Autor: Andrzej Tucholski | 30 października 2012 | 6 komentarzy
Tematy: Inspiracje

Sławny i bogaty artysta – to możliwe? O tworzeniu komiksów opowiada Gregor Czaykowski z Loading Artist

W zeszłym tygodniu przedstawiłem na blogu postać Yale’a Stewarta, twórcy przedszkolnych i pucatych wersji Batmana i reszty uniwersum DC. Dzisiaj nie będzie superbohaterów, ale za to sporo celnego opisywania codziennych bolączek i ambicji. No i parę kopanych w drzewa ptaszków.

Z Gregorem Czaykowskim, twórcą Loading Artist rozmawiam pokrótce o jego początkach, rozwoju, zarobkach, fanach i inspiracji. Warto wziąć sobie jego odpowiedzi do serca, bo facet leci jak burza. Jest aktualnie jednym z najszybciej rosnących zjawisk w rysowanym necie.

Andrzej Tucholski: Pierwszy strip Loading Artista. Czytelny i estetyczny, jasne, ale ciężko jest mi porównywać Twoje prace z początków 2011 roku z tymi, które publikujesz aktualnie. Czy dokształcasz się w rysowaniu w jakiś formalny sposób, czy po prostu rozwijasz się dzięki kolejnym notkom na blogu?

Gregor Czaykowski: Nie, nie studiuję rysowania (chociaż pewnie powinienem), ale tak jak przy każdym internetowym komiksie – staję się trochę lepszy i znajduję nowe metody pracy przy każdym kolejnym odcinku. Uwielbiam obserwować jak style sieciowych rysowników ewoluują wraz z upływem czasu.

Między innymi dlatego nazwałem swój komiks „Loading Artist”. Sztuka ciągle się „ładuje” i rozwija.

AT: Pamiętasz swój pierwszy skok popularności?

GC: Główna strona reddita. To była prawdziwa eksplozja wejść, pierwsza taka w historii komiksu. Nie pamiętam jednak dokładnie o ile wtedy urosłem, moja pamięć jest tragiczna.

 

AT: Pomijając częste losowe komiksy, Loading Artist ma coś co można nazwać „prawdziwą fabułą”. Historię pogoni artysty za szczęściem. Wolisz rysować randomy czy raczej przykładać uwagę do tej większej opowieści?

GC: Lubię zajmować się i tym i tym, ale jeśli miałbym wybierać naprawdę to chyba zdecydowałbym się na stripy losowe. Nie muszę przy nich myśleć nad żadnymi dużymi pytaniami w stylu „jak to wpłynie na charakter bohatera” lub „czy ta postać powinna to robić?”.

Ponadto te krótkie, niezwiązane historyjki pozwalają mi na większy luz przy scenariuszach. Na co dzień dbam o spójność, fabuły są związane z „rzeczywistym światem” (a okazjonalne szaleństwa, jak pająk w Spidered lub mroczny kosiarz w Bathroom Bathroom, sugeruję jedynie jako wytwory wyobraźni głównego bohatera).

AT: Czy planujesz wydać coś nie-wirtualnego czy wystarcza Ci Internet?

GC: W przyszłym miesiącu wybieram się na mój pierwszy konwent (Armageddon w Auckland, Nowa Zelandia) gdzie zamierzam sprzedawać antologię najlepszych/ostatnich komiksów, przypinki, wydruki itp. Ponadto odpaliłem niedawno sklep z T-shirtami.

Przymierzam się też do wydania takiego PRAWDZIWEGO komiksu, drukowanego i w ogóle. Mam na niego masę pomysłów, ale każdy zająłby masę czasu i energii, których aktualnie wygospodarować nie dam rady.

AT: Rysowanie komiksów to Twój pełnoprawny lifestyle czy w dalszym ciągu poboczne hobby?

GC: Gdybym mógł uczynić z rysowania moją główną pracę – zrobiłbym to bez wahania. Ale na razie po prostu rysuję gdy mogę. Chociaż przy całodziennej pracy (siedzę w branży growej) znajdywanie czasu lub inspiracji na komiksy potrafi być trudne. Poniedziałki pojawiają się znikąd i znowu nadchodzi pora na publikację.

Wracanie do domu z pracy na noc przed premierą nowego odcinka i brak jakiegokolwiek sensownego pomysłu na strip jest stresujące. Bardzo stresujące.

(Dopisek ode mnie -Gregor potrafi jednak z takiego impasu wyjść z prawdziwą klasą.)

AT: Czy w tym biznesie są pieniądze?

GC: Na komiksach da się zarabiać. Spójrz na Penny Arcade, Cyanide & Happiness lub XKCD. Wszystkie odnoszą sukcesy i są dla swoich autorów pełnoetatową pracą. Wiem jednak, że spośród tysięcy komiksów, które możesz znaleźć w necie nazwałem jedynie trzy. Zarabianie na nich nie jest proste, ale na pewno jest wykonalne. Mam nadzieję, że dla mnie też.

AT: Masz masę fanów, którzy w ostatnim okresie okazali się zaskakująco wspierający i aktywni. Jak się z nimi komunikujesz?

GC: Kocham moich fanów i bardzo się cieszę, że mogę w ten sposób nazwać równie wielką grupę pozytywnych ludzi. Mogą mnie łapać na maila, na Facebooku lub Twitterze i staram się odpisywać na każde jedno zaczepienie. Na początku nawet rysowałem jednoobrazkowe komiksy zamiast odpowiedzi na listy, ale wraz z rozwojem komiksu stało się to przytłaczające. Przerzuciłem się więc na zwykłe odpisywanie.

A dzisiaj dostaję tyle wiadomości, że ciężko mi odpowiedzieć na nie nawet i w ten sposób! Mam nawet w skrzynce parę maili, na które nie miałem siły odpisać aż od sierpnia.

AT: Wielu z moich czytelników pracuje nad czymś własnym. Tworzą blogi, muzykę, książki, indie projekty. Jaka by była rada od Loading Artista dla ludzi, którzy chcą osiągnąć sukces w takich projektach?

GC: Rób tylko to, co kochasz, ponieważ spędzisz z tym NAPRAWDĘ dużo czasu. Im mniej szczerze coś uwielbiasz tym szybciej się tym zbrzydzisz.

Gregor to zabawny człowiek, bo choć większość tematów potrafi sprowadzić do pierdzących pajączków i obiecanych we wstępie kopanych ptaszków, równie często na lekko komentuje sensowne, bolesne codzienności, które widać na ulicy każdego miasta świata, choćby i w Polsce.

Główną stronę komiksu znajdziesz tutaj. Lubię ją obserwować.

Twój bloger,

Andrzej Tucholski


///

PS: Jakoś się zagapiłem i nie wybrałem kolejnego rysownika do zagadania. Kogo proponujecie?

Bądźmy w kontakcie:
  • Pan Rysownik

    Może… kogoś z Polski? Kogoś DOBREGO (żebyś nie wybrał jakichś psów :).

    • och tak, psy są dla plebsu i w ogóle nie mają swojej niszy, duszy ani sensu. my wykształceni ludzie brzydzimy się takimi…

  • Tantanelka

    Podoba mi się jego kreska :)

  • Monika Amelia

    Ale super! I artysta i twój wywiad:)
    Podziwiam Cię, zawsze chciałam coś takiego robić, zaczepić kogoś, przeprowadzić krótki wywiad, zamieścić gdzieś:) To dopiero satysfakcja;)
    Niestety nikogo do zaproponowania nie mam… Ewentualnie dead-philosophers.com, ale na to raczej nie będzie zainteresowania:)

  • Pingback: Nikt nie czyta mojego bloga - jak zacząć? | jestBlog.pl()

  • Miluk

    Tak, uwielbiam ten komiks! Byłem niesamowicie zaskoczony widząc polski wywiad z tym wspaniałym artystą.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

You tube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Te pięć tekstów to jedne z najpopularniejszych artykułów w historii bloga. Wartych uwagi „klasyków” które spodobały się dziesiątkom tysięcy Czytelników jest jednak więcej. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy do 10 najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z tego tyle, ile uzna za stosowne.

Nagłówek 2

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)