Autor: Andrzej Tucholski | 12 lipca 2014 | Komentarze:

28 wybitnych książek, które możesz legalnie i za darmo pobrać z internetu

Jakoś tak się złożyło, że w ostatnim czasie mniej gram czy oglądam, a naprawdę dużo czytam. Wracam też z przyjemnością do moich ulubionych klasyków. Wymienienie ich wszystkich zajęłoby stanowczo za dużo czasu, więc zastosowałem inny filtr. Z okazji trwającego lata przygotowałem dla Ciebie listę moich ulubionych powieści oraz klasyków, które zawsze chciałem nadrobić ALE tylko spośród tych, które można znaleźć w powszechnie dostępnych zasobach Wolnych Lektur :)

To cudowny projekt i warto go wspierać. Poważnie. Dzięki staraniom tej świetnej ekipy można sobie w spokoju ducha grzebać w zbiorze ponad dwóch i pół tysiąca (!) zdigitalizowanych, złożonych i porządnie wydanych ebooków. Nawet przy założeniu, że zainteresuje każdego z nas tylko 10% ich oferty to i tak jest 250 pozycji literatury najwyższego sortu!

Lecimy!

Warte uwagi książki ze zbiorów Wolnych Lektur

(Z góry zaznaczam, że poniższa lista nie ma żadnej konkretnej hierarchii. Łączy moich ulubieńców z tytułami, na które jeszcze nie udało mi się zorganizować wystarczającej uwagi. Wierzę jednak, że kiedyś to zmienię!)

1. Serce – Edmondo de Amicis

Jak to kiedyś ujął mój Tata – jest to książka, w której albo się człowiek zakocha będąc dzieckiem albo już nigdy nie będzie w stanie do niej wrócić. Coś w tym jest, bo niestety Amicis prezentuje tu napraaawdę infantylną prozę. Tyle że… no wychowałem się na niej. I tak ją kocham :)

2. Ojciec Goriot – Honoré de Balzac

Najbardziej znana książka Balzaca. Ciekawa pod wieloma względami, bo oryginalnie wydawana w częściach oraz zawierająca bohaterów mających potem osobne epizody w pozostałych częściach twórczości pisarza.

3. Don Kichot z La Manchy – Miguel de Cervantes Saavedra

Zawsze chciałem przeczytać. Nigdy mi się nie złożyło :)

4. Boska Komedia – Dante Alighieri

Świetna lektura. Pamiętam, że jedna z moich ulubionych ze szkoły. Nie dość, że prezentuje ekstra jakość sama w sobie to jeszcze dzięki niej rozumie się potem setki nawiązań w tysiącach innych dzieł kultury – często nawet grach czy muzyce. Ot, chociażby, w Epitafium dla Wysockiego Kaczmarskiego.

5. Robinson Crusoe – Daniel Defoe

Szczerze mówiąc z „rozbitkowych” tematów zawsze wolałem Tajemniczą Wyspę Verne’a (Czytaj też: Trzy pokolenia, dwie książki, jeden pisarz), ale że jeszcze się nie pojawiła w zbiorach to Robinson też da radę :) Dodatkowe punkty zdobywa się za czytanie o upalnych dniach w pomieszczeniu bez klimy.

6. Kubuś fatalista i jego pan – Denis Diderot

 Bardzo dobra rozprawa. Zaskakująco współczesna.

7. Pies Baskerville’ów – Arthur Conan Doyle

Sherlock zawsze w cenie! Choć osobiście wolę krótsze opowiadania o sawantycznym detektywie, Pies to klasyk i warto się zapoznać. Szczególnie, że żywy styl Doyle’a pozwala Ci przelecieć przez całość dosłownie w chwilę.

8. Zemsta – Aleksander Fredro

No bez przesady, żebym kogokolwiek namawiał do Zemsty.

9. Syzyfowe Prace – Stefan Żeromski

Jedna z najbardziej ciśniętych książek polskiej literatury. Chyba na równi z Nad Niemnem. I o ile Orzeszkowej faktycznie nie trawię, tak akurat Syzyfowe są całkiem spoko, naprawdę! O ile się lubi spokojne opisy, oczywiście.

10, 11. Odyseja oraz Illiada – Homer

Facet potrafi na czterdzieści stron rozwodzić się nad czyimś sandałkiem – to prawda – ale zarazem jest protoplastą współczesnej literatury i fajnie jest przyrównać sobie, jak zmieniły się (lub nie!) narzędzia narracyjne, archetypy bohaterów czy, czemu nie, ludzkie wartości. Bardzo pobudzająca zabawa myślowa :)

12. Bajki i przypowieści – Ignacy Krasicki

Już nie pamiętam jak przeżyłem te zajęcia w szkole, ale nigdy nie było mi po drodze z zabawami słownymi Krasickiego. Kiedyś nadrobię, to pewne. Już na spokojnie, bez wiszącej mi nad głową kartkówki pytającej o jakieś totalnie bzdurne rzeczy.

13 Nie-boska komedia – Zygmunt Krasiński

Już chyba do późnej emerytury będę pamiętał, jak na przerwie przed klasówką tłumaczyłem kumplowi o co chodziło w Nie-boskiej. Z braku czasu podjąłem decyzję, że najważniejsze będą konteksty i procesy, więc pozwoliłem sobie dodać do świata przedstawionego dwie rockowe kapele i motocykl. Kolega zdał :-)

14. Stara baśń – Józef Ignacy Kraszewski

Dla niektórych lepsze od Wiedźmina. To wystarczająca rekomendacja, zakładając że czytałem opowiadania jakieś 15 razy a i sagę ze trzy, może cztery.

15. Generalnie cały Leśmian, ale szczególnie – W malinowym chruśniaku

Uwielbiam tę poezję. A już szczególnie W malinowym chruśniaku zasługuje również na miłość od Ciebie. Jeśli jeszcze nie zdarzyło Ci się zaglądać do dzieł Leśmiana, to szczególnie polecam poniższe wykonanie Grechuty i Jandy. Cudo.

16. Golem – Gustav Meyrink

Zawsze. Chciałem. Przeczytać.

17. Pan Tadeusz – Adam Mickiewicz

Wiesz, że Pan Tadeusz to jedna z moich ulubionych książek ogółem? Jest infantylna i – niestety – miejscami wręcz głupawa, ale i tak darzę ją niesamowitym szacunkiem. To, co Mickiewicz wykrzesał z bardzo przecież trudnego języka polskiego to… arcydzieło. Po prostu. Uwielbiam wracać przynajmniej raz na pół roku.

18, 19Świętoszek oraz Szkoła żon – Molier

Patrz: opis przy Zemście.

20(?). Dużo od Edgara Allana Poe

Ojciec literatury grozy i niespecjalnie u nas znanej „weird fiction”. Nurtu, w którym później tworzył Lovecraft :)

21. Lalka – Bolesław Prus

Początkowe fragmenty, w których Wokulski jest super facetem, stawiają w moich oczach Lalkę na półkę najlepszych polskich książek. Jak się potem imć Staszek zmienia w pierdołę to można już wyłącznie wyłapywać pamiętniki Rzeckiego (a już najlepiej te, w których rozmawia z Katzem), bo na głównego bohatera aż przykro patrzeć. Ale, jak to mawiają, póki trwa bal, jest dobrze.

22(?). Dużo od Kazimierza Przerwy-Tetmajera

Również zupełnie mnie jego dzieła ominęły. Jesienią sobie zajrzę :)

23. Sklepy Cynamonowe – Bruno Schulz

Książka, która przyniosła Schulzowi zarówno karierę jak i hejterów. Namalowane złożonym i interesującym językiem losy pewnej rodziny kupieckiej zostały przez większość współczesnych autorowi literatów przyjęte bardzo ciepło. Dla kilku zaś już na zawsze zostały durne i bezużyteczne. Ach, kultura :D

24, 25. Sen nocy letniej oraz Poskromienie złośnicy – William Shakespeare

Lubię Shakespeare’a. Generalnie po latach doceniam dramaty. Tak jak kiedyś nie cierpiałem ich czytać, tak teraz sprawiają mi przyjemność. Szczególnie Poskromienie złośnicy jest fajnym wyborem, jeśli się jeszcze nie jest przekonanym.

26. Dorobek Henryka Sienkiewicza z moim ukochanym Potopem na czele

Czytałem dwa razy, oglądałem chyba z pięć. Potop to jedna z moich ulubionych historii. Choć mam trochę problem z Sienkiewiczowskim podejściem do nagłych zwrotów akcji (jak się przyjrzeć, to w całej historii Kmicica jest dosłownie jedno narzędzie przyspieszające czas – bohater obrywał w bańkę i budził się np. kwartał później. Raz może być. Trzy razy drażni.) tak, kurczę, to jest jednak naprawdę ostry okres w historii Polski. Sensacyjna narracja cudownie tylko rumieńców!

27. Przygody Tomka Sawyera – Mark Twain

Idealna lektura na wakacje!

28. 20 000 mil podmorskiej żeglugi – Jules Verne

Pisałem o tej książce dwa dni temu, chętnie zahaczę też o jej temat dzisiaj. Verne to prekursor science fiction i warto go znać. Mam też cichą nadzieję, że ekipa Wolnych Lektur skrada się powoli, by do Dwudziestu tysięcy dorzucić następcę – Tajemniczą Wyspę. Och, na wyspie to dopiero były przygody!

Udanego czytania!

Daj znać, które z wymienionych książek znalazły się na Twoim czytniku. A może w podlinkowanym zbiorze znajdziesz innych, własnych autorów, przy których moje polecenia to pikuś? Szczerze mówiąc, gorąco na to liczę :)

Ode mnie to tyle. Teraz widzimy się na rozmowach w komentarzach.

Aha, jeśli jeszcze Cię nie ma to może rozważysz zapisanie się do newslettera?

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Aleksandra

    Kiedy odkryłam Wolne Lektury, byłam po prostu zachwycona! Jakie to proste i genialne, dobro w najczystszej postaci. Ale zaraz potem dotarło do mnie, że życia mi nie starczy na przeczytanie chociaż 30% tych zasobów, tyle dobroci naraz. To raz. Na dwa – weź i dokonaj teraz wyboru – no która, która pierwsza? Także taki konflikt dążenie-dążenie;) Dlatego GRATULUJĘ, że Tobie udało się wyjść cało z tej, jakby nie było – przynajmniej dla mnie – opresji. I dziękuję, bo myślę, że dzięki temu postowi chociaż zacznę, mniejsza o to co dalej, od Verne’a:)

    • Ja żyję z Pile of Shame nie mniejszym niż 50 pozycji w najlepszych latach już od bardzo dawna – człowiek przywyka ;)

  • Pozycja 28 – w planach na ten rok. Jak dotąd nie miałam okazji jej poznać. dlatego też nie czytałam, co o niej pisałeś. Zerknę jak będę po lekturze. „Lalka” do mnie nie trafia. Zdecydowanie wolałam „Nad Niemnem”. Za to Molier, Fredro, Sherlock – klasyka. Co tu dużo pisać :)

  • Z większością po prostu TRZEBA się zgodzić, ale mnie Wolne Lektury odrzucają – większość klasyki już przeczytałem, a teraz co widzę kolejną zbiórkę pieniędzy to jakieś totalne bzdury w stylu tysiącpińćsetnej książki Balzaka. Ile można?

    • Pisałeś do nich w tej sprawie?

      • W sumie świetny pomysł, nie powinienem narzekać tylko wziąć sprawy w swoje ręce. Dzięki!

        • That’s the spirit! Jak cos sie uda to puść update tu w komciu :-)

          • Też będę kibicował :) Ja zamierzam ładnie napisać w sprawie Tajemniczej Wyspy.

  • Dziękuję, to znaczy, że nie jestem nienormalny, bo czytałem „Syzyfowe prace” tak, jak „Sposób na Alcybiadesa”. Ech Marcin Borowicz czytający romanse pornograficzne :]

    p.s. do listy powyżej dopisuję „Rozprawę o metodzie” Kartezjusza. Gość co najmniej tak wybitny jak Leonardo krótko i zwięźle pisze, jak dochodził do tego, co wie. Prawie 400 lat temu. Kosmos.

  • disqus_pKyv0ZprzA

    Jak zobaczyłem te wszystkie lektury, zmiłuj się mam wakacje a za rok mature. Wiec pozwolisz że będę czytać na czytniku inne książki jak „przygoda z owcą” (jak ja się ciesze że czytnik nie ma okładki na której jest tytuł) oraz razem z tobą pogram w FF XII, zaś na telefonie w VI. Pozdrawiam.

  • pia

    Sherlocka czytałam ostatnio stojąc w korku na autostradzie do Krakowa, 20 000 mil podmorskiej żeglugi zaczęłam i w zachwycie i z miłości do Verne’a zamówiłam prześliczne wydanie. Tak miło, żeśmy się przypadkiem zbiegli w tych książkach.

  • O, a ja może sobie przypomnę jak to było w dzieciństwie zachwycić się „Wyspą skarbów”. :)

  • Aga

    Wolne Lektury kocha każdy licealista, który ma do przeczytania jakiekolwiek opowiadanie na następny dzień :) To miło, że ktoś wpadł na pomysł zebrania klasyki literatury za darmo i w jednym miejscu, dobrze, że podrzucasz, bo już zapomniałam, że coś takiego jak Wolne Lektury istnieje, dzięki!
    Streszczanie „Nie-boskiej komedii” jest w miarę wykonalne, ja kiedyś 5 minut przed dzwonkiem usłyszałam: Ej, to powiesz mi o co chodzi w tej „Lalce”? :D

    • „Za moich czasów” to się znało półkę z wydaniami Gregga w Empiku :D

  • Kubuś fatalista i jego pan – absolutnie genialna książka, polecam.

  • Piotr Gutfrański

    A gdzie Jądro Ciemności? Książka genialna, chociaż początek może na to nie wskazywać :)

    • Czytałem, ale nie wstrząsnęła mną jakoś mocno :)

      • Piotr Gutfrański

        O nie! Cofam suba :P

  • Mój Tata powiedział kiedyś, że koniecznie muszę przeczytać Serce. Kilka razy próbowałem i nie dałem rady choć intuicyjnie czuję że warto. Teraz kiedy mogę z Tatą pogadać tylko przy zimnym marmurze, pomysł żeby ją przeczytać wraca ze wzmożoną siłą. Dzięki za dodatkową motywację, mam nadzieję że nie będzie za późno.

  • Paulina

    Ja właśnie z przymuszonej, co prawda, woli w wakacje czytam Potop.
    Do tej pory po „Quo vadis” mówiłam, że kompletnie nie trawię Sienkiewicza, ale Potop (pomimo większej objętości) zapowiada się całkiem nieźle :)

  • Magdalena

    Andrzej, czytałeś Zafona?
    Jeśli tak to jak wrażenia, a jak nie to szybko nadrabiaj, bo warto.
    Ja przeczytałam „Cień wiatru”, „Gra anioła”, „Więzień nieba”, „Marina” i teraz poluje na następne.

  • moth

    Hm, co myślisz o czytaniu anglojęzycznych wersji, trzymasz się tego?
    Oczywiście, że to rozwija i wprowadza przez bramy obcego języka ale.. Czuje się tę „obcość”.
    (Przyjemnie czyta się jednak Harrego Pottera w angielskiej wersji)

    • Staroangielski sprawia mi problem, ale przy współczesnych publikacjach czytam anglojęzycznych autorów prawie wyłącznie w oryginale. „Obcością” jest i zawsze będzie tłumaczenie, nie zaś oryginalny tok myślenia twórcy.

      • Agnieszka Kochańska

        To może podobna lista, ale po angielsku właśnie? Ja bym, szczerze mówiąc, bardzo na taką liczyła.

  • Zawsze dziwiłam się mojej polonistce, że zachwycała się Lalką, uważałam tę książkę za pierdołę, doceniam dużo później. A do listy książek skrzywdzonych obowiązkową lekturą dorzuciłabym Granicę Z. Nałkowskiej. Zawsze ją lubiłam, ale do niej tak jak do Lalki i Pink Floydów, trzeba dojrzeć :D

  • Marta Kazanowska

    Zgadzam się, że to, że kogoś trzeba namawiać do „Zemsty”, jest mało poważnym. Pamiętam do teraz, że poszliśmy z klasą do kina na ekranizację (w gimnazjum byłam). Jeszcze tego samego dnia byłam w bibliotece. Następnego ranka odhaczyłam jako „pochłonięte”. Zgadzam się też w przypadku Moliera. Natomiast szkoła zabiła dla mnie „Syzyfowe prace”, może się kiedyś przekonam, ale to jeszcze nie dziś. Podobnie z „Nie-boską komedią”, której, jak Twój kolega, nie zrozumiałam w liceum. Poza tym dużo tu tytułów, które uwielbiam, ale są też takie, które koniecznie muszę nadrobić i czekają na liście „do przeczytania”.
    W ogóle świetna lista, ale w moim przypadku nie spełni swojego zadania, bo ja jestem z tych, co to starają się korzystać z komputeropodobnych sprzętów jak najrzadziej (maila sprawdzam średnio raz na trzy dni), zatem książki akceptuję tylko w wersji papierowej. Ale ja jestem dziwna. Ja muszę książkę czuć w ręku, poczuć, zobaczyć, że ktoś też już ją czytał (takie małe zboczenie), powąchać itd. A że w torebce trochę ciężej… Zapraszam do bibliotek i antykwariatów. Fajne rzeczy tam mają ;)

    • Też lubię piękne wydania, ale w wiecznej walce o optymalizację miejsca w mieszkaniu ostatecznie doceniam wyłącznie historię. Bądź co bądź to *nią* jest książka, reszta to tylko narzędzie przekazu.

      • Marta Kazanowska

        Doskonale rozumiem Twoje podejście, ale mnie niestety odrzuca w eBookach ich pewna bezosobowość. Choćby i ze względu na miejsce (a raczej jego brak) tak bardzo przywiązałam się do bibliotek ;) Ale i tak marzy mi się mieć taką jedną ścianę tylko w książkach.

        • Anna Maria Cza

          Ściana pełna książek jest fajna tylko do pierwszego razu, kiedy dosłownie zwali Ci się na głowę… I ne pomogło, że regał był przykręcany, dobrze, że stałam przy drzwiach i zdążyłam uciec. To był mój zimny (papierowy) prysznic – teraz bardzo doceniam Kindle a w ramach personalizacji nośnika sama uszyłam etui;)

    • Wszystko zależy od sytuacji – trzecia przeprowadzka w ciągu roku skutecznie wyleczyla mnie z chomikowania papierowych książek :) Teraz wszystko leży w domu rodzinnym a ja jestem lekka i szczęśliwa z Kindlem.

  • Maciek – Na Rower! Blog

    No i wyszperałem:

    20 tys mil podmorskiej żeglugi
    Kubuś fatalista i jego Pan oraz
    Sklepy Cynamonowe (chyba nawet czytali je na antenie radia Kraków swego czasu)

  • Bartek Sierkowski

    Przypomniałeś mi Andrzeju, że sesja się skończyła, wiec czas wrócić do książek (wink). Także zassałem i Kindle w ruch!

  • Cez

    Tajemniczą Wyspę czytałem w szkole podstawowej. I wtedy byłem tą książką zachwycony.
    Chciałem ją sobie przypomnieć po 25 latach. Po około 40 stronach skończyłem czytanie. Nie dałem rady.
    Jestem już zdecydowanie za stary na tą książkę :-)
    Żeby nie było, że totalnie zramolałem, to Muminki mi się nadal podobają a właśnie przypominam sobie Tapatiki :-)

  • Daniel L.

    Poza Tomkiem, to jeszcze przygody Hucka do przeczytania do kompletu :) E-book jest za jakieś 5zł.

  • Nieźle znalazłoby się kilka pozycji, których jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Ciekawe czy Paragraf 22 dałoby się legalnie ściągnąć niezależnie: po polsku czy po angielsku? Mam ochotę znowu to przeczytać!

  • Gypsy Danger

    ja mam pytanie z innej beczki – powiesz coś o przesiadce na Kindle Paperwhite? zdaje się, że wcześniej miałeś Classica:) mój Kindle 5 wyzionął ducha, chcę kupić nowego, ale nie wiem na który model się zdecydować, klawisze są dla mnie idealnym rozwiązaniem, ale brakowało mi podświetlanego ekranu… Ekran dobrze reaguje na dotyk, jest responsywny? często korzystasz z doświetlenia?:)

    • Oddałem poprzedniego Kindla w perfekcyjnym stanie Rodzicom :) I tak, teraz mam PW2. Świetny sprzęt. Ekran działa na najlżejsze muśnięcie, podświetlenie to mistrzostwo. Rankiem mam potężne słońce w okna i przy maksymalnej jasności nie mam z nim żadnego problemu :)

      • Gypsy Danger

        dzięki, takiej odpowiedzi było mi trzeba:)

  • Modesta Głowacka

    Po przeczytaniu tego posta moje życie zaczyna nabierać sensu ! ;D Dzięki Wielkie, biore się za czytanie :]

  • Guest

    https://drive.google.com/folderview?id=0B3bZYlAbgVZkUlJYdHFDbnhnWVE&usp=sharing&tid=0B3bZYlAbgVZkLUl0dlBzU1h6Zk0#list
    Tutaj jest legalnie do ściągnięcia bardzo dobrze sformatowana „Tajemnicza wyspa”.

  • Marcin

    https://drive.google.com/folderview?id=0B3bZYlAbgVZkUlJYdHFDbnhnWVE&usp=sharing&tid=0B3bZYlAbgVZkLUl0dlBzU1h6Zk0#list
    Tutaj jest legalnie do ściągnięcia bardzo dobrze sformatowana „Tajemnicza wyspa”.

  • Z całej listy nie czytałam jedynie „Starej baśni”, choć się zabierałam ;)

  • W malinowym chruśniaku (Oj te maliny ;)) to jedna z moich ulubionych pozycji Leśmiana i dzieła Kazimierza Przerwy-Tetmajera też są dla mnie wyjątkowe. Ja osobiście aktualnie czytam biografię Marii Antoniny Antonii Fraser. Ponad 800 stron wyjątkowej biografii, która obala wiele mitów dotyczących jej życia. Polecam dla miłośników historii i nie tylko ;).

  • Ja wspieram tę inicjatywę od samych początków, a to dlatego, że jestem wielką fanką twórczości Jarosława Lipszyca (prezesa Fundacji Nowoczesna Polska, której projektem są Wolne Lektury). Jeśli ktoś jeszcze nie nadrobił neolingwizmu, najwyższa pora ;) Większość powyższych pozycji mam już za sobą. „Potop” czytałam kilkukrotnie, także w wakacje :) Obecnie zaczytuję się w powieści Marqueza i Murakamiego. BTW jestem dziwna, bo „Nad Niemnem” to jedna z moich ulubionych lektur z LO. Całkowicie trafia do mnie poetyka Orzeszkowej. Te wszystkie mogiły, nostalgia, rozbudowane opisy, brak szarości, wyraźny podział postaci na dobre i złe… :)

  • maciej

    Wg mnie brakuje książki „inny świat ” grudzinskiego

  • Akurat szukałem czegoś ciekawego do przeczytania, dzięki :)

  • Betii

    Przy okazji książek poruszę temat urządzeń nie których można je czytać, poleci mi ktoś dobry, sprawdzony czytnik? Wiem, że w internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat ale czułabym się pewniej jakby ktoś doradziłby mi coś na podstawie własnego doświadczenia z danym urządzeniem, zanim zdecyduje się na jego zakup :)

    • Owsik1

      Miałam Onyx 65 (ekran zwykły nie taki dotykowy) teraz mam Pocket Touch Lux z dotykowym i podświetlanym ekranem. Polecam te z dotykowym ekranem i podświetleniem, bo jak nagle robi się ciemnawo lub jest zachmurzone mocno, to bez podświetlenia jest o wiele trudniej czytać niż np. zwykłą papierową książkę. Dotykowe łatwiej obsługiwać bo mają przeważnie multitouch, czyli można dwoma palcami powiększyć czcionkę zamiast kilka razy klikać i szukać fontów. Dodatkowo polecam taki czytnik, który odtwarza maksymalnie dużo formatów. Dlatego nigdy nie chciałam Kindla. A i nie polecam 9 calowych, są za duże i za ciężkie – nieporęczne do beletrystyki, no chyba że ktoś chce do jakichś publikacji technicznych z wykresami, tabelami itp.

    • Anna Maria Cza

      Kindle Touch 4. Genialny, niezawodny, obecnie dość tani. Trzy lata użytkowania i wciąż jest boski;) Plus sprawdzony oryginał, a nie generyk. Wiem, że nawet przy zakończonym okresie gwarancyjnym Amazon zachowuje się porządnie – mój chłopak dostał propozycję zakupu czytnika nowszej generacji ze zniżką;) Generalnie bardzo polecam i nie wiem nawet jaką mogłabym wymienić wadę;)

  • Świetny gust książkowy.

    Mały komentarz propos pozycji 10. i 11. – pisałem kiedyś pracę o tym, że „Illiada”, filmowy LOTR i lore Warcrafta niczym się od siebie nie różnią. Kreacja bohatera, świata, przekaz są niemal dokładnie takie same, korzystają tylko z innych nośników.

    Zawsze byłem zdania, że jeśli ktoś się jara, powiedzmy, Masłowską, a nie wie dlaczego „Pan Tadeusz” albo „Nie-boska…” są wybitne to jest pozerem.

  • Maciej Tomasz Jaskulski

    A Zbrodni i kara.Dama kameliowa,100 lat samotności ?

  • Przemek Kasprzykowski

    Sherlock sawantyczny? :v

  • Świetna sprawa, jest duży wybór więc każdy może znaleźć coś dla siebie :)

  • odkąd powziełam postanowienie, że nie ściągam książek, filmów i muzyki z sieci, odtąd wynalazłam milion miejsc, gdzie można ogarnąć darmową rozrywkę. Zakochałam się w mediatekach, częściej czytam książki z biblioteki a bez spotify nie wyobrażam sobie życia. Dzięki za zestawienie – ciągle się staram zebrać do przeczytana tych wszystkich wybitnych książek, ale wciąż mi coś przeszkadza.

  • Barbara Xyyz

    Cudowne wolne lektury! I mój najukochańszy Potop ;) tylko proszę- nie Zemsta! Może i jest zabawna i inne takie sratatata ale wg mnie Fredro dał prawdziwy popis w Ślubach panieńskich, szczerze polecam! Nie wiem jak ekranizacja, ale książka to perełka :) I dorzucę od siebie nie-klasyka i nie-za darmo, ale książka mnie niesamowicie oczarowała- Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął. Dawno nie czytałam tak dobrze czytającej się książki, tak przezabawnej i tak przeuroczej. Idealna na hamaczek z herbą/ kawką/ winkiem czy piwkiem. Cudowna na chill out ;)

  • Nie znałam tej stronki Wolne Lektury. Miło. Ja mimo to jestem staroświecka jeśli chodzi o czytanie książek. Muszą być papierowe, musi być ten zapach kartek i ten ciężar w rękach. :) Może się kiedyś przekonam do czytnika.

  • Korzystam z tej strony od roku, ale przyznaje, że pare pozycji z twojej listy celowo lub mniej mi umkneły.
    Blondynka

  • JaPanczyk

    „Pies Baskerville’ów” ciągnie się za mną niesamowicie, jakoś styl Doyla mi nie podszedł i nie jestem w stanie się przekonać do jego twórczości.

  • Przymierzam sie do Doyle’a, Poe. Zainteresował mnie Golem z Twojego zestawienia, więc spróbuję, chociaz z autorem nie mialam przyjemności. Pozostałe w większości juz za mna:)

  • z Shakespeara najlepsza jest „Romeo i Julia” bez dwóch zdań. sposób pisania wskazuje na komedię, ale kończy się tragedią, oczywista. jeszcze „Wiele hałasu o nic” cudowne. polecam adaptację Kennetha Branagha!

  • świetny zestaw :)

  • Kiedyś znalazłam u Ciebie cytat z Rzeźni nr 5 i teraz to właśnie ją mam obecnie na czytniku. :)
    Jako studentka polonistyki, zakochana w swoim kierunku, propsuję polecanie klasyki! Sama staram się pisać o niej u siebie (ostatnio o Martinie Edenie). Ludzie często wychodzą z założenia, że klasyka jest trudna i nudna. Cieszy mnie ogromnie, że pokazujesz, że jest inaczej.
    Uwielbiam Nie-boską komedię, totalnie!

  • kin

    Właśnie buszuje po kulturanawidoku.pl tez agreguja nieaamowite perełki, a jak zobaczyłam filmy Kieślowskiego za darmo to przepadlam <3 u mnie jesień poza większym skupieniem na książkach to przede wszystkim nadrabianie Twojego bloga, który jest taki właśnie w sam raz do jesiennych rozmyślań i planów. Takze witam po dłuższej przerwie

  • „Jak to kiedyś ujął mój Tata – jest to książka, w której albo się człowiek zakocha będąc dzieckiem albo już nigdy nie będzie w stanie do niej wrócić.” – no i tym wspomnieniem posprzątałeś. Mój Tata zostawił mi tę książkę i bardzo mu zależało, żebym ją przeczytał. Minęło od tego czasu jakieś 16-18 lat, a ona ciągle leży na półce nietknięta. Robiłem kilka podejść ale obawiam się, że może już być za późno.

  • ida marcowa

    Do zestawu dorzuciłabym jeszcze moją ukochaną lekturę „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa i „Władcę much” (bardzo przepraszam, zapomniałam w tej chwili nazwiska autora, Noblisty). Obydwie pozycje fenomenalne! Rozgryzają ludzką naturę w bardzo oryginalny, interesujący sposób. Co do Sienkiewicza- podzielam zdanie Gombrowicza na ten temat: pierwszorzędny pisarz drugorzędny.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)