Autor: Andrzej Tucholski | 19 sierpnia 2013 | Komentarze:
Tematy:

Sześć kulturalnych miejsc, którymi Poznań może się chwalić w Europie

Będąc po raz pierwszy na dłużej w nowym mieście zawsze patrzę na mijane budynki i instytucje pod kątem „światowej” jakości – które z tych miejsc zachwyciłyby np. studenta z Japonii albo biznesmena z RPA. Pod podobnym kątem obserwowałem na przestrzeni minionego weekendu Poznań :)

Wypisałem sobie sześć miejsc, które spokojnie mogą starać się o metkę kultowych. A może już takie są?

Kultura codzienna – Stary Browar

(Nawet o 6 rano wygląda nowojorsko i klimatycznie!)

W Portugalii koło naszego domu znajdowało się „centrum handlowe” dla artystów. Taki spory pasaż, gdzie w każdym butiku siedziało od jednego do trzech malarzy/rzeźbiarzy/muzyków/szwaczy/kogokolwiek i promowali oraz sprzedawali swoje dzieła. Podrajcowała mnie ta koncepcja – lubię jak biznes melanżuje z kulturą :)

Podobny klimat złapałem w Starym Browarze, jednej z największych (największej?) galerii handlowej w Poznaniu. To piękny, ceglano-szklany budynek skrywający bardzo dużo sklepów, jeszcze więcej knajpek i sporo sztuki. Są rzeźby, są galerie, są nawet tereny rekreacyjne. Widać, że rdzeniem projektu jest „zwykły mall”, ale miło dostrzec, że projektanci i aktualni dyrektorzy obiektu starają się, by „rozcieńczyć” go akurat kulturą. To dobra przyprawa, zawsze smakuje :)

Podobnym tropem mogłoby iść o wiele więcej centrów!

Kultura codzienna – Taczaka 20

Jezu. Mógłbym o tym lokalu napisać epos. Podobno przed jego otwarciem na Taczaka niewiele się działo, dzisiaj o wystawione na chodnik stoliki można bardzo skutecznie skasować kolano. Zawsze gdy jestem w Poznaniu to grono lokalnych znajomych pisze mi „IDŹ NA TACZAKA” a jak checkuję się z innych kawiarni to komentują „CZEMU NIE TACZAKA”. To się nazywa siła marki :D

A ja, być może po części zastraszony ewentualnym biciem, które musowo zgarnąłbym na twarz za ignorowanie porad lokalsów, i tak tam zawsze zajrzę. Tania i dobra kawa, super oranżady, fajne kanapki, dobra muzyka, MEGA uprzejma obsługa i udany klimat.

Podobnej knajpki nie powstydziłyby się najmodniejsze ulice berlińskiego Mitte :)

Kultura codzienna – Kontener ART

Rzeka to zawsze dobre miejsce, by powstało młode centrum muzyki, designu, picia i, no powiedzmy to wprost, leciutkiej hipsteriady :) W Warszawie też mamy podobne instalacje – choćby Cud nad Wisłą lub aktualnie wypalający swój promyk sławy Temat Rzeka.

Cieszę się, że deweloperzy i miasta zauważają, jak fajnymi lokacjami są tereny nadrzeczne i nawet jeśli ogólne prawo polskie zakazuje tam spożywania alkoholu, to właśnie powstają takie enklawy, dzięki którym można w spokoju posiedzieć z piwem na świeżym powietrzu, pogadać ze znajomymi i obejrzeć np. offowy koncert jakiegoś debiutanta.

Uwielbiam podobne klimaty. Sądzę, że te nasze polskie „rzeczne” lokale mogłyby spokojnie połączyć się w oddolnie powołaną sieć i działać, by zdobyć rozgłos za granicą. Sądzę, że bym im się to udało. Sądzę, że podobny proces nie byłby pewnie nawet jakoś specjalnie trudny :>

Kultura biznesu – Concordia Design

O biznesowych węzłach Poznania pisał już w swojej relacji Zuch, ale do Concordii chciałem zajrzeć samodzielnie i tak. Co prawda słynna restauracja była zamknięta, ale posnułem się po korytarzach, na których codziennie spotyka się tak wielu ludzi, których znam z sieci i od których zależą naprawdę fajne projekty, o których części będzie pewnie jeszcze całkiem głośno :)

Nie ma to jak minimalistyczny design łączący przejrzystość i spokój z użytecznością ♥. No i ta klatka schodowa!

Gdybym był np. firmą z UK i wpadł do Polski na negocjacje to za spotkanie w podobnym obiekcie pewnie zszedłbym ze sceny, a co mi tam, o stówkę :)

Kultura wyższa – CK Zamek

„Prawdziwe galerie sztuki” są często całkiem odstraszające. Trzeszczące parkiety, wyganiająca spojrzeniem obsługa, śmierdzące powietrze i nudny wystrój. Yep, give me more. Gdy ze wstępnej rozpiski dowiedziałem się, że byłoby dobrze, gdybym odwiedził „Centrum Kultury Zamek” to gdzieś tam w głębi duszy jednak jęknąłem. Jezu. Piękny dzień, a ja się zamknę w muzeum.

Ach, gdybym częściej miał okazje do równie przyjemnych rozczarowań!

CK Zamek jest w środku NAJLEPSZY :D Kilometry marmurowych korytarzy, piękne kandelabry, ekstra dziedziniec i masywne, drewniane meble. Nawet kino jest („Nowe Pałacowe”.) Ja ogółem lubię zamki i średniowiecze (jako dzieciak uwielbiałem rysować albo fabryki, albo twierdze – ostatnio mam nawrót na twierdze), ale te wnętrza dostarczyły mi wrażeń aż z nawiązką! Muszę przedzwonić w wolnej chwili do Muzeum Narodowego w Warszawie, może się dadzą namówić na basztę lub dwie :)

Kultura jedzenia – Vine Bridge

(Własnoręcznie wypiekany chleb z olejem lnianym i solą.)

(Zupa z wina i esencji różanej z pianką z mleka.)

(Własnego wypieku chleb z bobem, bekonem i paroma innymi składnikami + dipy z papryki i kopru.)

(Silna kawa z chilli i ziarnami kawy.)

(„Cośrobione” porzeczki w Porto + sorbet ze szczawiu na ziemi kawowej.)

Vine Bridge to najlepsza restauracja, w jakiej byłem w całym moim życiu. Z tzw. „powodów studenckich” raczej na co dzień decyduję się na bardzo budżetowe knajpki, lecz od czasu do czasu zdarza mi się wpaść do czegoś ekstra. A to rodzinna okazja, a to spotkanie z jakąś firmą – to z reguł miłe chwile. No i niestety, jeśli chodzi o jedzenie i obsługę (!) to żadna dotychczasowa nie może się równać z tym malutkim lokalem na Ostrówku 6.

Kilka stolików, tycia kuchnia, dwie osoby za kontuarem (kucharz included). Krótkie menu zawierające nie do końca opisane potrawy, gdyż dokładne przyrządzenie każdej z nich jest często ustalane z konkretnym klientem, bo, kto wie, może ma on coś, co bardzo lubi i chciałby mieć dodane?

Po charyzmatycznej opowieści obsługującego mnie pana zdecydowałem się na te potrawy, które widzisz u góry. Zupa i kawa były pyszne, ale placek i deser ABSOLUTNIE ZDOMINOWAŁY KOSMOS. Sorbet ze szczawiu to w ogóle od przedwczoraj mój nowy ukochany lód, ciekawe czy można zrobić coś podobnego w warunkach domowych :)

Vine Bridge to lokal, który wywrze ogromne wrażenie na każdym. Nawet jeśli dany delikwent sądzi, że nie zna się na kuchni to miła i obdarzona wielką wiedzą smakową ekipa i tak sprawi, że wszystko zostanie docenione jak trzeba. Trzeba tam turystów zawodzić rikszami (bo autobus się nie zmieści), niech się uczą!

… coś jeszcze?

Jeśli na myśl o Poznaniu przychodzi Ci do głowy jeszcze jakieś super miejsce, to zapraszam do komentarzy :)

I przypominam o trwającym konkursie! Opłacony weekend dla dwóch osób sam się nie wygra! :)

Buźki,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Trochę offtop, ale na terenach nadrzecznych czy tam nadbrzeżnych, które nie są ani parkiem, ani ulicą, ani czymś tam można spożywać alkohol, bo tego ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie zabrania – taka luka w prawie ;)

    A co do samych miejsc w Pzn wartych obczajenia, to z knajp polecam Strefę Kultywator (centrum, za Kupcem) i Umberto na Cytadeli. Albo Dark Restaurant – jesz po ciemku, a pani kelnerka prowadzi Cię do stolika z noktowizorem na oczach ;)

    • bidon

      a ja polecam Pyra bar na Strzeleckiej :)

      • Jadłem tam raz kiedyś i pomysł na regionalne obiadki spoko, ale to jednak wciąż tylko pyry i po jakimś czasie robi się mdło.

        • emi

          Sprzeciw! Fantastyczne pyry i nie tylko. Pyszna zapiekanka brokurowa, ruskie z miętą, gzik – przepyszota! Doskonałe zupy – codziennie inna. PyraBar rulezzz

      • Fargo

        Fajny pomysł tylko pyry kiepskiej jakości. Sama sucha pyra powinna już smakować a dodatki powinny urywać d…. :) Dodatki sa faktycznie ok, ale pyry sine i niesmaczne. Szkoda.

  • odo61

    Dark Restaurant to jest atrakcja warta Poznania. Bezapelacyjnie

    • Mijałem w trakcie jednego spaceru i już z ulicy wzbudziła moje zainteresowanie, trzeba będzie wpaść :)

  • m.

    Jak Taczaka, to i wizytę w kultowych Kisielicach należy zaliczyć :) To zdecydowanie knajpa, której charakter i niezwykle luźno-przyjacielska atmosfera pozostają w pamięci :)
    No i czekolada w Cacao Republika, które znajduje się na jednej z uliczek odchodzących od rynku. Niesamowicie trudno złapać wolny stolik, ale warto poczekać :)

    • Do Cacao Republica zajrzeliśmy, ale było za gorąco. Wniosek? Wracam zimą :D

  • Często bywam w Poznaniu a o paru miejscach nie miałem pojęcia :)

  • Zgłodniałam i chcę do Poznania!

  • Szatan

    Wytwórnia Lodów Tradycyjnych, no a jak. Oraz Bar a Boo, pizza z pieca chlebowego i smakowe oliwy zamiast sosów.

  • JoyJuly

    a czy ulica Żydowska została odkryta? Kilka perełek tam czeka ;)

  • A Międzynarodowe Targi?

    • Im już więcej bajtów promocji nie potrzeba, wolę poświęcić czas Taczaka lub Concordii :)

      • W sumie nie można się nie zgodzić :)

        Hipsterska kultura w Poznaniu :)

  • M

    Kontenery super. Mam uczulenie na takie modne miejsca, ale trafiłam tam w niedzielne popołudnie (rodziny z dziećmi) i nie chciałam wracać do domu :)

  • Świetne rekomendacje. Dzięki.

  • Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia. I co najważniejsze, jedzenie wygląda na bardzo bardzo smaczne :)
    Niewymownie zachęciłeś mnie do odwiedzenia Poznania, bo to jedno z najpiękniejszych i chyba najbardziej niedocenianych polskich miast.

  • jajka

    ja polecam piece of cake z pysznymi wegeburgerami!

  • Agnieszka Zofia Warzecha

    Brakuje Jeżyc, brakuje Wytwórni Lodów Tradycyjnych, Sklepu z cytatami na Kościuszki i wielkiej dziury w centrum zamiast Kaponiery :P

  • Dodaj sobie do listy: Dragon, Reforma Studio, Kisielice, Yeżyce Kuchnia, Cafe la Ruina, tajskie w pasażu Apollo, SPOT. Z pozdrowieniami z Pyrlandii!

    • MW

      i jeszcze Juice Drinkers na Dąbrowskiego, Tośka Cantine przy Operze, Opcja na Półwiejskiej, La Ruina na Śródce i coś bardzo ciekawego co odkryłam tego lata czyli FUDO nad Rusłaką i wiele wiele innych ;)

  • Emilia Stachowska

    Do tego jeszcze Kisielice, obowiązkowo Kisielice, Jeżyce i ulica Żydowska z Piece of Cake aka Ciachem na czele.

  • Joanna

    brak tu Strefy Kultywator i wielu innych miejsc, o!

  • Oleksandr

    Brakuje Setki!

  • Aga Futrzak

    SPOT, Jeżyce i kilka jeszcze by sie znalazło

  • Grigorij Bucz Dymarski

    trudno to jednorazowo ogarnac. jest roche ciekawie na żydowskiej, pracownia na woźnej, bulka z maslem na jeżycach,…

  • Ola

    zagłębie jeżyckie: bułka z masłem, yeżyce, wytwórnia lodów tradycyjny, kwiaty i miut ;)

  • filozof

    znakomite, dziękuję

  • Jeżyce Pany

    Co to znaczy „brakuje Jeżyc” ? To dość duże miejsce – piękne, lecz nie zawsze kulturalne : ) Na Jeżach polecam Uno espresso (ul. Prusa), Brisman kawowy bar (ul. Mickiewicza) i pierogarnię jeżycką (ul. Szamarzewskiego).

  • Witold

    a Sklep z cytatami????

  • Anka Pyrka

    Polecam The Mexican na ul. Kramarskiej 19 przy Starym Rynku;) jak zamówisz sernik na gorąco to nagle przygaszają światła w lokalu, leci szybka muzyczka i koleś w przebraniu Zorro przynosi Ci serniczek :) super opcja naprawdę ! Można sobie zrobić także pamiątkowe zdjęcie w sombrero, które jest zawieszane w lokalu ;) POLECAM bo warto !

  • kejbajt

    zapomniałeś o twierdzy Poznań i jej fortach!

  • ewka

    Koniecznie: Wytwórnia Lodów Tradycyjnych i PTASIE RADIO (btw. rzut beretem od Zamku!)

  • P

    Jadalnia w Pixelu – niepowtarzalna chyba na skalę Polski restauracja.
    Ktoś już nadmienił forty.

  • Pingback: Poznań razy trzy! Przeżyjmy to jeszcze raz | Kajzerek()

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)