawartych w rodzimym wydaniu). Moim marzeniem od zawsze było „pisać”. Nie interesował mnie język czy jakiekolwiek ograniczenia. Wiedziałem, że chcę Wielką Przygodę połączoną z obdarowywaniem Czytelników najlepszymi historiami, jakie tylko jestem w stanie w danym okresie życia wymyśleć. Stąd decyzja, by jednocześnie lecieć w Polsce i na całym świecie! Jak mawia mój przyjaciel – jeśli jechać, to tylko po bandzie :D

Dlatego – drobna zachęta!

Jeśli kupisz na Amazonie angielską „Admiralette: Tale One” (kosztuje tylko 1.22$!) i wyślesz mi potem mailem potwierdzenie zakupu (rachunek) to podaruję Ci kod uprawniający do zniżki 25% na edycję polską, czy to papier, czy to ebook!

Aktualizacja: już nieaktualne. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział! :)

[button size=”large” color=”red” style=”none” new_window=”true” link=”http://www.amazon.com/dp/B00MIKYKJM”]Kup Admiralette na Amazon.com[/button]

W ten sposób: – wesprzesz moje największe marzenie – staniesz się częścią ruchu, którego jeszcze nie próbował żaden pisarz w Europie – dostaniesz zniżkę 25% na papier+ebook lub sam ebook – sprawdzisz, jak wyglądają różnice w narracji pomiędzy językami :) W skrócie, co trzeba zrobić: – kupić Admiralette: Tale One na Amazonie (link tutaj) – wysłać mi na czesc@andrzejtucholski.pl dowód zakupu ORAZ napisać czy chcesz kod na pakiet papier+ebook PL czy sam ebook PL – ja Ci daję kod zniżkowy – używasz go w ofercie Wydaje.pl (link tutaj)

Chcesz pomóc Admiralette?

Po pierwsze, będzie mi bardzo miło, jeśli pomożesz mi szerzyć światu wiadomość o mojej premierze. Chciałem napisać książkę odkąd tylko pamiętam i WRESZCIE MARZENIE TO STAŁO SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ! Otwierają się przede mną drzwi zupełnie nowej, najprawdopodobniej wieloletniej i trudnej przygody. Zapraszam Ciebie, byś przeszedł przez nie razem ze mną! Bez Ciebie nie dam rady, choćby przez wzgląd na to, że pisarz bez Czytelników może co najwyżej puszczać papierowe samolociki z okna na klatce:)

Po drugie, będzie mi też ekstra miło, jeśli zdecydujesz się skorzystać z Najlepszej Oferty 25% (link do Amazona) – dla Ciebie to 25% zniżki, dla mnie zaś szansa na rozpoczęcie swojej kariery na świecie. Samodzielne tłumaczenie i załatwianie wszystkich niuansów prawno-kulturowych to nie przelewki. Przyznaję wprost: z wielką ulgą przyjąłbym od Ciebie pomocną dłoń przy tym konkretnym projekcie :)

Dla bibliotek / księgarni / prywatnych sklepów

Jeśli masz ochotę kupić więcej egzemplarzy Admiralette to pisz proszę na mail czesc@andrzejtucholski.pl wpisując w temacie dopisek „hurt”. Bardzo cenię mniejsze jednostki szerzące kulturę, dlatego przygotowałem dla Was specjalną ofertę. Być może uda się nam dogadać:)

Dla blogerów / youtuberów

Sam uwielbiam pisać czy nagrywać o innych blogerach i youtuberach sięgających po nowe przygody w życiu, zakładam więc, że i wśród Was znajdzie się parę osób chcących wspomnieć o mojej premierze. Postanowiłem to ułatwić. Jeśli chcesz moją wypowiedź, pisz proszę na adres czesc@andrzejtucholski.pl. Jeśli zrecenzujesz Admiralette lub wspomnisz o niej w jakikolwiek inny sposób – podrzuć mi proszę link na ten sam adres. Będzie mi bardzo miło!

Pamiętaj tylko, żeby pisać od siebie i zgodnie z własnym sercem! To ważne w blogowaniu :)

Dla Tajemnej Listy

ALE JESTEŚCIE NAJLEPSI! W książce czeka na Was niespodzianka :D

Dla Wszystkich

Dobra – to tyle na ten moment! Czeka na Was fajny kod zniżkowy i SUPER oferta związana z Amazonem. Druga część historii mojej debiutanckiej książki już jutro. W kolejnych dniach przypłynie też drobny konkurs.

Mam gorącą nadzieję, że książka Ci się spodoba. Zależy mi, by była lekkim, luźnym czytadłem, bo sam bardzo takie lubię. Może to dziwna ambicja, ale co ja poradzę – no taką mam :) Chcę też się dzięki niej dużo nauczyć, by kolejne tomy docierały do Ciebie tylko lepsze i lepsze.

To niesamowicie spinająca chwila, takie pokazanie Ci czegoś, co razem z gronem profesjonalistów przygotowywałem przez większą część roku. Życzę dobrych wiatrów i przyjemnej lektury! :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Pierwsza!!! (poczuj sławę jak na Pudelku)
    Aaa, jak się cieszę <3

  • Woooow! <3 Gratulacj i trzymam kciuki! ;D

  • Wielki dzień :)

  • Olga Kulik

    ja poproszę z autografem!:D

  • Ale jestem z Ciebie dumna! :)

  • Wow!! Moje gratulacje!!

  • Ola

    Jeju Andrzej ogromne gratulacje, jak fajnie widzieć, że marzenia się spełniają! Podziwiam, że sam przetłumaczyłeś książkę i aż ciężko mi sobie wyobrazić jaki to nakład pracy. Szacun :)

  • WOW! Ale bomba z rana. I to w poniedziałek :D

  • Thumbs Up! Meeeega gratulacje. Kupuję!

  • Magda Wojtkiewicz

    Gratulacje co do książki. Jednak co do samej platformy wydaje.pl mam pewne zastrzeżenia. Jeśli to oni robili ci korektę, to mogę przez książkę nie dać rady przebrnąć. Czytałam książkę przez nich wydaną i byków (interpunkcyjnych, ortograficznych, stylistycznych itd.) miała więcej niż samej treści. Istny czytelniczy koszmar.
    Dodatkowo, autor chyba sam jej nie czytał po napisaniu (ani nikt inny – korektor też nie czytał!), bo większość błędów zauważyłby nawet pierwszoklasista. Oby w twoim przypadku tak nie było, bo to prosta droga do skopania marzenia…
    Niemniej poczekam na pierwsze spostrzeżenia czytelników i być może zakupię papierową wersję (mój czytnik zdechł, ah te kindle).
    Pozdrawiam

    • Wydaje.pl to platforma self-publishingowa, możliwe więc, że książka którą czytałaś, nie miała po prostu korekty, bo autor jej nie zorganizował. W Wydaje.pl każdy może wydać swoją książkę i nie ingerujemy w jej treść – korektę, redakcję i inne usługi oczywiście świadczymy, ale czy autor z nich skorzysta – to zależy od niego, bo u nas rządzi autor właśnie :) Tak zresztą działa self-pub na całym świecie, nie jesteśmy wydawnictwem :) A za redakcję Andrzeja ręczę doświadczeniem naszych redaktorów :)

      • Magda Wojtkiewicz

        W tamtej książce było napisane „korekta: wydaje.pl”. Nie było wskazanej konkretnej osoby, tylko taki ogólnik. Jeśli jest tak jak piszesz, a Andrzej postanowił w korektę zainwestować, to czuję się bardziej zachęcona.

        • Trudno mi odpowiedzieć, bo nie wiem o jaką książkę chodzi :) Może gdybym miała więcej danych, mogłaby wyjaśnić co i jak, ale odkąd pracuję w Wydaje mocno trzymamy się standardów i pracują z nami redaktorzy i korektorzy poprawiający też dla wydawnictw :)

          • Mam nadzieję, że to tylko takie martwienie się „na zaś” i wszystko okaże się super :)

    • Magdo, myśl o braku korekty pojawiła mi się już po przeczytaniu zacytowanego przez Andrzeja fragmentu – brakuje mi tam paru przecinków ;)

      Andrzeju – gratulacje! To wielka rzecz :)) Kiedy znalazłeś na to czas?! :D
      (A gdyby pojawiła się potrzeba zatrudnienia korektora – polecam się ;))

      • Na 90% błędy w blurbie opublikowanym w notce były moją winą, bo chciałem w ostatniej chwili coś poprawić :-) przepraszam. Już powinno być okej.

  • Kupiłem e-booka. Mam za uszami zaległy artykuł o książkach Google i ebookach to się przyda dobry przykład. Piona!

  • No to zakupione, niesamowicie jestem ciekawa książki ;)

  • Gratulację i powodzenia. Teraz najtrudniejsza część w byciu pisarzem – poradzenie sobie z krytykami. :-)

    • Po latach blogowania? A skąd :) Jestem dumny z tego co napisałem i wierzę, że ta książka znajdzie swoich odbiorców.

  • Bardzo się cieszę Twoim szczęściem :) Życzę dalszych sukcesów :))

  • bazyllia

    gratuluję!!! :)

  • Ale będzie recenzowanie :)

  • Dagna Parynow

    Gratulacje! Nawet nie wiesz, jak sie ciesze :) To chyba nie moj gatunek, ale az mam ochote ja kupic, bo nalezy Ci sie, nawet jesli dlugo mialaby stac na regale nieprzeczytana :)

    • Szczerze mówiąc, jak pytałem bardzo wielu ludzi o to, to tylko mi Chinę Mieville’a polecili, ale zamierzam szukać dalej :)

      • Dagna Parynow

        W sensie… mialam na mysli ogolnie takie okolofantastyczne klimaty ;) prawdziwe morkie fantasy to ja mam na uczelni ;D

  • Stella

    Bardzo się cieszę, że udało Ci się zrealizować tak fantastyczne marzenie! Trzymam kciuki za powodzenie promocji i pędzę dokonać przelewu za e-book. Trzymaj się! ;)

  • Kupiłem od razu – ej, Andrzej! – gratuluję, ląduje w kolejce do czytania (na premiowanym miejscu :-)

  • drzem

    Andrzejku, jesteś niesamowity!

    • Niesamowici to są ludzie, którzy mi w tym pomogli :) Ja po prostu dużo siedziałem przy klawiaturze.

  • Daniel Kobyłka

    Jedno Ci się udało – chyba pierwszy raz w życiu odliczam z niecierpliwieniem dni do początku września :D Przez początek roku szkolnego zwykle tak nie było, ale tym razem jest inaczej. Fajnie jest też zamawiać nie tyle samą książkę, tylko jakby całe przeżycie związane z autorem. Gratulacje :3

  • Super ukoronowanie działalności Tajemnej Listy, biegnę na Amazon :) Gratulacje.

  • O nie! Ja się tak nie bawię! Właśnie mnie zmotywowałeś do wzięcia się za ciągle odkładaną powieść… nigdy Ci tego nie wybaczę ;)

  • Małgorzata Bugajska

    Gratulacje !!!! Czekalam na ten dzień. Dumna na maksa.

  • Super, trzymam kciuki :) !

  • makate

    Mega Gratulacje!! NIE DZIWIE SIĘ ŻE GADASZ O TYM CAPSLOCKIEM !!!

  • Jasne, że kupiłem. Na razie jest tylko PDF, te dwa lepsze, o których mowa w poście będą dodane potem? :)

  • Bartek Sierkowski

    Krotko: Wow! ;)

  • Niedługo jadę na urlop więc będzie jak znalazł. Gratuluję!

  • Ewa

    Kapitalnie! Gratulacje Andrzej :)

  • Mashiro

    Gratuluję!

    • Dziękuję :)

      • Mashiro

        Trochę zazdroszczę, ale może i na mnie przyjdzie pora ;)
        A Twoją książkę kupię, chętnie zobaczę coś nowego i wesprę tak odważną decyzję, jaką jest self-publishing.

  • Gratulacje!

  • Dominika Łach

    Gratuluję jeszcze raz! Bardzo, bardzo się cieszę, że mój ulubiony bloger spełnia właśnie swoje marzenie i nie wiem czy mogę to napisać, ale..jestem z Ciebie dumna ! :)

  • Jezu, jak się jaram!
    Jak tylko ogarnę dziś życie, to śmigam z karciochą po ebooka :D

  • Kornelia

    Zawsze podglądałam tylko cichaczem. Dzisiaj krzyczę: kupiłam! :) Gratulacje i wysokich lotów na dalszą drogę! :)

  • aaaa, gratulacje! Jaram się jak dziecko! :)

  • Ada

    muszę znaleźć wpłatomat w mieście bo na koncie pustki, a potem nabywam :D

  • Noooooo no no :) Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluję realizacji marzenia! :)

  • Anna

    Andrzejku,
    Gratulacje z powodu wydanie swojego pierwszego dzieła! Mam nadzieję, że nie będzie ostatnie i jeszcze zostaniesz ochrzczony nowym Sapkowskim! :D
    Książkę kupię jak najszybciej mi się uda!
    Sukcesów

  • Właściwie to mogłeś nic nie pisać i wstawić tylko tę pierwszą fotkę – wszystko dałoby się wyczytać z Twoich oczu :)
    Gratulacje!

    A o wydawaniu książki chętnie poczytam, bo sama jestem na początku podobnej drogi (niestety, ciągle nie z własną książką, ale emocje podobne :)).

  • Gratuluję! Dobrze, że zawsze mam w pracy Kindla blisko siebie, bo mogłam od razu wersję angielską. Jako polski czytelnik, zacznę od mojego ulubionego języka ;).

  • Adam

    Oczywiście gratuluje spełnienia marzeń, ale daleki jestem od zbyt dużych pochwał. Czytałem dostępny fragment i niestety mnie nie porwał. Jest przeładowany niepotrzebnymi opisami, nudnawy i infantylny. Pomijam już brak tabunu przecinków, kilku błędów stylistycznych i niepoprawnego zapisu niektórych dialogów. Korekta się nie popisała. Ale życzę sukcesów.

    • No cóż – nie miałem ambicji pisać prostej, standardowej prozy. Jeśli mój pomysł na tworzenie świata i osnuwanie go awanturniczym klimatem minionych wieków Ci nie podchodzi to ciesze się, że zauważyłeś to jeszcze z poziomu darmowego fragmentu :) A jeśli gdzieś nie domagam jako autor… no cóż. To mój debiut. Obiecuję się uczyć :)

      Udanego dnia!

      • Adam

        Wierzę na słowo, że później jest tylko lepiej i nie zawiedziesz tych co zaufali Ci w ciemno. Ja tylko mówię, że na podstawie opublikowanego fragmentu książki bym nie kupił. To też jest chyba jakiś sygnał, czy się mylę?

        Również życzę udanego dnia i pozdrawiam serdecznie!

        • To pewnie sygnał, że mój zalążek warsztatu nie jest kompatybilny z Twoim gustem – i tylko tyle :) To złota zasada oceniania rzeczy na jestKulturze, niezależnie od tego czy mowa o mojej książce czy jakimś singlu z lat 90.

  • Hej Andrzej,

    Ty wiesz co :) Strasznie się cieszę, że ten dzień w końcu nadszedł i że trochę odsapniesz emocjonalnie. No może nie w najbliższych dniach, ale generalnie teraz już „z górki” :) Ciesz się tym dniem, tą chwilą i oby wszystkie systemy bezproblemowo działały.

    A o tym, że będzie to sukces (na wielu płaszczyznach) – jestem przekonany :) Jesteś cholernie pracowitym i kreatywnym młodzieńcem :)

    Ależ się cieszę :)))))

    Pozdro

    • Z tym odsapnięciem to na razie średnio to widzę… ;-) Dzięki!

  • Ula Włodarczak

    Gratuluje:) E-book zakupiony – zabieram się do czytania!!

  • Czułam, że kombinujesz coś takiego, jak własna powieść ;) Gratuluję: wyobraźni, konsekwencji, samodzielności, kreatywności i osiągnięcia celu! Zapowiada się smakowity kąsek do czytania ;))

  • Tomek Warczykowski

    Kupiłem, czekam na papier :)

  • Planujesz może oficjalnego hashtaga na Twittera? ;)

  • Jędrzej Jachnik

    Warto było zapisać się do listy, brać w tym wszystkim udział, śledzić na bieżąco Twoje zmagania i czytać wieści z pola Twojej bitwy, by teraz zamówić wydanie papierowe dla mojej Ukochanej osoby i nie pozostaje mi nic, tylko czekać na przesyłkę by sprawić podwójny uśmiech -Tobie jako autorowi i Jej-jako czytelniczce:)

    pozdrawiam i gratuluję realizacji marzeń!

    Ps. Czy jest możliwość dedykacji w książce?

    • Dzięki! Cieszę się, że moja książka może być cegiełką czegoś tak pięknego :)

      Właśnie działam, by dedykacje były możliwe.

  • Dzisiaj jest chyba dzień dobrych wiadomości :) Jesteś kolejną osobą w blogosferze, która przeciera niesamowite ścieżki i pokazuje, że wszystko jest możliwe! Gratuluję!

  • aga

    Andrzej! Czytam Cię właściwie od samego początku Twojego bloga i jesteś chyba najbardziej pozytywna osoba jaka miałam przyjemność czytać, strasznie się ciesze, ze udaje Ci się spełniać marzenia :) Gratuluję! Książka juz na moim kindlu, czeka aż zdam straszny egzamin we wrześniu :))

  • pia

    „Wydanie papierowe za 29,99zł (ebook GRATIS, koszty wysyłki osobno)”
    Andrzej, jesteś spełnieniem moich ebookowych marzeń.

    Zdecydowanie wolę papier, ale czasami się nie da, bo damska torebka mała, bo cokolwiek – i wtedy cierpiałam, że do wydania papierowego nie dodają ebooków. Albo że papier z dodatkowym ebookiem nie jest dostępny za kilka złotych więcej.
    I w poniedziałkowy późny ranek wchodzę do Ciebie – bajka.

    • Dla mnie to jest oczywiste, że ebook powinien być dodany do każdego fizycznego wydania :)

  • krzysiek

    jaki adres mail należy dodać aby była możliwa wysyłka na Kindle ?

  • D.

    Sorki, ale Twoje oczy przyćmiły Admiralette ;)

  • pukath123

    Książka już zamówiona. Z niecierpliwością czekam, żeby się do niej dobrać :D Gratuluję spełnienia marzeń i wydania książki Andrzeju ;)

  • Ewelina Zalewska

    Twoja Najlepsza Oferta jest jedyną słuszną ofertą! :) Maile Tajemnej Listy niejednokrotnie poprawiały mi humor – bił z nich entuzjazm i determinacja, a samo obserwowanie procesu spełniania się Twojego marzenia było inspirującym i motywującym doświadczeniem. Jest to dla mnie oczywiste, że wesprę Twój projekt! Na codzień mieszkam na stałe w Stanach i nie mogę się doczekać aż zacznę polecać Twoje Dzieło tutejszym znajomym! Zwłaszcza, że klimaty morskie są mi bardzo bliskie – moja druga połowa służy w amerykańskiej marynarce wojennej.

    Gratuluję! :)

    • Ale czad! Dziękuję pięknie :) I wielkie pozdrowienia dla Twojej drugiej połowy – musi być odważnym i szlachetnym człowiekiem, jeśli służy :)

  • Paula Kubasiewicz

    Wooow :D Gratulacje Andrzeju!! Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła usiąść na spokojnie i ją przeczytać, jak tylko do mnie dotrze! ;D

  • Zakupione. Zobaczę, czy warto śledzić kolejne księgi ;) Wielkie gratulacje i szacun za sensowną politykę dystrybucji i sprzedaży.

  • Daria Marzyńska

    Brawo Andrzej! :) (Tajemna Lista była genialnym posunięciem, umilała mi dzień absolutnie :) ) jak naprawię robienie przelewów na pewno dołączę do grona nabywców. Gratuluję :)

  • Gratuluję! Jesteś dla mnie idealnym przykładem na to, że jeśli czegoś się bardzo pragnie, to takie marzenie się spełni :)

  • Gratulacje! już kupiona wersja papierowa, przy najbliższej okazji chcę autograf :)

  • filozof

    Profesjonalnie ale z emocjami należytymi jak na wiek Pisarza. Jestem szczęśliwy kiedy Ktoś realizuje marzenia.

  • Fajnie, że dzielimy te same marzenia! Kiedy uporam się ze swoim stosikiem wstydu, zapoznam się z Admiralette

  • Yes

    Gratuluję spełniania marzeń, aż czuję te ogromne emocje!

  • Brawo, ale jeżeli chodzi o mnie to w grę wchodziłby tylko audiobook. Może jak sam przetłumaczyłeś to może być i przeczytał. Choćby jedną historię…

    • Sporo ludzi się mnie pyta o Audiobook. Muszę to przemyśleć :)

      • Audiobooki czytane przez autora nabierają bardzo osobistego wyrazu, a dodatkowo nikt lepiej nie odda treści niż autor. Na początek mógłbyś nagrać choćby rozdział i zobaczyć jak pójdzie.

  • Magda

    Miałam być odpowiedzialna, oszczędna, nie kupować ŻADNYCH NOWYCH KSIĄŻEK przed przeczytaniem tego pokaźnego stosiku, który na mnie czeka ;) słowo klucz: miałam :D lecę na Amazona, gratuluję!

    • Przepraszam :> Nie :>

    • Dagna Parynow

      Jak ja to znam… Mam jedno drazniace uzaleznienie: kupowanie ksiazek. Nalogowo. W ilosciach absurdalnych. 4 miesiace temu nawet nowy regal kupilam, bo juz mi sie nie miescily… A teraz znow nie mam juz prawie miejsca na nic :( kupuje ich wiecej niz mam czas przeczytac, a w ciagu ostatnich 3 tygodni kupilam 5 sztuk….

  • Wooow! Ale super, o jeju, gratuluję! :):):)
    Oprócz tego, że się cieszę, że wydałeś swoją książkę, to muszę powiedzieć, że pośrednio zmotywowałeś mnie do pracy… Niekoniecznie do pisania własnej ksiązki (choociaż ;) ), tylko ogólnie z zabraniem się za realizację pomysłów, które mam w planach do zrealizowania od dłuższego czasu, a zawsze mówię, że „coś” mi przeszkadza… A ty mimo pracy w wielu polach dajesz radę, i to jeszcze z jakim sukcesem(!), także… czemu ja nie mam? :)
    Dziękuję!
    I jeszcze raz gratuluję!

    • Jednego dnia sobie obiecujesz, że do końca życia nie uznajesz ani jednej wymówki. Potem się dzieją cuda. I sporo niewyspania :)

      • Sprytne! …, ale i ryzykowne:)
        Chyba zaryzykuje:)

  • Piotr Hałasiewicz

    Brawo, Andrzeju! Książki jeszcze nie przeczytałem, ale za samą oprawę premiery wielkie brawa! Żeby podtrzymać narodową tradycję narzekania napiszę tylko, że proces zakupu książki w wydaje.pl (zwłaszcza ścieżka z założeniem konta po drodze) to koszmar! Napiszę im, co o tym myślę ;)

    • A można zawsze kupić bez logowania :) A na uwagi oczywiście czekamy :)

      • Piotr Hałasiewicz

        Ale wydawało mi się, że powinno Wam zależeć na kupowaniu z logowaniem – chciałem być miły ;)

  • Moje ogromne gratulacje! Trzymam kciuki za powodzenie tego projektu!

  • Andrzej, wielkie gratulacje! Wygląda na to, że nie mam wyboru :).

    • Zawsze jest wybór. Ale brzmisz, jakbyś chciała podjąć ten prawidłowy ;)

  • Mateusz

    Pomysł na książkę świetny, szczególnie podoba mi się okładka :) Ale musi być taka duża czcionka? Nie można dać takiej normalnej, standardowej? Lepiej się wtedy czyta.

    • Masz na myśli PDF? Mi się podoba taka duża, wreszcie oczy nie bolą :)

      • Mateusz

        A w wersji papierowej będzie taka sama? Na niej mi szczególnie zależy, bo e-booków nie lubię

        • Właśnie nad tym debatujemy. Skłaniam się ku zdaniu, że mała czcionka jest ściśle powiązana z klasycznymi systemami wydawania. Nie wiem czemu miałbym się nie zdecydować na sto razy wygodniejszą w autobusie/tramwaju/w nocy oraz dla ludzi ze zmęczonymi oczami czy też w okularach, skoro to ja płacę za ilość kartek. Kurde – liczy się wygoda odbiorcy!

          • Mateusz

            Niestety wszystkim się nie dogodzi. Dla mnie mniejsza czcionka ładniej wygląda, a nie przeszkadza w czytaniu, bo nie czytam w autobusach, tylko najczęściej w domu. Książkę kupię na pewno, niezależnie od tego, jaką czcionkę będzie miała. Życzę powodzenia z wydaniem książki i pisaniem następnych części :)

          • Dzięki :) Przemyślę to jeszcze.

  • Piotr Hałasiewicz

    No dobra, poczepiam się jeszcze trochę. Co to znaczy: „Zabrania się jej [książki] publicznego udostępniania w Internecie oraz odsprzedaży zgodnie z Regulaminem Wydaje.pl” (z informacji kopyrajtowych). Czy to znaczy, że mogę odsprzedawać, jeśli zrobię to niezgodnie z regulaminem? A regulamin na to pozwala, czy nie? Bo mam wątpliwości na podstawie lektury par. 4 „Prawa do zakupionych ebooków”.

    • Intrygują mnie te rozważania na temat regulaminu i legalności działań :) Z czego wiem, wszystko jest ok, bo został przygotowany przez naszego prawnika. Z drugiej strony z chęcią dołączylibyśmy do Platformy Wydawcy, ale nie dostajemy odpowiedzi na zgłoszenia…. Z kim mogę się kontaktować? :)

      • Piotr Hałasiewicz

        Czysto prywatnie śledzę rożne rzeczy. Od zabawnie niezręcznej informacji kopyrajtowej trafiłem do Państwa regulaminu.

        Jeśli prawnik daje Pani coś, co nie jest zrozumiałe, to proszę go poprosić o przygotowanie dokumentu ponownie – to mit, że teksty prawne muszą być niezrozumiałe :) Nie jestem już związany z Chomikuj.pl, ale na mail podany na Pani stronie podpowiem odpowiedni kontakt.

  • Gratuluję, fajnie że Ci się udało, cieszy mnie też napis „Księga pierwsza”, bo to oznacza, że nie ostatnia. Kiedyś hera, koka, hash, lsd na spotkaniu blogerskim obowiązkowo :)

  • Nie przepadam za fantastyką, ale dla Ciebie kupię. I to w papierku. W końcu okładka prezentuje się zacnie :)

    Będzie jakaś objazdówka po Polsce? Wiesz, podpisy, zdjęcia, taka sytuacja.

    • Głupio mi tak przy pierwszej książce, daj spokój :)

      • Oj tam, kilka miast mógłbyś odwiedzić. „Paru” zainteresowanych by się znalazło, choćby ze względu na bloga. Zresztą, decyzja i tak należy do Ciebie :)

  • hexplor

    blurb ?

  • To potwierdza moją teorię, że bloger to po prostu nowoczesny pisarz. Ja wydałam swoją książkę w tradycyjnym wydawnictwie, ale przy kolejnej raczej też zdecyduję się na opcję self-publishing. Serdecznie gratuluję! I na pewno wkrótce przeczytam. Przy okazji, kiedy czytam w tylu komentarzach ile osób dziwi się, że sam przetłumaczyłeś, robi mi się miło, że ktoś wreszcie docenia pracę tłumacza – po tylu razach, kiedy to słyszałam pytanie czy nie nudzi mnie ta dłubanina i to przepisywanie z języka na język :-)

    • Oj, to nie ma nic wspólnego z „przepisywaniem”! Życzę powodzenia z dalszym -pisaniem :)

  • Natalia

    Książka zakupiona! Wielkie gratulacje! (: Marzenia się spełniają i jesteś tego najlepszym dowodem (:

  • Monika

    Nawet nie wiesz jak się cieszę, już zamówiłam i czekam z niecierpliwością na wersję papierową :)

  • Pakiet zakupiony. Gratulacje, Andrzej! :)

  • Gratuluję serdecznie. Zalinkowałam na fan page’u – niech się niesie. :)

  • Pingback: Bo w życiu można wszystko | To Tylko Blog()

  • Gratulacje !!! :)

  • Pingback: Dwa poniedziałkowe sukcesy w blogosferze | Jak Tu Grać?()

  • Guest

    Andrzeju, alarm! Piraci chyba zaatakowali, bo w sieci pojawiły się pierwsze nielegalne pliki Admiralette.

    • Takie życie, nic z tym nie zrobię :)

    • Cuker

      Książka marynistyczna, to i piraci się pojawili – logiczne ;-)

  • Agnieszka

    Tak Cię lubię, że kupiłam właśnie Ebooka na Amazonie w wersji angielskiej:) Jutro zaczynam czytanie!!!

  • Natalia

    Gratuluje tak wielkiego osiągnięcia :)

  • Z pewnością zakupię wersję papierową. Gratuluję wydania pierwszej książki, interesujący tytuł tak w ogóle ;)

    • Pierwszy, który wymyśliłem. Potem eksperymentowałem z 50 innymi a potem i tak wróciłem do tego.

  • Paulina

    Wow wow wow!
    Ogromne gratulacje i podziw wędrują do Ciebie!
    Pomimo, że wiedziałam o jakiejś tam odległej publikacji, którą zamierzasz wydać, to ciężko mi uwierzyć, że mój ulubiony blogger napisał książkę i to taką prawdziwą, po prostu książkę (bo poradników jest naprawdę od groma, oczywiście nie mam nic do poradników ;) :P ).
    Pomimo tego, że nie jest to mój typ literatury, to kupię tą książkę na 99%, tylko się zastanawiam z której promocjo-okazji skorzystać :P
    Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam gorąco, cieszę się razem z Tobą :)

  • maciej_gad

    Świetna książka, tylko kończy się w takim momencie… Mam nadzieję, że kolejna część ukaże się niedługo.

  • Gratuluję. Okładka wygląda świetnie :).

  • Ola Królak

    Ogromne gratulacje! Kupuję i stawiam jako pierwszą w kolejce lekturę na czas wakacji!

  • Tskupny

    Książka skończona, masz na sumieniu moje uczenie się do sesji, ale warto było:)! Pisz dalej tylko.

    • Haha, tylko mnie nie sypnij wykładowcom ;-)

      • Tskupny

        A wręcz przeciwnie, jeszcze Cię polecę:)

  • Kiedy dokładnie wysyłacie papierowe wersje? 4 września czeka mnie piętnastogodzinny lot i baardzo miło byłoby mieć książkę ze sobą ;)

    • Staramy się, żeby były na 3 września, ale niestety nie mogę dzisiaj nic obiecać na 100% :(

      • Jak nie da rady to odkurzę mojego iPada jedynkę i zadowolę się e-bookiem. Andrzeju, lecisz ze mną do Chin! Znaczy poleci Twoja książka, ale to na jedno wychodzi ;)

        • WOW! Moje marzenie się spełni, że książka będzie w różnych krajach! :)

  • Pingback: Recenzja Admiralette - kupiłam książkę, a dostałam... | Old Fashioned Girl()

  • Rebellious lady

    Kupuję! :D

  • Kupiłem, kupiłem, przy okazji okazałem się kretynem i zapomniałem o kodzie rabatowym ;) Czytam, póki co mam bardzo mieszane uczucia, ale to fajnie, przy recenzowaniu niezdrowy hajp mógłby zostać odebrany jako minoderia, zaś dosadna krytyka jako próba wybicia się. Nie wierzę, że jako twój kibic to piszę, ale chciałbym, żeby ta mieszaność uczuć utrzymała się do końca lektury ;)

    • Mnie cieszę mieszane uczucia – to oznaka, że to, co stworzyłem jest *jakieś* :)

  • Pielgrzym

    A ja będę wredny i się przyczepię do pierdółki:

    …ścierają się i wykorzystują dawne, morskie tradycje…”…? Przecinki w niewłaściwych, miejscach :P

    A tak serio to gratki i powodzenia :)

    • Niestety czasem najlepszym, korektorom się wyrwie :)

    • Przecinki jak najbardziej we właściwych miejscach, ponieważ ten przecinek sugeruje, że tradycje są zarazem dawne i zarazem morskie, a nie „dawne morskie” – czyli dawne tylko dla rzeczy morskich (jeśli tu za bardzo nie zamotałam, bo chodzi że kategoria „dawne” jest rozłączna od „morskiej”) :) O, tu lepiej wytłumaczyli niż ja :) http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13827

  • Pingback: Admiralette, Andrzej Tucholski - recenzja sPlay()

  • Andrzej, po pierwsze wielkie gratulacje! Po drugie aż żałuję, że fantastyka to totalnie i absolutnie nie moja bajka, bo w związku z tym nie kupię sobie Twojej książki, ale jako specjalistka od prezentów już myślę komu by tu dać ją w prezencie ;)

    • Oja! Ale by było fajnie :)

    • moja też nie. co prawda dodałam sobie Admiralette (w ogóle tytuł w brzmieniu jest piękny, słyszycie to?) do mojej książkowej wishlisty, ale obawiam się, że książka byłaby spychana na sam koniec, no bo właśnie fantastyka to nie moja bajka, więc też już sobie wymyśliłam, że sprezentuję ją cioci, która fantastykę uwielbia, a sama pożyczę, jak w końcu zdecyduję się przeczytać. win, win :D

  • Andrzej, GRATULACJE

  • Małgorzata Sambor-Cao

    Gratulacje! Zakupiona, w weekend poczytam :) Jesteś człowiekiem wielu niespodzianek Andrzeju :)

  • Natt

    Hej Andrzej, gratulacje! Mam pytanie – czy istnieje jakaś opcja odbioru osobistego w Warszawie jak wyjdzie już wersja papierowa czy tylko wysyłka? Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam :)

    • Z tego co wiem nie będę miał kontaktu z drukarnią, więc wtedy by taka książka musiała być zaadresowana na mnie i po prostu bym ją przekazał – trochę pod górkę :)

  • Meliona

    Twoja książka będzie dostępna tylko w tym jednym sklepie?

    • Tak, współpracujemy przy wydaniu tej książki na polskim rynku i dlatego Wydaje.pl jest moim głównym dystrybutorem :) Z czasem planujemy pewne rozszerzenia.

  • Kupiłam! Jestem ogromnie ciekawa, jaka będzie ^^
    BTW jest coś takiego jak „morskie fantasy”, czytałeś może „Kupcy i żywostatki” (mam nadzieję, że nie przekręciłam tytułu)? Bardzo dobra powieść, choć niestety nie dorwałam trzeciej części

  • Pingback: Co robić latem w Warszawie? | Poczuj się lepiej()

  • Pingback: O przyjemnościach pracy zdalnej | kinga kasperekkinga kasperek()

  • Pingback: Na czytniku - Admiralette | Pisz. Czytaj. Chłoń dobre historie.()

  • gratulacje! kolejna książka, która ustawia się w kolejce „do przeczytania” :)))

  • wonka080

    Wielki szacunek! Gratulacje! :)

  • Graaatulacje! Okładka super!

  • Pingback: Admiralette, anime do czytania | Sebastian Pypłacz()

  • Pingback: Nawet ludzie, których nie znasz mogą dać Ci pozytywnego kopa | Listek.net()

  • Pingback: NoLife Style | Gdzie mewy miauczą nad głowami()

  • Gratulacje!

    Nie jestem wielkim fanem zbiorów opowiadań, ale na pewno sięgnę. Zapowiada się ciekawie.

  • Jaaaaa Cię:)

  • Biorę z Amazona, niech o tobie świat usłyszy. A swoją drogą dlaczego cena polskiego ebooka jest tak drastycznie różna od angielskiego?

  • Gratulacje! Fajnie, że ci którzy mają coś do powiedzenia zabierają się za pisanie książek:-)

  • Pingback: 5 rzeczy, których dowiadujesz się o Andrzeju Tucholskim z Admiralette()

  • Magda

    Witam, czy można jeszcze kupić gdzieś ebooka?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy do 10 najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)