Trendbook Kultura 2013

Trendbook Kultura 2013

Żyjemy w cudownym czasie dla kultury. Są w niej pieniądze, jest w niej technologia. Są możliwości. Bariery wejścia dążą niestrudzenie ku pełnemu skarleniu. Niestety, jest to też środowisko bardzo podzielone – wielu muzyków nie śledzi aktywnie przemian na rynku literackim, wielu pisarzy nie interesuje się nowinkami w sprzedaży niezależnych gier.

Wierzę, że moja dzisiejsza premiera trochę tu pomoże. 

Co to?

Trendbook Kultura 2013 to moja autorska publikacja nazywająca trzy główne trendy w kulturze oraz przewidująca ogólny rozwój poszczególnych jej dziedzin. Ma osiemnaście stron (realne 15), waży niecałe 2 megabajty. Można ją pobrać przy pomocy guzika poniżej.

Dla kogo?

Napisałem tego Trendbooka dla odważnych twórców, którym przed ostatecznym uruchomieniem swojej działalności na własną rękę brakuje np. akceptacji znajomych. Dla tych, którzy mówiąc: „mój komiks będzie w necie!” słyszą z powrotem „ale przecież tam nie ma pieniędzy”. Dla tych, którym początkowy brak pieniędzy nie przeszkadza bo chcą stworzyć coś wielkiego dla samej sztuki tworzenia; przychód może przyjść za moment. Chcę, by widząc w Trendbooku trop swojej własnej ścieżki poczuli, że nie są sami.

Napisałem tego Trendbooka dla odważnych firm oraz instytucji, którym przed otworzeniem się na innowacyjne formy szukania twórców oraz przekazywania ich dzieł do odbiorców brakuje chociażby i samej świadomości, że już pora się w tę stronę zbierać. Nie wierzę w te wszystkie „kryzysy” oraz „betonowość” wydawnictw; głównym sprawcą zamieszania jest tutaj niestety brak dostatecznej informacji w kulturowym mainstreamie. Chcę, by Trendbook był bodźcem dla myśli, rozmów i – w najlepszym przypadku – projektów.

Po co?

Napisałem tego Trendbooka podczas ostatnich dni pobytu w Portugalii. Kilka miesięcy w odległym kraju pozwala spojrzeć na codzienność z cudownym dystansem. Te kilkanaście setek kilometrów wystarczyło, by zauważyć jak wiele pozornych problemów w świecie kultury płynie z najprostszych niezrozumień. Jak wiele z tych problemów nie jest w ogóle problemami. Jak dużo można rozwiązać prostą wymianą informacji pomiędzy gałęziami dokładnie tego samego drzewa.

Stąd Trendbook. Potraktujcie go jako pierwsze, jeszcze linowe mosty zarzucone pomiędzy muzyką, grami, komiksami i filmami, designem i książkami.

Inspiracja to zawsze jest zjawisko eklektyczne.

Skąd go wziąć?

To proste. Skompresowany plik .zip zawierający Trendbooka można pobrać przy pomocy poniższego guziczka. Bardzo dziękuję za wszystkie tweety i share’y :)

Kto pomógł?

Partnerem całego projektu jest Walk. Podziękowania oraz historię znajdziecie na ostatniej stronie Trendbooka, nie będę więc dublował bytów. Powiem jedynie, że warto rzucić okiem. Równie otwartych na innowacje firm znam naprawdę niewiele.

Tutaj chcę szczególnie pochwalić i podziękować odpowiedzialnej za skład i wygląd pracy artystce – Samar Khanafer. Jej czas i umiejętności sprawiły, że nie musiałem znowu machać tekstu w Wordzie i modlić się, by tym razem PDF nie wydrukował się z krzywymi akapitami. Dziewczyna jest zdolna, pracuje szybko i bezwzględnie terminowo. Polecam! :)

Zapraszam do czytania!

Najchętniej to bym przedłużał ten wstęp w nieskończoność, ale kiedyś trzeba przestać.

Od tej pory niech przemawia do Was gotowy Trendbook.

Keep tight,

Andrzej Tucholski


///

Ogłoszenie: Płacenie za Trendbooka sharem oraz tweetem jest testem wstępnym. Jeśli w 2013 roku nie masz konta na FB/Twitterze lub masz coś przeciwko odważnemu powiedzeniu światu, że czytasz coś, co dopiero ma się „okazać” czy jest fajne czy nie, to znaczy, że nie przystajesz do żadnego wspominanego w publikacji trendu i tak. Proste.

Wszystkie komentarze próbujące kreatywnie i nieprzyjemnie odwrócić dyskusję od tematu przyszłości polskiej i światowej kultury będą natychmiast usuwane. Robimy tutaj coś ważniejszego niż akademickie spory o system dystrybucji plików. Dzięki za zrozumienie :)


  • Lubczanski

    Muszę używać click&share? :<

    • A co, wstyd Ci promować czyjąś pracę? :)

      • Dominik

        Tu w sumie działa zupełnie inny mechanizm, jest opór, bo ktoś może nie być pewny jakości, a „płaci” z góry

        • Przecież domyślna treść komunikatu brzmi jedynie, że coś pobierasz :)

          • Lubczanski

            Nie chodzi o promocję, a używanie aplikacji facebookowej. Dobre materiały bronią się same

          • No jeśli Twoim zdaniem użyłem systemu Pay w/ SM, ponieważ mój Trendbook nie jest dobrym materiałem to ok, mogę jedynie uszanować Twoją opinię i jednak przestać śledzić ten wątek :)

        • Akurat w jakość Andrzeja ciężko mi wątpić. :)

        • To nie pobieraj w ciemno,bo jeszcze Ci wizerunek na fejsie upadnie #smuteczek

          • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

            @blackdresses:disqus – nie dalej jak kilka dni temu o tym pisałem:

            http://ittechblog.pl/2013/02/10/gdy-musisz-zaplacic-reputacja/

            Co prawda kontekst był nieznacznie inny, ale pragnę zaznaczyć, że nawet Natalia Hatalska, przy okazji swojego Trendbooka oferuje pełną wersję bez „płacenia” lajkiem do wglądu na Slideshare, a płaci się jedynie za wersję w .pdf

            Naprawdę, minimum empatii, to nie jest aż tak wiele… ;-)

          • Rozmowa bez celu. A ja takiej opcji nie udostępniłem przy tej edycji TB. I co teraz?

          • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

            Ano to, że część ludzi, do których mógłbyś dotrzeć z TB wyłoży na Ciebie laskę. Tak jak ja. Ale co ja, maluczki mogę wiedzieć o internecie, prawda?

            Udostępnij chociaż opcję płatności SMSem. Dla tych, którzy lajkiem nie zapłacą.

          • Osoby niechcące odważnie powiedzieć światu, że czytają coś, co dopiero ma się okazać w swojej jakości nie przystają do żadnego opisywanego przeze mnie trendu. To taki test wstępny.

    • A czemu nie?

      • Ufnal

        Np. dlatego, że przy okazji przekazujesz tej aplikacji większość Twoich danych fejsbukowych. Jasne, i tak są publiczne – ale nie każdy musi mieć ochotę zapisywać siebie (+ listę swoich znajomych, bo nawet to chyba pobiera) w bazie danych jakiejś anonimowej firmy.

        Co nie zmienia faktu, że zaryzykowałem i ściągnąłem. Ale rozumiem, że ktoś z tym może mieć problem.

        • Skoro nasze dane są już na fb, to serio, są już wszędzie. A to znaczy, że nie ma po co denerwować się tymi aplikacjami. Proste:)

          • lol

            Ale ja nie mam konta na FB. Jak mam to niby pobrać?

    • poczekaj aż będzie na torrencie…

  • Tantanelka

    Super, pobieram! :)

  • Neo

    A chodziło mi ostatnio po głowie, czemu jeszcze nie ma takich prac o filmach i muzyce np.!

  • Czekałam na coś takiego, dzięki! :)

  • Wow. Biorę w ciemno.

    Już od dawna zaglądam tu codziennie, wyprzedzam nawet maile o nowych wpisach;)
    Cóż mogę powiedzieć – jestem pod wrażeniem Twoich tekstów. Gratuluje i życzę dalszych sukcesów. A teraz to już jestem pewna, że czeka Cię świetlana przyszłość blogera.

  • Proszę Was… jeśli ktoś obawia się pobrania tego pliku, bo „jeszcze okaże się kiepski i jego znajomi na FejsBogu zobaczą, że poleca coś słabego”, to ja bym takiego czytelnika mieć nie chciała.
    Ja biorę w ciemno, najlepszym zwiastunem jakości jest to, co Andrzej tworzy na blogu – przecież to oczywiste, że Trendbook nie będzie odbiegał jakością.

  • wymuszane polubienia poprzez kolejną aplikację, przed pobraniem, mnie zastopowało, dziękuję, nie skorzystam, mówi się trudno

    • Jeśli społeczna gratyfikacja dla autora za wykonaną pracę jest czymś stopującym to w takim razie nie jest to Trendbook dla Ciebie. Prosty test zbieżności. Faktycznie, mówi się trudno :)

      • Kamil Szewczyk

        Ale czy nie moglibyśmy wyrazić społecznej gratyfikacji PO przeczytaniu, a nie PRZED? Skąd mam wiedzieć, czy to co polecam to rzeczywiście chcę to polecić zanim tego nie przeczytam?…

        • A jak kupujesz książkę w księgarni to płacisz PO jej przeczytaniu czy PRZED? Serio, trochę szacunku dla ludzkiej pracy – tyle Was te szery kosztują? Nie sądzę.

          • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

            To ja bardzo chętnie zapłacę za Trendbooka gotówką.

          • @LANcasterPL:disqus – 89.90zł. Jeśli chcesz to wystawię Ci aukcję na allegro.

        • @a492ef5275c140b9261d1653712e2b79:disqus – zastosowałem system jaki zastosowałem. Wynika on z moich przekonań, wewnętrznej zgody na takie działania oraz paru innych czynników. Spodobał się już 700+ osobom, wkurzył jakieś cztery czy pięć. Czego niby ode mnie oczekujesz?

          Zresztą – nie możesz w treści share’a napisać „Nie wiem co ściągam, dopiero będę czytał”? Skoro tak Ci zależy na asekuracji to to jest najrozsądniejsze wyjście, przecież nie masz innego linka we wpisie :)

  • Joka

    Nie wiem czy wiesz, ale istnieje świat pozafejsbukowy. Niektórzy siedzą w podziemiu i ukrywając się przed światem ośmielają się nie mieć konta na fejsie. Jak oni biedni mają zapoznać się z trendbookiem? Nie są godni czy co?

    • Osoba, która nie ma w 2013 roku ani Facebooka ani Twittera i tak nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek trendem. Nie jest to praca dla nich :)

  • Lolo

    O tyle, o ile Twoje niektóre z Twoich notek są naprawdę super i z wielkim zainteresowaniem je czytałem, to Trendbook jakoś nie za bardzo przypadł mi do gustu. W sumie nie dowiedziałem się z niego niczego konkretnego, no i inspirujący też był raczej średnio. W trakcie czytania (a właściwie „epilogu”) pomyślałem sobie przez chwilę, że jesteś trochę nazbyt natarczywy i być może zbyt pewny siebie(choć nie wiem, czy to akurat jest do końca złe).
    Nie dla mnie Trendbooki. Czekam na jakiś ciekawy wpis;)
    Pozdr

    • Masz w notce napisane dla kogo jest ten Trendbook. Jeśli nie jesteś w żadnej z tych grup to nie była to praca pisana dla Ciebie.

    • Vera

      Popieram niestety. Bardzo szanuję Twoją codzienną pracę na blogu i chętnie go odwiedzam, ale Trendbook – mimo że jakby do mnie skierowany – do mnie też nie przemawia. Napisany jest trochę stylem wannabe, i bardzo mnie to odrzuca. Ale tak czy inaczej szacun za sklecenie takiego dziełka i powodzenia!

  • Dzięki za Trendbooka! Oh God, oby mi pomógł się przełamać.
    Ale to nie zmienia faktu, że nadal czekam na pełną grubą książkę od Ciebie Andrzeju ;)

  • Julia Wollner

    Robi się.

  • Zuza

    Na Twojego bloga zawędrowałam niedawno (z rankingu Kominka) i muszę się przyznać że zaczęłam wchodzić regularnie,co rzadko mi się zdarza. Blog oczywiście świetny,a Trendbook to świetny pomysł(zaraz sie biorę do czytania). Fajnie że w ogóle ktoś coś takiego robi i mobilizuje innych to tworzenia

  • alicja

    dlaczego mam promować na fejsbooku coś.. czego NIE ZNAM TREŚCI… no hej.. to trochę nie fair…

  • Maya

    Czytam Twojego bloga raz na jakiś czas i uważam, że niektóre wpisy są naprawdę bardzo dobre (u Ciebie trafiłam na cudowną przemowę Neila Gaimana, za co jestem ogromnie wdzięczna). Ale wracając do tematu…
    Przeczytałam Twojego Trendbooka i… tak jak niektórzy, nie zauważyłam w nim nic, co by mnie zaciekawiło czy był dla mnie nowością (pomijam dziedziny, które są mi całkiem obce jak rynek growy). Zaskoczyło mnie jednak, że skoro odnosisz się do wszystkich dziedzin kultury (nawet filozofii) nie napisałaś nic o rynku projektowym i wzorniczym w Polsce – to chyba jedyna dziedzina, która by mnie jako młodego twórcę (którym jestem) interesowała i byłabym ciekawa czy masz coś nowego na ten temat do powiedzenia, bo to dopiero rozwijające się obszary.
    I jeszcze chciałam tylko dodać, że nie wiem kto robił Ci ten skład… na pierwszy rzut oka jest naprawdę ładny, ale tylu błędów typograficznych w jednym tekście nie widziałam nigdy w życiu.

  • Maya

    Czy mi się wydaje czy usunąłeś mój komentarz?

    • Z tego co widzę to cały czas jakiś Twój komentarz tu wisi. Zresztą nawet gdyby to podobno Disqus od paru dni focha się na wszystkich i samoistnie kasuje co niektóre komentarze. Mojego też nie ma, ale już gadałem z Andrzejem i uspokoił mnie w tym temacie :)

      • Spoko spoko, dzisiaj rano nawet mój komentarz zniknął :) Nie wiem co się dzieje z tym DISQUSem, ale helpdestk odpowiada, że podobno już kończą cośtam ważnego. Oby.

  • Pingback: widownia » Trendbook kultura jako trend – część pierwsza()

  • Rusek

    To jakaś kpina?

  • Pingback: widownia » Trendbook kultura jako trend – część druga()

  • Pingback: Trendy z YouTube ← Czas Zmierzchu()

  • Link chyba już nie działa :/

  • Pingback: Nie przegap #17 – najciekawsze wydarzenia tygodnia()

  • Pingback: Blog Forum ZgierzOld Fashioned Girl | Old Fashioned Girl()

  • Kacper

    Andrzej, istniejesz w socialu i jesteś świadomy zasad, którymi się rządzi. Zapewne świadomie też prowadzisz swój profil na fb. Elementem tego na pewno jest polecanie znajomym i subskrybentom tylko naprawdę fajnych, wyjątkowych i sprawdzonych przez Ciebie rzeczy. Ja w każdym razie nie polecam wszystkiego, co czytam. A na pewno nigdy nie pobieram niczego, co wymaga ode mnie share’owania samego faktu pobrania, wyświetlenia, łodewer. Dla mnie to zwyczajne share’ożebractwo (coś w stylu „daj pan lajka!”). Więc tak, mam coś przeciwko, chociaż niezmiernie ciekaw jestem tego, co stworzyłeś. Natomiast jeżeli nie przystaję do trendu share’owania w ciemno, a w trendbooku piszesz w tym stylu – o tworzeniu w ciemności, po omacku – fair enough, count me out. Pewnie mnie to nie zainteresuje.

  • Pingback: Trendy z YouTube | Czas Zmierzchu()

  • Pingback: Co w e-kulturze piszczy, czyli "Trendbook Kultura 2013" Andryeja Tucholskiego | Dziennik Półprywatny()

  • Pingback: Co w e-kulturze piszczy, czyli "Trendbook Kultura 2013" Andryeja Tucholskiego | Półprywatnie()